Postój taksówek

Postój taksówek / Fot. Wikimedia Commons

  • Jak relacjonuje Gazeta “Stołeczna” 24 marca miało dojść do napaści seksualnej na 20-letniej kobiecie.
  • Wraz ze swoim partnerem wracała do mieszkania z przewoźnikiem wynajętym poprzez jedną z aplikacji, lecz przystanek wcześniej mężczyzna wysiadł i czekał na wiadomość od partnerki.
  • Niestety kierowcą okazał się być 30-letni imigrant z Turkmenistanu, który zatrzymał się i zatrzasnął drzwi.
  • Następnie kobieta została zgwałcona przez napastnika i odwieziona do domu.
  • To nie pierwszy przypadek molestowania i gwałtu w stolicy dokonywanych przez obcych kulturowo imigrantów.
  • Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak przekazał, że w ostatnim czasie odnotowano już kilka przypadków naruszenia nietykalności cielesnej.
  • Ostrzegał on przed fałszywymi przewoźnikami, którzy próbują zaciągnąć pijane kobiety do samochodu pod pozorem transportu do mieszkania.
  • Zobacz także: Rosjanie gwałcą ukraińskie matki. “Nie chcę żyć”

Do zdarzenia miało dojść 24 marca. Sprawę opisała w poniedziałek Gazeta “Stołeczna”. Relacje dziennikarzom zdał Łukasz, partner poszkodowanej kobiety. Jak mówił, dwudziestolatkowie, razem wracali z wieczoru u znajomych. Mężczyzna z auta przewozu osób wysiadł pierwszy, młoda kobieta pojechała dalej. Miała dać znać smsem, kiedy będzie w domu. Poinformowała go jednak później, że została zgwałcona.

Za kierownicą miał siedzieć 30-letni Turkmen. Jak podaje “Stołeczna” mężczyzna zatrzymał auto za jedną ze stacji benzynowych, zatrzasnął drzwi i napadł na kobietę. Później odwiózł ją do domu. Dziewczyna trafiła do szpitala, a następnie złożyła zawiadomienie na policji.

Brak aresztu dla podejrzanego

Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Śledczy zabezpieczyli monitoring, przesłuchali świadków.

Postanowieniem z dnia 25 marca 2022 roku Prokuratura Rejonowa Warszawa Praga-Północ wszczęła śledztwo w sprawie o czyn z art. 197§1 kk popełniony w dniu 24 marca w Warszawie

– poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.

Kierowcy, obywatelowi Turkmenistanu, zostały przedstawione zarzuty

– dodała Katarzyna Skrzeczkowska.

Śledczy złożyli do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Sąd nie uwzględnił prośby prokuratury.

W ubiegłym tygodniu prokuratura złożyła zażalenie

– zapewniła.

Stolica zmaga się z molestowaniami i gwałtami

“Stołeczna” ustaliła, że firma w której pracował podejrzany, wie o sprawie i współpracuje z organami ścigania. Przedstawiciele firmy poinformowali, że mężczyzna został już zablokowany w aplikacji.

To nie pierwszy przypadek molestowania kobiety przez kierowców przewozów osób. Na początku lutego ratownik medyczny opisał dramatyczną interwencję w Warszawie. Karetka została wezwana do kobiety, która miała zostać zgwałcona przez kierowcę taksówki. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie, jednak do tej pory nikomu nie postawiono zarzutów. 

Kilka dni wcześniej informowaliśmy o młodej kobiecie, która zgłosiła, że była molestowana w taksówce.

Jak podaje Katarzyna Skrzeczkowska, w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Praga-Południe odnotowano dwa podobne postępowania. Jedno z nich wciąż jest w toku, drugie skończyło się umorzeniem.

Pokrzywdzona nie była w stanie podać żadnych informacji na temat marki i typu samochodu, nie korzystała z aplikacji do zamawiania kursów, a oględziny monitoringu nie doprowadziły do ustalenia numeru rejestracyjnego samochodu, którym poruszał się sprawca

– przekazała rzecznik prokuratury.

