Pociąg towarowy

Pociąg towarowy / fot. wikimedia commons

  • Jak przekazał portal Ukraińska Prawda, wojska rosyjskie miały ukraść w obwodzie zaporoskim 54 wagony z rudą żelaza.
  • Według ukraińskich źródeł w wagonach znajdowało się łącznie 3240 ton surowca.
  • Siły Obrony Kraju Zaporoskiego podały również, że wrogie oddziały w dalszym ciągu dokonują grabieży, czy konfiskaty majątku lokalnych przedsiębiorstw.
  • Rosjanie odbierają również nawet pojazdy należące do cywilów.
  • Zobacz także: Chiński minister obrony wyjawił, jak zakończyć wojnę na Ukrainie

Wojska rosyjskie ukradły w okupowanym obwodzie zaporoskim 54 wagony z rudą żelaza, w sumie 3240 ton

– przekazała Ukraińska Prawda.

Okupanci kontynuują grabieże na zajętych terytoriach, okradając mieszkańców i nielegalnie konfiskując majątek przedsiębiorstw

– dodano w komunikacie powołując się na Siły Obrony Kraju Zaporoskiego.

Jak poinformowano, z terytorium Zaporoskiego Kombinatu Rudy Żelaza w Małej Biłozirce Rosjanie ukradli 54 wagonów z rudą o ogólnej wadze 3240 ton.

W komunikacie przekazano również informacje o odbieraniu samochodów mieszkańcom i przedsiębiorcom.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wnp.pl

Waldemar Buda

Waldemar Buda / Fot. You Tube/ Polskie Radio

  • Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda poinformował, że rząd rozważa opcję wydłużenia tarczy antyinflacyjnej.
  • Ostatnio została przedłużona do października bieżącego roku z powodu rosnącej inflacji.
  • Buda wskazał, że następna decyzja zostanie podjęta pod koniec obowiązywania tarczy.
  • Podkreślił, że ma ona pomóc przy rosnących cenach paliwa oraz żywności i innych produktów.
  • Zobacz także: Otwarcie kanału na Mierzei Wiślanej 17 września. Prztyczek w stronę Rosjan?

W poniedziałek minister rozwoju i technologii Waldemar Buda powiedział na antenie Radia Zet, że tarcza antyinflacyjna, która została ostatnio przedłużona do października b.r. może zostać ponownie wydłużona. Decyzja w tej sprawie zostanie podjęta w momencie, kiedy będzie upływała jej ważność.

Była teraz podejmowana, w czerwcu, w związku z tym, że inflacja nie tyle spadała, co rosła

– poinformował minister rozwoju i technologii Waldemar Buda

W związku z tym decyzja zostanie podjęta po przeanalizowaniu sytuacji, którą Polska zastanie w tym czasie.

Nikt nie wyklucza, że może być przedłużona, albo może być ograniczona – w zależności od sytuacji

– zastrzegł minister.

Przekazał, że maszyny przemysłowe nadal będą drożeć na poziomie 17 proc., a żywność i inne produkty będą na poziomie 5 proc.

Waldemar Buda powiedział wprost, że jeśli paliwo i żywność nadal będzie droga to po raz kolejny zostanie uruchomiona tarcza antyinflacyjna.

Do końca lipca w ramach tzw. pierwszej tarczy antyinflacyjnej obowiązuje obniżona stawka podatku akcyzowego na energię elektryczną i niektóre paliwa silnikowe, tj. olej napędowy, biokomponenty stanowiące samoistne paliwa, benzynę silnikową, gaz skroplony LPG, zwolnienie z podatku akcyzowego energii elektrycznej wykorzystywanej przez gospodarstwa domowe, zwolnienie z podatku od sprzedaży detalicznej sprzedaży paliw. Do końca lipca działa również druga tarcza antyinflacyjna, która obniża stawki VAT na żywność, nawozy i paliwa.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wnp.pl

