REKLAMA

Bundeswehrze zginęło 6 milionów masek ochronnych na lotnisku w Kenii

Bundeswehrze zginęło 6 milionów masek ochronnych na lotnisku w Kenii

Niemcy, państwo z dykty. Bundeswehrze zginęło 6 milionów nowiutkich masek ochronnych na lotnisku w Kenii – informuje na Twitterze Adam Gwiazda.

Europa stała się epicentrum pandemii – codziennie dowiadujemy się o tysiącach osób, które są zarażone koronawirusem, codziennie też setki osób umierają z powodu niedostatecznej ilości sprzętu medycznego i personelu – lekarzy czy pielęgniarek.

Brak obrazka

Co robił w tej sytuacji niemiecki rząd? “Najskuteczniejsze maski przeciwko koronawirusowi to FFP2 produkowane przez amerykański 3M. W Europie centrum dystrybucji znajduje się w Niemczech, które postanowiły zarekwirować wszystkie zapasy tych masek”.

Okazuje się, że tym razem to Niemcy mają problem. Bundeswehrze zginęło 6 milionów masek ochronnych. Jak to się stało? Według informacji SPIEGEL sześć milionów masek (typu FFP2) zamówionych dla Niemiec zniknęło bez śladu na lotnisku w Kenii . Maski powinny faktycznie przybyć do Niemiec 20 marca.

Maski jednak nie dotarły do naszych sąsiadów. Okazuje się, że zarówno władze jak i służby nie mają pojęcia co się stało. Zamówiony towar po prostu zniknął na lotnisku w Kenii. Teraz producent masek został poproszony o „wyjaśnienie okoliczności i wydarzeń”.

ZOBACZ TAKŻE: Nowe ograniczenia. Jak sytuacja wygląda w Niemczech? [WIDEO]

REKLAMA

Komentarze