REKLAMA

Najbardziej poniżona armia niepodległości. Polonia 1918-1920 [WIDEO]

Najbardziej poniżona armia niepodległości. Polonia 1918-1920 [WIDEO]

Gościem programu Mediów Narodowych był Arkadiusz Miksa. Tematem rozmowy był wkład Polonii w wywalczenie i obronę polskiej niepodległości.

Gościem programu Mediów Narodowych był Arkadiusz Miksa, publicysta. Tematem był wkład Polonii w odzyskanie i obronę niepodległości Polski. Polonia nazywana była „czwartą dzielnicą”, w nawiązaniu oczywiście do trzech części polskiej ziemi, podzielonych przez zaborców. „Czwartą dzielnicę stanowili Polacy poza granicami Polski. Warto powiedzieć, że przed wybuchem I wojny światowej, szacuje się że około pięciu milionów Polaków znajdowało się poza krajem”. 3,5 miliona było w USA, 100 tysięcy w Brazylii, około 1,4 miliona w Europie zachodniej itd.

Wśród nich wielu było polskich patriotów. Polacy pomagali też swoim towarzyszom walki o niepodległość np. finansowo. „Ten wkład właściwie można podzielić na trzy kategorie (…) Pierwszy to kierunek czysto ekonomiczny, a więc zbiórka środków, funduszy”. Szczególnie szczodrze pomagali Polacy mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Warto pamiętać, że wyjeżdżali tam oni przecież za chlebem. „Druga kwestia to oczywiście propaganda polityczna”. Arkadiusz Miksa podał tutaj oczywiście chyba najbardziej znany przykład propolskiego „lobbingu” na świecie, czym zajmował się Ignacy Jan Paderewski.

ZOBACZ TAKŻE: 28 marca 1933 roku sanacja zdelegalizowała Obóz Wielkiej Polski

„Również ośrodki te europejskie, we Francji, w Wielkiej Brytanii, w Szwajcarii, gdzie zarówno i narodowcy ze swoją Ligą Narodową jak i emanacja komitetu krakowskiego mieli swoje przedstawicielstwo”. Trzecim kierunkiem była oczywiście walka zbrodnia, wsparcie Polaków w kraju. „Polska Armia Ochotnicza. 22 tysiące żołnierzy-Polaków wystawiły Stany Zjednoczone i Kanada, a legionów było 30 tysięcy”. To pokazuje skalę wsparcia i znaczenie Polonii. Rozmowa dotyczyła oczywiście Błękitnej Armii gen. Józefa Hallera, utworzonej z inicjatywy Romana Dmowskiego. Zachęcamy do wysłuchania rozmowy!

REKLAMA

Komentarze