Mateusz Morawiecki

Myszków (woj. śląskie), 13.06.2022. Premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystości odsłonięcia muralu kapitana Jerzego Kurpińskiego ps. „Ponury” w MOSiR Myszków, 13 bm. (jm) PAP/Tomasz Wiktor / fot. PAP/Tomasz Wiktor Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Mateusz Morawiecki przebywał z wizytą w Myszkowie (woj. śląskie)
  • Szef polskiego rządu odniósł się do wojny na Ukrainie
  • Morawiecki podkreślił, że jednym z kluczowych elementów bezpieczeństwa w kraju jest polska armia
  • Premier przekonywał, że Polacy podtrzebują dostępu do praktyki i obeznania z bronią
  • Należy przypomnieć, że według statystyk nasz naród pozostaje jednym z najbardziej rozbrojonych na świecie
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński: “Przed nami arcyważne pytanie (…). Musimy wyborcom dobrze wyjaśnić tę sytuację”

Mateusz Morawiecki: Kreml musi to wiedzieć 

Kreml musi wiedzieć, że jest u nas w gotowości 40 mln Polaków, aby postawić się i dać opór Rosji.

– stwierdził premier Morawiecki.

Premier podczas wizyty w Myszkowie stwierdził, że wojna na Ukrainie przypomniała nam, że wolność nie jest dana raz na zawsze.

Tak jak nasze pokolenia, walczyły o wolność z bronią w ręku tak i my musimy być teraz czujni – bo za naszą granicą trwa straszna wojna.

– mówił premier.

Jeżeli Rosji kiedykolwiek przyjdzie do głowy, aby zaatakować Polskę – to Kreml musi wiedzieć, że jest u nas w gotowości 40 mln Polaków, aby postawić się i dać opór Rosji. Jesteśmy wolnym i niepodległym krajem, nigdy tego nie oddamy!

– ostrzegał Rosjan szef rządu.

Dostęp do broni, ale na razie tylko na strzelnicach

Morawiecki przekonywał, że Polacy potrzebują obeznania z bronią, stąd też decyzje o otwieraniu kolejnych strzelnic. Morawiecki podkreślił, że dostęp do broni w obecnych czasach to kwestia, “którą musimy w bliskiej przyszłości szerzej omówić i przedyskutować”.

Życzymy sobie pokoju, ale ciągle żywe jest rzymskie powiedzenie – “Chcesz pokoju, szykuj się do wojny”. Dzięki nowoczesnym strzelnicom takim jak ta, w Myszkowie, więcej osób zapozna się i przeszkoli w używaniu broni palnej.

– stwierdził.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

MobileMe n’existe plus depuis le 30 juin 2012, le service est remplacé par iCloud. Shazam est une application qui permet d’identifier à peu près n’importe quel titre de musique en le faisant écouter à l’application via le micro du smartphone. L’application est rachetée par Apple en décembre 2017 pour environ 400 millions de dollars. Apple supprime la version payante sans pub et intègre le service à Siri qui devient capable de reconnaître la musique, au même titre que l’application. Depuis 2020, Shazam peut être synchronisé avec le compte Apple music ou spotify de l’utilisateur. Apple promeut l’App Store, sur l’iPhone et l’iPod touch, surtout pour son catalogue de jeu, et n’hésite pas à inviter plusieurs développeurs lors des keynotes.

  • Dans le menu déroulant permettant de sélectionner l’imprimante à utiliser, choisissez Microsoft Print to PDF.
  • En dehors de la boutique officielle de la firme, seule la Fnac avait ouvert les précommandes sur les nouveaux Google Pixel 6 et Pixel 6 Pro.
  • Avec cet outil, vous pouvez convertir automatiquement des images en véritables vecteurs SVG, EPS et PDF en ligne en les téléchargeant, sans avoir à installer de logiciel, et vous obtenez des résultats instantanés.
  • Vous pouvez également utiliser d’autres méthodes comme l’outil Capture pour faire des captures personnalisées ou faire une capture d’écran sur une tablette Surface.