Z kolei Aleksandra Skrzyniarz z Prokuratury Okręgowej w Warszawie przekazała, że w toku prowadzonych jest dziewięć podobnych postępowań. Jedna sprawa skończyła się już aktem oskarżenia, jedna została umorzona.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Rzecznik Policji radzi jak uchronić się przed gwałtem

O próbach gwałtów czy molestowaniach w taksówkach mówił w “Dzień Dobry TVN” Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Część z nich zakończyła się zgwałceniem, a część – inną czynnością seksualną. Za każdym razem ten sposób działania sprawcy był bardzo podobny. Wykorzystuje się moment, kiedy osoba korzysta z przewozu za pośrednictwem aplikacji i wsiada do samochodu, będąc w stanie nietrzeźwości. Bardzo często zasypia z tyłu pojazdu i w tym momencie kierowca wywozi osobę w różne miejsca. To jest często teren zalesiony. Miejsce, gdzie tak naprawdę nie mamy orientacji, w którym miejscu się znajdujemy i wtedy niestety dochodzi do wykorzystania seksualnego

– opisywał Sylwester Marczak.

Gość programu wymienił podstawowe zasady bezpieczeństwa.

Należy sprawdzić oznaczenie pojazdu: powinien mieć napis taksówka na dachu. W Warszawie: na przednich drzwiach pas żółtoczerwony, herb miasta, numer identyfikacyjny, który jest równoznaczny z licencją na dany pojazd

– podkreślił.

Przypomniał, że każdy kierowca powinien mieć identyfikator.

Jeśli tego nie widzimy, to jest powód do tego, by poinformować firmę, która jest z tej aplikacji oraz organy ścigania, takie jak policja

– wytłumaczył rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

tvnwarszawa.pl

Donald Tusk

Bydgoszcz, 09.04.2022. Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk podczas konferencji prasowej w Bydgoszczy, 9 bm. (mr) PAP/Tytus Żmijewski / fot. PAP/Tytus Żmijewski Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Donald Tusk jeszcze w trakcie trwania prezentacji raportu postanowił dać upust swojej niechęci na Twitterze
  • Podkomisja smoleńska kierowana przez Antoniego Macierewicza zaprezentowała raport ze swoich prac
  • Wynika z niego, że katastrofa z 10 kwietnia 2010 r. była wynikiem “aktu bezprawnej ingerencji”
  • Jednocześnie podkomisja unieważniła raport komisji Jerzego Millera z 29 lipca 2011 roku
  • Przewodniczący Platformy Obywatelskiej zarzucił władzy, jakoby realizowała plan Władimira Putina
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński: Będziemy w najbliższych dniach o tym mówić, będzie to przedstawione opinii publicznej

Donald Tusk: PiS realizuje plan Putina

Głównym i bezspornym dowodem ingerencji Rosji był wybuch w lewym skrzydle samolotu przed minięciem brzozy. Komisja zlokalizowała miejsce i czas eksplozji, następna eksplozja nastąpiła w centropłacie.

– mówił Antoni Macierewicz w poniedziałek na konferencji prasowej.

Były premier na doniesienia Macierewicza zareagował jeszcze w trakcie trwania konferencji.

Minęła kolejna rocznica zamachu na prawdę, przyzwoitość i na jedność Polaków. Perfekcyjna realizacja planu Putina przez PiS.

– napisał przewodniczący PO w mediach społecznościowych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

najnowszy sondaż

Warszawa, 10.04.2022. Obchody 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Premier Mateusz Morawiecki (P) i prezes PiS Jarosław Kaczyński (L) przy grobie ks. Ryszarda Rumianka na Cmentarzu w warszawskich Pyrach / fot. PAP/Paweł Supernak Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Jarosław Kaczyński o bezpieczeństwie Pomorza Zachodniego

Wielkie miasta w Polsce, a Szczecin do nich należy, są miejscem, które może być szczególnie łatwo przedmiotem ataku, tym bardziej, że tam jest ważny port, a obok jest port Świnoujście. Ten zespół portowy też ma dla nas znaczenie. Krótko mówiąc, to musi być teren szczególnie chroniony i oczywiście będziemy nad tym pracować, żeby ta ochrona powstała.

