REKLAMA

Miasto Lublin zdecydowało się na finansowanie in-vitro z budżetu miejskiego? Kasprzak: „Projekt wprowadzenia finansowania in-vitro ze środków publicznych jest w formie pilotażowej” [WIDEO]

Miasto Lublin zdecydowało się na finansowanie in-vitro z budżetu miejskiego? Kasprzak: „Projekt wprowadzenia finansowania in-vitro ze środków publicznych jest w formie pilotażowej” [WIDEO]

Gościem Agnieszki Jarczyk w programie Temat Dnia był Krzysztof Kasprzak z fundacji Życie i Rodzina. Pani redaktor poprosiła by gość odniósł się do czwartkowego posiedzenia rady miasta Lublin, w którym radni zdecydowali o finansowaniu in vitro z budżetu miejskiego. Radni nie wzięli pod uwagę petycji, w której znaczna część mieszkańców nie zgadza się z finansowaniem tego zabiegu z budżetu miasta.

„Odrzucenie naszej petycji nie jest jednoznaczne z wprowadzeniem finansowania in-vitro. Nasza petycja to tak naprawdę kontr-petycja w stosunku do petycji środowisk feministycznych. Środowiska feministyczne przyniosły 500 podpisów, my przynieśliśmy 3 tysiące. Odrzucenie naszej petycji świadczy o tym, że radni nie chcą zachamowania tego projektu. Całe szczęście nie oznacza to również jego wprowadzenia. Projekt wprowadzenia finansowania in-vitro ze środków publicznych jest w formie pilotażowej, mają zostać przeprowadzone badania nad problemem bezpłodności w Lublinie”. Pani redaktor zapytała się o to, czy potrzebna będzie jeszcze sesja rady miasta aby tą sprawę wyjaśnić. „Potrzeba będzie więcej niż jednej sesji ponieważ badania muszę trochę potrwać. Oczywiście my jako fundacja Życie i Rodzina wprowadziliśmy ogromną energię społeczną, która to będzie hamowała. Dododem jest to, że już teraz dzięki naszej petycji udało się opóźnić start tego programu”.

Zobacz także : Janusz Korwin-Mikke o łapówkach w Ministerstwie Zdrowia. „Należy prewencyjnie aresztować cały departament polityki lekowej” [WIDEO]

Jakie argumenty stosowali radni przeciwni petycji fundacji Życie i Rodzina zapytała Pani redaktor. „Krótko podsumuwując to argumenty były głupie. Radni posługiwali się kłamstem, zmyślonymi danymi. Powoływałem się na informację publiczną na temat programu in-vitro z lat 2011-2015. Jest to oficialny dokument wydany przez ministerstwo zdrowia. Radni natomiast odwoływali się do publikacji w czasopismach takich jak polityka.pl. Gdy przedstawiałem badania kanadyjskiego naukowca na temat procentów upośledzeń płodu z tytułu stosowania in-vitro, radni komentowali to tym, że 99% naukowców jest za in-vitro”.

Zobacz także : Powstanie „Europejski Plan Marshalla”? Jest projekt odbudowy Unii po pandemii

REKLAMA

Komentarze