Cette touche se trouve dans le coin supérieur droit du clavier, à côté de la touche Suppr.Si votre clavier est doté d’un pavé numérique sur la droite, la touche Impr. Écran se trouvera à gauche de la première rangée de touches du pavé numérique. Jack Lloyd est rédacteur et réviseur spécialisé en technologie chez wikiHow.

Comment Réduire La Taille D’une Image ?

La publicité sur internet agace près de 8 Français sur 10. Pour échapper à la pub, à la télévision, il suffit de zapper. Sur internet, beaucoup installent une sorte de zapette automatique, intégrée au navigateur web, qui supprime les pubs de leur écr… Cet utilitaire de résolution de problèmes peut certaines fois détecter et résoudre la perte du son sur un ordi. Si la première série de solutions n’a pas permis de résoudre le problème de son du PC, il y a ces quatre autres solutions qui peuvent être considérées dans un deuxième temps. Il est conseillé en général de choisir la recherche automatique et de laisser Windows 10 trouver le logiciel de pilote le plus récent et le plus adapté.

Cela vous permettra de sélectionner la forme de la screenshot que vous voulez capturer. Vous pourrez également choisir de capturer la fenêtre active ou alors l’ensemble de l’écran. Or il existe aussi désormais un outil dédié qui simplifie la prise de captures avec de nombreuses options pour gagner du temps.

Comment Faire Une Capture Vidéo DEcran Windows 10 Sans Logiciel

Microsoft Edge est présenté par Microsoft comme étant un nouveau navigateur développé pour remplacer Internet Explorer. Cependant il y a deux fausses affirmations dans cette simple phrase. Première il ne s’agit pas d’un nouveau navigateur mais d’une évolution d’Internet Explorer en mode « Metro » ou « Modern UI » et qui était déjà présent sous Windows 8 et 8.1.

Conditions De Production

Une fois l’opération d’exportation réalisée, et l’image imprimée, vous pourrez ainsi supprimer le fichier créé par Lightroom. Les fichiers d’origine resteront tels qu’ils ont été créé par votre boitier Fuji (c’est le principe de la retouche photo non destructive). Cette option n’intervient pas dans le processus de redimensionnement mais il est préférable de la laisser cochée pour ceux redimensionnant un photomontage contenant des calques auxquels ont été appliqués des styles driver scsi-raid-devices. Si par contre vous souhaitez faire imprimer votre photo, agissez dans ce cas sur sa résolution et sa taille. La première chose à bien comprendre, c’est qu’un pixel n’a pas de taille prédéfinie.Si j’affiche une image sur un écran, et bien chaque pixel constitutif de l’image occupera un pixel de l’écran, point. La résolution est ce qui lie la définition à la taille.Cela correspond à la quantité de pixels qu’il y a sur une surface donnée.

Robert Bąkiewicz

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Robert Bąkiewicz. / Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Robert Bąkiewicz podjął kwestię planów likwidacji polskiego górnictwa
  • Wygaszanie polskich kopalni miało potrwać do 2049 roku, co na każdym kroku podkreślał rząd w Warszawie
  • Okazuje się jednak, że eurokraci chcą przyspieszyć proces zniszczenia najważniejszego sektora polskiej gospodarki
  • Większość kopalni węgla w Polsce miałoby zostać zamknięte 31 grudnia 2023 roku
  • W sprawie wypowiedział się Piotr Woźniak, minister gospodarki w latach 2005-2007
  • W jego ocenie, rozporządzenie Rady Europejskiej i Parlamentu Europejskiego praktycznie zlikwiduje kopalnie na Górnym Śląsku
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński: “Przed nami arcyważne pytanie (…). Musimy wyborcom dobrze wyjaśnić tę sytuację”

Robert Bąkiewicz o planach likwidacji polskich kopalni

Eurokraci przyśpieszają wykończenie polskiego górnictwa. Za 1,5 roku wg. rozporządzenia Rady Europejskiej i PE dojdzie do zamknięcia kopalni na Górnym Śląsku (pod pretekstem zamknięcia stacji odmetanowywania). Czemu rząd Mateusza Morawieckiego nie reaguje?