– tłumaczył wicepremier w trakcie audycji.

Kaczyński przekonywał, że Pomorze Zachodnie musi być “dobrze rozwiniętą, silną częścią kraju z dużą, silną stolicą, ale też innymi miastami i wsiami”.

Infrastruktura na Pomorzu Zachodnim powinna być chroniona nie tylko przeciwlotniczo, ale także przeciwrakietowo.

– ocenił PiS Jarosław Kaczyński.

Gaz z portu i z rurociągu to jest coś, bez czego polska gospodarka nie mogłaby funkcjonować – przynajmniej prawidłowo funkcjonować – a to może być zaatakowane.

– tłumaczył Kaczyński.

Kaczyński podkreślił na koniec, że “w naszym wspólnym interesie” jest, by zaniedbania z czasów komunistycznych zostały “możliwie szybko zlikwidowane”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Ramzan Kadyrow

Ramzan Kadyrow / fot. youtube/BBC News

  • Ramzan Kadyrow zabrał głos na temat aktualnej sytuacji wojsk rosyjskich
  • Przywódca Czeczenii zapowiedział ofensywę wojsk Federacji Rosyjskiej
  • Człowiek Władimira Putina mówił o wyzwoleniu terytoriów, wobec których mają roszczenia samozwańcze republiki doniecka i ługańska
  • Kadyrow przekonywał również, że wojska FR zdobędą Kijów i inne ukraińskie miasta
  • Zobacz także: Korea Południowa odmówiła dostarczania broni na Ukrainę

Ramzan Kadyrow o planach Rosji

Czeczeński przywódca Ramzan Kadyrow powiedział, że siły rosyjskie przeprowadzą ofensywę, by wyzwolić terytoria samozwańczych republik Doniecka i Ługańska “od szatanów”. Następnie wojska FR mają zdobyć stolicę Ukrainy i inne ośrodki miejskie.

Zadania są jasne i już zaczynamy działać konkretnie, punktowo. Będzie ofensywa (…) nie tylko w Mariupolu, ale także we wszystkich innych osadach, miastach i wsiach. Ale przede wszystkim całkowicie wyzwolimy Ługańsk i Donieck.

– powiedział Kadyrow w opublikowanym przez siebie nagraniu.

To zadanie postawione przez naczelnego wodza, naszego drogiego prezydenta Władimira Władimirowicza Putina. A potem zdobędziemy Kijów i wszystkie pozostałe miasta.

– zapowiedział.

Naszym celem nie jest podbijanie miast, ale naszym celem jest zniszczenie tych banderowców, nazistów, szatanów. Nie cofniemy się ani o krok.

 zaznaczył.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24

najnowszy sondaż

covid zdjęcie Jan Bodakowski / covid zdjęcie Jan Bodakowski

  • Najnowszy sondaż pracowni United Surveys dla RMF FM i “Dziennika Gazety Prawnej” pokazuje, że Polacy mają dość pandemii koronawirusa
  • Decyzję o “systemowym” zakończeniu pandemii popierają głównie zwolennicy obozu rządzącego (72 procent)
  • Jak pokazuje badanie, lewicowe i liberalne elektoraty wykazują większą niechęć do odejścia od obostrzeń i reżimu sanitarnego
  • W grupie wyborców Koalicji Obywatelskiej głosy popierające “koniec pandemii” oraz przeciwne rozkładają się mniej więcej po równo
  • Zobacz także: Francja: Po przeliczeniu głosów zmniejszył się dystans między Macronem, a Le Pen

Najnowszy sondaż

“Dziennik Gazeta Prawna” pochylił się nad kwestią tego, czy Polacy popierają decyzję rządu w sprawie zniesienia obostrzeń pandemicznych.

