REKLAMA

Legendarny „skoczek” z Łodzi przesłuchany. Chce naprawić szkody przy kościele

Legendarny „skoczek” z Łodzi przesłuchany. Chce naprawić szkody przy kościele

Legendarny już kierowca „skoczek” z przedmieść Łodzi, który ponad 6 tygodni temu wyleciał w powietrze samochodem na rondzie w Rąbieniu został przesłuchany. Zadeklarował wolę naprawy szkód wyrządzonych przy terenie kościelnym. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności za jazdę pod wpływem alkoholu.

Cieszący się dużą popularnością w Polsce i na świecie kierowca „skoczek” został przesłuchany przez Prokuraturę Rejonową w Zgierzu. Wcześniej ze względu na ciężkie obrażenia po wypadku leżał w szpitalu. Należy przypomnieć, że sześć tygodni temu 41-letni kierowca z okolic Łodzi rozpędzony swoim samochodem marki Suzuki Swift, wystrzelił w powietrze przez betonowe bloki na rondzie. Następnie po pokonaniu blisko 40 metrów uderzył o ziemię na terenie kościoła w Rąbieniu powodując niewielkie szkody.

REKLAMA

Zobacz także: Netflix znów zmienia historię! Polacy nie byli mordowani przez Niemców? [WIDEO]

Podczas samego zdarzenia, kierowca był w stanie upojenia alkoholowego, mając 2,8 promila we krwi. W trakcie przesłuchania oskarżony przyznał się do spowodowania czynu pod wpływem alkoholu – „Kierowca potwierdził, że tego dnia przed południem pił alkohol. Tłumaczył, że po kłótni z partnerką wypił 300 g wódki i piwo. Następnie wsiadł do samochodu i ruszył w drogę z Aleksandrowa Łódzkiego do Łodzi, gdzie miał przenocować u znajomego” – tłumaczy prokurator Krzysztof Kopania.

Legendarny już „skoczek” wziął na siebie odpowiedzialność za poniesione szkody przy kościele oraz twierdzi, że samego skoku i upadku nie pamięta – „Kierowca suzuki nie pamięta przebiegu zdarzenia. Ocknął się po upadku, kiedy był wyciągany z auta przez strażaków. Momentu uderzenia w rondo i samego „skoku” nie pamięta. Twierdzi, że rozmawiał już z przedstawicielami parafii i chce naprawić szkody, które wyrządził przy upadku, niszcząc teren kościoła” – wyjaśnia prokurator.

Teraz 41-latkowi grozi do 8 lat pozbawienia wolności za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym. Zastosowano również wobec niego dozór policyjny na czas rozprawy.

tvp.info

REKLAMA

Komentarze