REKLAMA

28 marca 1933 roku sanacja zdelegalizowała Obóz Wielkiej Polski

28 marca 1933 roku sanacja zdelegalizowała Obóz Wielkiej Polski

Odpocznijmy na chwilę od wieści o koronawirusie. 28 marca 1933 roku dyktatura sanacyjna zdelegalizowała Obóz Wielkiej Polski. Liczył 250 tysięcy członków.

Obchodzimy dzisiaj ciekawą rocznicę, która wiele mówi o polskiej historii i naszej scenie politycznej. Od 1926 roku w Polsce panowała dyktatura Józefa Piłsudskiego i jego tak zwanej sanacji. Sanacji, do której tak chętnie odwołuje się dzisiejszy obóz rządzący. Dyktatura ta, która przejęła władzę w konsekwencji tzw. zamachu majowego, bezlitośnie niszczyła opozycję. Szczególnym wrogiem sanacji byli narodowcy, którzy wtedy częściej nazywani byli endekami (od Narodowa Demokracja). Odpowiedzią narodowców na dyktaturę sanacji było powołanie Obozu Wielkiej Polski.

Jak niedawno na łamach Mediów Narodowych pisał Tomasz Dorosz, „4 grudnia 1926 roku z inicjatywy Romana Dmowskiego w Poznaniu powstał Obóz Wielkiej Polski. Dmowski chciał, aby OWP zjednoczył całą polską prawicową opozycję wobec tzw. sanacji”. Struktury Obozu Wielkiej Polski szybko się rozwijały, a organizacja stała się największym ruchem politycznym w II RP, która liczyła, według różnych historyków, od 200 do nawet 300 tysięcy członków. OWP działał poza parlamentem, organizował młodzież, wpływał na politykę partii narodowców (do 1928 pod nazwą Związek Ludowo-Narodowy, potem Stronnictwo Narodowe).

ZOBACZ TAKŻE: [OPINIA] Dorosz: Ruch narodowy wczoraj (1918-1939)

Wzrost potęgi narodowców władza starała się ograniczyć zamykaniem działaczy narodowych do więzień, rozbijaniem struktur, rozwiązywaniem ich. Ostatecznie, 28 marca 1933 roku, sanacja rozwiązała cały Obóz. Delegalizacja ta nie spowodowała jednak upadku ruchu. Działacze OWP masowo przeszli do partii narodowców, Stronnictwa Narodowego. SN szybko stało się największym ugrupowaniem w II RP, zrzeszając około dwustu tysięcy Polaków. W czasie wojny utworzyli oni Narodową Organizację Wojskową, następnie Narodowe Siły Zbrojne, aż w końcu Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, których członków zwiemy dziś „Żołnierzami Wyklętymi”.

REKLAMA

Komentarze