Decyzję popierają zwolennicy obozu rządzącego (72 proc.), ale także w gronie przeciwników rządu odsetek odpowiedzi na +tak+ jest wysoki – 57 proc. Większe różnice widać przy podziale na wyborców konkretnych partii. Głosujący na Lewicę nie są zadowoleni z ogłoszenia końca pandemii: taki kierunek popiera niewiele ponad jedna czwarta pytanych. W tej grupie jest też najwięcej aktywnych przeciwników – aż 45 proc. mówi, że jest zdecydowanie przeciwna równaniu koronawirusa z grypą.

– czytamy w “DGP”.

Im starsze osoby, tym większy sceptycyzm wobec działania rządu – wśród badanych powyżej 60. roku życia +za+ jest mniej niż połowa. Eksperci są w tej sprawie podzieleni. Główny zarzut dotyczy braku testów – te są potrzebne, by monitorować przebieg pandemii, która może jeszcze zaatakować jesienią.

– podaje dziennik.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Marek Suski

Marek Suski / fot. youtube/RMF 24

  • Marek Suski gościł w poniedziałek w porannej audycji Roberta Mazurka
  • Poseł Prawa i Sprawiedliwości podjął kwestię “trzeciej osoby w państwie”
  • W ocenie Suskiego, Tomasz Grodzki swoim niedawnym wystąpieniem skierowanym do Rady Najwyższej Ukrainy pomógł Władimirowi Putinowi w podtrzymywaniu antypolskiej narracji
  • Suski wypowiedział się również na temat rzekomego zamachu w Smoleńsku
  • Tezy forsowane przez posła spotkały się z mocną reakcją prowadzącego
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński: Będziemy w najbliższych dniach o tym mówić, będzie to przedstawione opinii publicznej

Marek Suski o Grodzkim

Gość Roberta Mazurka odniósł się do niesławnego wystąpienia marszałka izby, skierowanego do Rady Najwyższej Ukrainy, w którym Tomasz Grodzki przeprosił za polski rząd.

Tak, zdecydowanie marszałek Grodzki jest pomocnikiem Putina, bo to, co robi pomaga Putinowi. Oskarża Polskę, podważa naszą wiarygodność w Ukrainie, której pomagamy, sami Ukraińcy mówią, że jesteśmy państwem wiodącym w pomocy dla nich, a tu wychodzi marszałek i mówi, że wy finansujecie wojnę i wy jesteście winni tych zbrodni, które się dzieją. To po prostu skandal.

– ocenił polityk PiS.

Putin jest mściwy

Nieco później głównym tematem rozmowy stała się katastrofa smoleńska. Suski był pytany o raport podkomisji Antoniego Macierewicza, który przekonuje, że w 2010 roku w Smoleńsku doszło do zamachu.

Tutaj mowa nie jest o tym, że Putin dokonał zamachu. Jest mowa o tym, że był zamach. Najprawdopodobniej zamachu mógł dokonać ten, kto miał w tym interes. A interes miał Putin, bo on jest osobą mściwą, a prezydent Lech Kaczyński mu się bardzo naraził.

– ocenił poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Polityk stwierdził, że są dowody na zamach w Smoleńsku, ale nie ma dowodów na to, kto dokładnie go dokonał. W tym momencie zareagował Robert Mazurek.

Bardzo pana przepraszam, ale ja na pańskim miejscu bym się jednak złapał za głowę. W państwie, którego premierem jest człowiek pańskiej formacji poseł i szef podkomisji ma większą wiedzę niż prokurator. Prokurator nic nie wie, a Antoni Macierewicz wie wszystko. Sytuacja co najmniej postawiona na głowie.

