REKLAMA

Hungarica nie zagra na 100.lecie Bitwy Warszawskiej. Zespół wydał oświadczenie: „Nie oceniajcie nas na podstawie kłamstw”

Hungarica nie zagra na 100.lecie Bitwy Warszawskiej. Zespół wydał oświadczenie: „Nie oceniajcie nas na podstawie kłamstw”

14 sierpnia w Warszawie odbędzie się koncert „Wolny Świat” z okazji stulecia Bitwy Warszawskiej. Organizator poinformował, że na scenie nie pojawi się węgierski zespół Hungarica.

REKLAMA

Część artystów pod presją Gazety Wyborczej zrezygnowała z udziału w wydarzeniu z powodu zapowiadanej obecności tej grupy.

W związku z odwołaniem występu w ramach koncertu „Wolny Świat” w Warszawie oraz medialną nagonką muzyk zespołu Hungarica wydał oświadczenie, które publikujemy.

Balazs Sziva (założyciel, wokalista zespołu):

„Serdecznie pozdrawiam moich polskich przyjaciół – fanów rocka i piłki nożnej. W minionym tygodniu pojawiły się liczne artykuły o mnie w polskich mediach w związku z koncertem z okazji 100.rocznicy bitwy warszawskiej/cudu nad Wisłą. Mnie jednak nikt nie poprosił o wypowiedź.

Przede wszystkim chciałbym wyrazić swój szacunek bohaterom, którzy wywalczyli w Polsce o niepodległość. Ja moje dzieciństwo spędziłem w kraju, który znajdował się pod dominacją Związku Radzieckiego, tak jak i Wasz. Po I wojnie światowej moja rodzina została rozdzielona w rezultacie traktatu w Trianon i dużo cierpieliśmy podczas 40 lat komunizmu.

Nie zaprzeczam, że początki mojego muzykowania jako nastolatek w latach 90-tych związane były z nurtem skinhead, ale w owych czasach była to jedyna subkultura na Węgrzech, która jawnie wypowiadała się przeciwko reżimowi komunistycznemu i nosiła w sobie elementy dumy narodowej. Dlatego nie zamierzam za to przepraszać.

Potem, po roku 2000 my i kilka jeszcze innych zespołów stworzyliśmy nurt muzyczny, który przez media nazwany został narodowym rockiem i który obecnie ma dziesiątki tysięcy fanów. 16 z albumów, które wydałem z moimi zespołami, zdobyło czołowe miejsca na listach przebojów. Pisałem teksty o wielu bohaterach narodowych, o Matce Bożej i królu św. Władysławie. Za moje antykomunistyczne utwory i pamięć o bohaterach narodowych zostałem odznaczony przez Związek Kombatantów 1956 roku.

Do tej pory nie bylem członkiem ani jednej partii politycznej. Jestem po prostu muzykiem rockowym, który ma swoją opinię o świecie i polityce, ale nie jestem trwale związany z żadną ideologią z przeszłości.

Cieszę się, że mogę koncertować w Waszym kraju.
Polecam Bożej opiece Węgry i Polskę!”

Te wyjaśnienia nie wystarczyły organizatorowi koncertu i w poniedziałek poinformował o zerwaniu współpracy z zespołem, w wyniku czego grupa nie zagra na koncercie.

CZYTAJ TAKŻE:

Jaok opluty przez aktywistkę LGBT. „Zgłoszę ją do sanepidu, niech robią jej wymazy”

Termin „rasa” usunięty ze znanej gry fantasy. Nie będzie też „stereotypów u orków”

NASA będzie zwalczać rasizm i promować różnorodność w kosmosie. „Konotacje kolonialne i rasistowskie”

Oto oświadczenie Piotra Bernatowicza, dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej:

„Jako główny organizator koncertu Wolny Świat, który odbędzie się 14 sierpnia 2020 roku na scenie przy Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie, informuję o rozwiązaniu współpracy z zespołem Hungarica. Zespół ten nie weźmie udziału w koncercie.

Zapraszając Hungaricę, opierałem się na znajomości działalności zespołu tworzonego przez następujących muzyków: Zoltán Fábián, Norbert Mentes, Péter Hoffer, Barnabás Preidl. W tym składzie zespół wielokrotnie występował w Polsce z jednoznacznie pozytywnym przesłaniem odnoszącym się do historii i braterskich relacji Polski i Węgier. Jednak w czerwcu w składzie zespołu nastąpiły zmiany. Grupę opuścił wokalista Zoltán Fábián, a ponownie pojawił się w nim Balázs Sziva. Z muzykiem tym związane są kontrowersje dotyczące jego wczesnej działalności w subkulturze skinhead oraz sięganiem po symbole kojarzone z ruchami neonazistowskimi.

Jakkolwiek Hungarica nigdy nie propagowała tego rodzaju postaw zarówno w tekstach swoich utworów, jak i w swojej działalności, to jednak nieoczekiwana obecność muzyka, który w swojej biografii odwoływał się do neonazistowskich treści jest niedopuszczalna. Tym bardziej, że w przesłanym do naszej wiadomości oświadczeniu Balázs Sziva nie odciął się stanowczo i jednoznacznie od wszelkich kontrowersyjnych zachowań. Niestety, zespół Hungarica nie przystała także na prośbę powrotu do dawnego składu na czas warszawskiego koncertu.

Dlatego zdecydowałem o rozwiązaniu współpracy z zespołem Hungarica. Hungarica nie zagra w Warszawie 14 sierpnia 2020 roku. Chciałbym przeprosić fanów zespołu i tych, którzy właśnie ze względu na obecność Hungaricy wybierali się na koncert.

Koncert Wolny Świat odbędzie się w 100. rocznicę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej i zapraszam nań wszystkich, którzy w ten sposób chcą uczcić to wyjątkowe, patriotyczne święto.”

Hungarica wspierana jest przez węgierski rząd i wielokrotnie występowała w Polsce zyskując tu sobie liczne grono fanów. Zespół jako jedyny ma w swoim repertuarze utwory w językach polskim i węgierskim, a także odwołuje się do historii obu narodów. – Zasmuca nas fakt, że kolejny raz staliśmy się ofiarą medialnej nagonki – mówi Norbert Mentes z Hungarici. – Część mediów bezpodstawnie nas atakuje, publikując szablonowy artykuł oparty na kłamstwach. Stanowczo odrzucamy znajdujące się w nim fałszywe stwierdzenia. Nie mamy nic przeciwko temu, żebyście nas oceniali, ale nie róbcie tego na podstawie kłamstw. Nigdy nie promowaliśmy żadnej formacji politycznej. Nie występowaliśmy na wiecach politycznych Jobbiku. Natomiast wspólnie z kilkunastoma węgierskimi zespołami muzycznymi graliśmy na festynach i uroczystościach państwowych – wspomina muzyk.

REKLAMA

Komentarze