– napisał w mediach społecznościowych szef Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Bąkiewicz odniósł się tym samym do wypowiedzi Piotra Woźniaka. Prezes zarządu Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa w latach 2016–2020 twierdzi, że większość kopalni węgla w Polsce miałoby zostać zamknięte 31 grudnia 2023 roku. Pozostałyby nieliczne, jak Bogdanka na Lubelszczyźnie. Skąd ten pośpiech?

UE chce zniszczyć polskie kopalnie

Piotr Woźniak na antenie RMF FM przypomniał o rozporządzeniu Rady Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, które nakazuje zamknięcie od 1 stycznia 2024 r. wszystkich stacji odmetanowania. Skończy się to zdaniem eksperta de facto likwidacją kopalni na Górnym Śląsku.

Każda z tych kopalń ma trzeci albo czwarty stopień zagrożenia metanowego. Przy zamknięciu wszystkich tych stacji odmetanowania, żaden kierownik ruchu, żaden szef kopalni nie pośle ludzi na dół. Moment zamknięcia stacji odmetanowania oznacza, że górnośląskie zagłębie węglowe staje.

– podkreślił Woźniak.

Likwidacja kopalni wymuszona przez UE oznaczałaby rezygnację z eksploatacji polskich zasobów węgla. Te według szacunków wystarczyłyby naszej gospodarce jeszcze na setki lat:

Zasobów węgla energetycznego przyzwoitej jakości mamy w złożach 3,6 mld ton przy produkcji rocznej rzędu 50 mln ton. Można to sobie podzielić jedno przez drugie, wychodzą setki lat – w złożach. I to są tylko te złoża objęte tzw. PZZ, tj. Programem Zagospodarowania Złoża. Czyli nie jakieś domniemane, prawdopodobne do wydobycia czy do rozpoznania. To są złoża objęte już planami kopalń(…). To są ogromne zasoby. Bo ogólne zasoby węgla w Polsce to jest ponad 60 mld ton.

– wskazywał były minister.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Twitter, RMF FM

PiS

Urna wyborcza / fot TT/@PolskieSluzby

  • PiS zamierza zorganizować wybory samorządowe wiosną 2024 roku
  • Powodem przesunięcia terminu głosowania są odbywające się niemal w tym samym momencie wybory parlamentarne
  • Głos w tej sprawie zabrał sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera
  • Dera wyjawił, że prezydent Andrzej Duda jest zwolennikiem przeprowadzenia wyborów w konstytucyjnym terminie
  • Swój komentarz zostawił także prof. Waldemar Wojtasik z Uniwersytetu Śląskiego, autor książki “Manipulacje wyborcze”
  • Ekspert wyjaśnił, dlaczego władzy tak bardzo zależy na przesunięciu wyborów lokalnych na 2024 rok
  • Zobacz także: Jarosław Kaczyński: “Przed nami arcyważne pytanie (…). Musimy wyborcom dobrze wyjaśnić tę sytuację”

PiS chce przesunąć wybory

Sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Dera wystąpił w poniedziałek w programie “Kwadrans Polityczny” na antenie TVP1. Polityk powiedział, że nie wie, czy rozmawiano z głową państwa na temat zmiany terminu wyborów samorządowych.

Generalnie prezydent jest zwolennikiem przeprowadzania wyborów w konstytucyjnym terminie. Chyba, że są jakieś nadzwyczajne okoliczności, które tę generalną zasadę zmieniają. Mam wątpliwości, czy nałożenie się terminów wyborów samorządowych i parlamentarnych jest wystarczającą okolicznością, by ustawowy termin zmieniać.

– mówił Dera w “Kwadransie politycznym”.

“PiS toczyłoby tysiące bitew”

Onet w sprawie przesunięcia wyborów przeprowadził rozmowę z profesorem Waldemar Wojtasikiem z Uniwersytetu Śląskiego.

To nie jest tak, że łączenie wyborów jest samo w sobie niebezpieczne dla PiS, tylko chodzi o specyfikę wynikającą z wyborów samorządowych, w których ta partia wypada gorzej niż w innych (…). Może to odebrać partiom opozycyjnym część potencjału mobilizacyjnego wynikającego ze startu komitetów lokalnych, które w sposób naturalny ustawiają się w kontrze do władzy centralnej.

– wskazuje autor książki “Manipulacje wyborcze”.

Gdyby wybory samorządowe odbyły się w nieodległym od parlamentarnych terminie, radykalnie ograniczona zostałaby propagandowa rola przychylnych partii władzy mediów publicznych, bo wyborcy bardziej koncentrowaliby swoją uwagę na sprawach swojej gminy, o których dowiadują się z lokalnych mediów.

– mówi w rozmowie z Onetem prof. Wojtasik

Nie byłoby do końca jasne, które aktywności partii związane byłyby z wyborami samorządowymi, a które z parlamentarnymi. To byłoby dość istotne w trakcie rozliczania kampanii pod względem finansowym.

– dodaje rozmówca portalu.

Wojtasik uważa, że PiS nie walczyłoby na swoich warunkach w skali całego kraju z kilkoma partiami opozycyjnymi. Zjednoczona Prawica musiałaby toczyć jednocześnie tysiące bitew w gminach i powiatach, w których jest naturalnym celem krytyki.

Opozycja traci przede wszystkim możliwość hybrydyzacji swojej kampanii, którą zyskałaby, włączając do krytyki rządzących liczne komitety lokalne i władze samorządowe. Takie zwielokrotnienie przekazu sprawiłoby, że PiS musiałby się zmierzyć z nie z kilkoma, ale z co najmniej kilkoma tysiącami kampanii skierowanych przeciw sobie.

– wskazuje ekspert.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Onet

Rosja

Władimir Putin i Jurij Baszmiet / fot. PAP/EPA/MIKHAIL METZEL/SPUTNIK/KREMLIN / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Rosja nadal zarabia miliardy na sprzedaży energii
  • Wskazuje na to raport opublikowany przez Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA) z siedzibą w Finlandii
  • Według zawartych w nim danych w ciągu 100 pierwszych dni wojny na Ukrainie, Unia Europejska odebrała 61 proc. rosyjskiego eksportu paliw kopalnych
  • Wartość importu wyniosła 57 miliardów euro, co przekłada się na 60 miliardów dolarów
  • Głównymi nabywcami paliw kopalnych są Chiny, w Europie natomiast są to Niemcy, Włochy i Francja
  • Zobacz także: Emmanuel Macron przegrał pierwszą turę wyborów parlamentarnych? Wskazuje na to sondaż

Rosja prowadzi wojnę i zarabia miliardy

Według raportu Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA), Unia Europejska odebrała 61 procent rosyjskiego eksportu paliw kopalnych. Kwota opiewa na 57 mld euro (60 mld dolarów).

W Europie największymi importerami paliw z Rosji byli Niemcy, którzy wydali aż 12,1 mld euro (to drugi wynik na świecie po Chinach – 12,6 mld euro). Dalej uplasowały się Włochy – 7,8 mld euro.

Jak wskazuje CREA, pomimo brutalnej wojny, Francja zaczęła kupować więcej energii od Federacji Rosyjskiej. Zdaniem ekspertów, jest to zupełnie świadome działanie.

Ponieważ UE rozważa zaostrzenie sankcji wobec Rosji, Francja zwiększyła swój import, aby stać się największym nabywcą gazu LNG na świecie.

 wskazuje analityk CREA Lauri Myllyvirta.

Przychody Federacji Rosyjskiej ze sprzedaży paliw kopalnych pochodzą głównie ze sprzedaży ropy naftowej (46 mld euro) i gazu.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Interfax-Ukraina

Władimir Putin

Władimir Putin / fot. PAP/EPA/MIKHAIL METZEL/SPUTNIK/KREMLIN / POOL Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Władimir Putin planuje głodzić ludzi w Azji i Afryce, by wygrać swoją wojnę w Europie
  • Uważa tak prof. Timothy Snyder, amerykański historyk specjalizujący się w historii totalitaryzmów XX wieku
  • Z powodu wojny na Ukrainie, upadł transport przez porty nad Morzem Czarnym, a handel praktycznie zamarł
  • Snyder w postępowaniu Putina doszukuje się analogii z czasów rządów Józefa Stalina
  • Uczony przypomina, że Stalin chciał eksploatować czarnoziemy Ukrainy, by zbudować przemysł w Związku Radzieckim
  • Zobacz także: Emmanuel Macron przegrał pierwszą turę wyborów parlamentarnych? Wskazuje na to sondaż

Władimir Putin chce zagłodzić świat?

Rosja planuje głodzić ludzi w Azji i Afryce, by wygrać swą wojnę w Europie.

– ostrzega prof. Timothy Snyder.

Koszmar głodowego planu Putina jest takich rozmiarów, że mamy trudności z jego pojęciem. Zapominamy też, jak ważna jest żywność dla polityki. Kilka przykładów z historii może być tu pomocne.

– napisał Snyder w mediach społecznościowych.

Warto przypomnieć, że gdy ludzie (na Ukrainie) zaczęli masowo umierać, Stalin odpowiedzialnością obciążał ich samych. Sowiecka propaganda tych, którzy zwracali uwagę na głód, nazywała “nazistami|. Właściwi naziści mieli podobne koncepcje – podobał im się pomysł kontrolowania ukraińskiego rolnictwa. W istocie był to główny cel wojenny Hitlera, który planował skierowanie ukraińskiego zboża do Niemiec w nadziei na wywołanie fali głodu wśród milionów radzieckich obywateli.

– twierdzi Snyder.

Rosyjska polityka pamięci jest fundamentem XXI-wiecznego planu głodowego. Rosjanom wmawia się, że fala głodu wywołana przez Stalina była przypadkiem, a Ukraińcy są nazistami. To daje uzasadnienie blokadzie (na Morzu Czarnym) i grabieży.

– napisał profesor.

“Plan głodowy” Putina

Prezydent Rosji w ocenie Snydera ma działać na trzy sposoby. Po pierwsze, jako część większej operacji niszczenia państwa ukraińskiego, przez odcięcie jej eksportu. Po drugie, ma wywołać falę uchodźców z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, czyli obszarów będących tradycyjnie odbiorcami ukraińskiej żywności. To ma zdestabilizować Unię Europejską.

Wreszcie, co najstraszniejsze, głód na świecie jest niezbędnym tłem dla kampanii rosyjskiej propagandy przeciwko Ukrainie. Śmierć prawdziwych mas ludzi jest potrzebna jako tło dla rywalizacji propagandowej, bo gdy zaczną się zamieszki z powodu braków żywności, a głód zacznie się rozszerzać, rosyjska propaganda będzie obciążać winą Ukrainę i wzywać do uznania jej zdobyczy terytorialnych oraz zniesienia sankcji.

– przekonuje Snyder na Twitterze.

Amerykanin podkreślił, że Federacja Rosyjska jest gotowa na głodzenie Azjatów i Afrykańczyków, by tylko odnieść zwycięstwo w Europie Wschodniej.

To kolonializm na zupełnie nowym poziomie, oraz najnowszy rozdział w polityce głodu.

– ostrzega profesor.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Do Rzeczy

Mateusz Morawiecki

Awantura w TVP Info / fot. Twitter

  • Mateusz Morawiecki zakupił obligacje skarbowe o wartości blisko 5 milionów złotych
  • O transakcji premiera opinia publiczna dowiedziała się za sprawą opublikowanych 27 maja oświadczeń majątkowych posłów na Sejm RP
  • Inwestycja premiera nie podoba się opozycji, choć premier sam namawiał do zakupu obligacji
  • Na antenie TVP doszło do ostrej wymiany zdań między Zbigniewem Kuźmiukiem (PiS), a posłem KO Arkadiuszem Myrchą
  • Zobacz także: Emmanuel Macron przegrał pierwszą turę wyborów parlamentarnych? Wskazuje na to sondaż

Mateusz Morawiecki zakupił obligacje skarbowe

Opozycja usiłuje nakręcić aferę w związku z transakcją dokonaną przez szefa rządu. Premier Morawiecki zakupił bowiem obligacje skarbowe o wartości 4 mln 600 tys. 460 zł.

Do zakupu obligacji państwa polskiego zachęcał również podczas programu red. Michał Rachoń.

Inwestowanie w te obligacje jest dowodem na to, że wierzy się w państwo polskie.

– przekonywał dziennikarz, którego niemal zakrzyczeli kłócący się goście.

W studiu po tych słowach wybuchła awantura między europosłem PiS Zbigniewem Kuźmiukiem, a Arkadiuszem Myrchą z KO.

Premier Morawiecki kupił za prawie 5 mln złotych obligacje, kiedy zachęca Polaków do brania kredytów. To nie jest dla państwa szokujące?

– pytał oburzony Myrcha.

Codziennie są reklamy obligacji państwa polskiego.

– przypomniał Kuźmiuk.

Czy pan zgłupiał? Oferta obligacji jest publiczna. Człowieku, co ty wygadujesz?

– pytał polityk PiS.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Tysol

Jarosław Kaczyński

Warszawa, 12.06.2022. Laureat Nagrody im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego prof. Ryszard Legutko (P) i wicepremier, prezes PiS Jarosław Kaczyński (L) na XII Kongresie Polska Wielki Projekt, 12 bm. w Warszawie. Wydarzenie zostało zorganizowane przez Fundację Polska Wielki Projekt. (aldg) PAP/Rafał Guz / fot. PAP/Rafał Guz Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

  • Jarosław Kaczyński w rozmowie z “Gazetą Polską” zwrócił uwagę na rządową walkę z inflacją
  • Prezes Prawa i Sprawiedliwości uważa, że Polska nie może kopiować zachodnich rozwiązań w walce z inflacją
  • Najnowsze sondaże wskazują, że Polacy coraz bardziej obawiają się rosnących cen, zwłaszcza energii
  • Kaczyński zaznaczył, że jego partia znajduje się tutaj “w rozkroku”
  • Zobacz także: Andrzej Duda ponownie odwiedzi Kijów? Szef BBN wyjaśnia

Jarosław Kaczyński o wzroście cen

Musimy wyborcom dobrze wyjaśnić tę sytuację i dlatego ruszamy w Polskę.

– podkreślił wicepremier w rozmowie z “Gazetą Polską”.

Przed nami arcyważne pytanie: czy podczas kilkunastu miesięcy dzielących nas od wyborów będziemy w stanie opanować inflację, a jednocześnie damy radę ulżyć tym, w których ona najsilniej uderzyła.

– mówił Kaczyński.

Wicepremier ocenił, że jego partia “znajduje się w rozkroku”, bo z jednej strony podejmowana jest walka z inflacją, a z drugiej wdrażane są działania osłonowe, “które nie zawsze idą w tym samym kierunku”.

Na Zachodzie walka prowadzona jest poprzez ograniczanie siły nabywczej ludzi i to zapewne przyniesie dość szybko efekt. Wzrost płac jest tam dużo niższy niż inflacja. My nie możemy iść tą drogą, bo to dla Polaków byłoby znacznie bardziej odczuwalne. Nie ograniczymy świadczeń społecznych, obniżamy od 1 lipca podatki. Musimy wyborcom dobrze wyjaśnić tę sytuację i dlatego ruszamy w Polskę.

– mówił prezes PiS.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

RMF 24