– wtrącił dziennikarz RMF FM.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Antoni Macierewicz

Antoni Macierewicz wystąpił w "Sygnałach dnia" / fot. youtube/Polskie Radio

  • Antoni Macierewicz był gościem “Sygnałów Dnia” w Programie Pierwszym Polskiego Radia
  • Były minister obrony narodowej twierdził, że w 10 kwietnia 2010 w Smoleńsku doszło do zamachu
  • Macierewicz wyraźnie zasugerował, że odpowiedzialność za katastrofę ponoszą Władimir Putin i Donald Tusk
  • Macierewicz stwierdził, że nigdy dotychczas nie zdarzało się, że komisja, która bada tego typu wypadki, musiała się mierzyć z “całkowitym zafałszowaniem materiału dowodowego”
  • Były szef MON poinformował, że samolot strąciły co najmniej dwie eksplozje
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński: Będziemy w najbliższych dniach o tym mówić, będzie to przedstawione opinii publicznej

Antoni Macierewicz mówi o zamachu

Coś takiego nie miało miejsca nigdy w historii Polski, żeby polskie władze wspierały zbrodniarza, który zamordował polską elitę narodową.

– stwierdził w poniedziałek Antoni Macierewicz na antenie Polskiego Radia.

Były minister obrony narodowej wprost mówił o zamachu na polskiego prezydenta.

Raport zawiera jednoznaczną odpowiedź, analizę i wyniki naszych długotrwałych, niesłychanie trudnych prac. Bo trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że było to jedyne takie badanie, jakie znamy w historii badań wypadków lotniczych.

– mówił polityk w radiowej Jedynce.

Macierewicz podkreślił, że komisja badająca katastrofę musiała mierzyć się z “całkowitym zafałszowaniem materiału dowodowego”. Poseł wskazywał, że właśnie ten aspekt zdecydował o długim czasie prac.

Wspierała to niestety administracja Donalda Tuska. Przyczyną techniczną dramatu smoleńskiego były przynajmniej dwie eksplozje, które zniszczyły ten samolot. Ale oczywiście przyczyny były także polityczne, które sprawiły, że administracja strony rosyjskiej zdecydowała się na taki nieprawdopodobny akt bezprawia, akt agresji wobec Polski. Był to pierwszy tego typu akt agresji od wielu, wielu lat na arenie międzynarodowej ze strony Rosji. Który zapoczątkował agresję militarną, z którą dzisiaj mamy do czynienia na Ukrainie.

– przekonywał Antoni Macierewicz w „Sygnałach dnia”.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Polskie Radio

Francja

Marine Le Pen chwilę po ogłoszeniu wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich. / fot. PAP/EPA/IAN LANGSDON Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Francja wybiera, kto zostanie jej prezydentem; w niedzielę odbyła się pierwsza tura wyborów.
  • Po przeliczeniu 96 procent głosów Emmanuel Macron uzyskał 27,41 procent poparcia.
  • Szefowa Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen może pochwalić się wynikiem na poziomie 24,03 procent.
  • Największymi przegranymi pierwszej tury wyborów są prawicowy publicysta Eric Zemmour oraz reprezentantka Republikanów Valerie Pecresse.
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Stanowisko Niemiec zmienia się na korzyść Ukrainy

Francja wybiera

Po obliczeniu 96 procentu głosów w niedzielnej pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji ubiegający się o reelekcję prezydent Emmanuel Macron uzyskał 27,41 proc. głosów, a na szefową Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen zagłosowało 24,03 proc. wyborców.

– poinformowała agencja Reutera.

Wynik wyborów prezydenckich potwierdza polityczną rekompozycję Francji. Zamiast starego podziału na prawicę i lewicę wzmacnia się podział na Francję “dołów” i “góry”, bogatą i biedną.

– uważa dyrektor departamentu opinii instytutu Ifop Jerome Fourquet w rozmowie z dziennikiem “Le Figaro”.

Dosyć wysokie poparcie dla Marine Le Pen staje się przedmiotem wnikliwych analiz komentatorów. Fourquet zauważa, że szefowa Zjednoczenia Narodowego adresowała swój przekaz przede wszystkim do francuskiej klasy robotniczej.

Zwolennicy Marine Le Pen są skoncentrowani wśród osób o najniższych dochodach, wśród aktywnej i pracującej Francji. Rozszczepienie między Francją elit a Francją dołów nadal rośnie w siłę.

– zauważa Fourquet.

Badacz skupił się również na klęsce Erica Zemmoura, który jesienią ubiegłego roku zdominował debatę publiczną kwestiami tożsamościowymi. Prawicowy publicysta nie utrzymał jednak dobrej prasy i skończył przygodę z wyborami osiągając wynik 7 procent.

Punktem zwrotnym w kampanii stała się jednak wojna w Ukrainie. Zemmour, czarny koń kampanii, po pierwsze był krytykowany za jego ideologiczną bliskość z reżimem Putina oraz z powodu wyrzeczenia się jego pola kompetencji jako wizjonera na poziomie geopolitycznym i historycznym.

– uważa Fourquet, wskazując na główne przyczyny porażki prawicowca.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Salon24

Doradca prezydenta Ukrainy

Ołeksij Arestowycz / Fot. Twitter

  • Doradca prezydenta Ukrainy podzielił się niezwykle kontrowersyjną opinią na temat Państwa Islamskiego
  • Ukrainiec stwierdził, że okrucieństwo “pokazowe” stosowane m.in. przez dowódców ISIS jest mądrą strategią walki
  • Ołeksij Arestowycz od 2020 roku pracuje jako doradca Szefa Kancelarii Prezydenta Ukrainy ds. komunikacji strategicznej w dziedzinie bezpieczeństwa narodowego i obrony
  • Wypowiedź Arestowycza skomentował Krzysztof Bosak z Konfederacji
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Stanowisko Niemiec zmienia się na korzyść Ukrainy

Doradca prezydenta Ukrainy szokuje

Dowódcy ISIS są mądrzy i osiągają sukces… Okrucieństwo na pokaz jest nieludzkie ale to mądra strategia.

– powiedział Ołeksij Arestowycz na nagraniu dostępnym w mediach społecznościowych.

Sprawę bulwersujących słów skomentował Krzysztof Bosak. Polityk zapobiegawczo powstrzymał się jednak od ferowania wyroków i jednoznacznej oceny słów Arestowycza.

Myślę, że bardzo mało osób w naszym państwie zna i rozumie elity ukraińskie. Taka wypowiedź w ustach polskiego eksperta czy doradcy prezydenta byłaby niewyobrażalna. Nie oceniam tego. Po prostu stwierdzam fakt. Na poziomie elit nie ma tej mitycznej bliskości kulturowej.

– napisał poseł na Twitterze.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter

Korea Południowa

Suh Wook, minister obrony Korei Południowej / fot. youtube

  • Korea Południowa podjęła decyzję o odmowie wysyłania broni na Ukrainę
  • Wynika to z rozmowy przeprowadzonej przez szefów MON Korei Południowej i Ukrainy
  • Minister obrony Suh Wook powtórzył, że w jego ocenie dostawy broni na Ukrainę są “problematyczne”
  • Dotychczas koreański resort obrony wysłał do Kijowa hełmy, namioty, racje żywnościowe i apteczki o wartości ponad 800 tysięcy dolarów
  • Zobacz także: Wołodymyr Zełenski: Stanowisko Niemiec zmienia się na korzyść Ukrainy

Korea Południowa odmawia wysyłania broni

Minister obrony Korei Południowej Suh Wook powtórzył, że uważa dostawy śmiercionośnej broni na Ukrainę za problematyczne podczas rozmowy telefonicznej przeprowadzonej 8 kwietnia ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Aleksiejem Reznikowem.

– zakomunikował w poniedziałek rzecznik koreańskiego MON Boo Seung-chan.

Suh wyjaśnił, że istnieją ograniczenia w dostarczaniu systemów broni śmiercionośnej na Ukrainę, biorąc pod uwagę naszą sytuację bezpieczeństwa i jej potencjalny wpływ na postawę gotowości naszego wojska.

– cytuje rzecznika resortu obrony agencja prasowa Yonhap.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy