Potwierdzają się teorie minister Moskwy. Naukowcy wykryli toksyny złotych alg

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Naukowcy badają próbki z Odry

Skażenie na Odrze / Fot. PAP/Leszek Muszyński. Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Jak podaje prof. Hanna Mazur-Marzec za skażeniem Odry prawdopodobnie stoją tzw. złote algi tj. Prymensium parvum, które produkują silne ichtioksyny. W próbkach wody odnaleziono związki chemiczne, które odpowiadają złotym algom.
  • Pod koniec lipca w Odrze zauważono namnażające się śnięte ryby na brzegu rzeki.
  • Od tego czasu trwa walka o przywrócenie rzece funkcjonalności, a grupy rybaków i służb zajęły się akcję ich wyławiania.
  • Według najnowszych doniesień naukowców z Zakładu Biotechnologii Morskiej w Instytucie Oceanografii na Uniwersytecie Gdańskim poznaliśmy przyczynę pomoru ryb.
  • Jak przekazała prof. Hanna Mazur-Marzec, za skażeniem wód Odry ma stać silna toksyna wydzielana przez tzw. złote algi.
  • Związki chemiczne odnalezione w próbkach wskazują, że zostały one wydzielone przez rzadko spotykane Prymnesium parvum.
  • Zobacz także: Berlin: Mężczyzna zaatakował matkę i syna…bo mówili po polsku

Pomór ryb w Odrze obserwowany był od końca lipca. W czwartek minister klimatu i środowiska Anna Moskwa poinformowała, że Instytut Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie w próbkach wody z rzeki znalazł tzw. złote algi, których zakwit może spowodować pojawienie się toksyn zabójczych dla ryb i małży. Obecność toksyn potwierdzają badania gdańskich naukowców.

Profesor Mazur-Marzec z Zakładu Biotechnologii Morskiej w Instytucie Oceanografii na Uniwersytecie Gdańskim zaznaczyła, że próbki fitoplanktonu z Odry otrzymali od IRŚ. 

Analiza mikroskopowa prowadzona przez IRŚ wykazała, że jest tam Prymnesium parvum. Naszym zadaniem było stwierdzenie, czy ten organizm produkuje związki toksyczne 

– powiedziała prof. Hanna Mazur-Marzec.

W laboratorium przeprowadziliśmy analizy z zastosowaniem spektometrii mas. W większości próbek, w różnych stężeniach, analizy wykazały obecność silnych związków toksycznych – ichtiotoksyn. Te związki to prymnesiny. Ich nazwa pochodzi od nazwy rodzajowej mikroglonu, który je produkuje, czyli właśnie Prymnesium parvum

– dodała naukowiec z Zakładu Biotechnologii Morskiej w Instytucie Oceanografii na Uniwersytecie Gdańskim.

Jak zaznaczyła, na UG trafiło dotychczas 70 próbek z materiałem na sączku. Wraz z doktorantem Robertem Konkelem od soboty wykonywali oni analizy. Naukowcom pozostało jeszcze około 30 próbek.

Czytaj więcej: Sikorski wyjaśnił kiedy do Polski wpłyną środki z KPO: “Gdy PiS straci władzę”

Silne toksyny przyczyną pomoru ryb?

Naukowiec podkreśliła, że ichtioksyny, które wytwarza Prymnesium parvum, są bardzo silne. Porażają one system nerwowy doprowadzając ryby bardzo szybko do śmierci.

Porażają system nerwowy. Śmierć ryb następuje szybko. Wydaje mi się, że to jest przyczyna masowej śmierci ryb w Odrze, bo właśnie takie są efekty działania tych toksyn 

– wyjaśniła.

Profesor dodała, że tego typu gwałtowne zjawiska, jak w Odrze, są bardzo dobrze znane na świecie. Nie miała ona wątpliwości, że to złote algi są odpowiedzialne za skażenie wód.

Gdy dowiedziałam się, że w Odrze może być Prymnesium parvum, to właściwie wszystko ułożyło się w logiczną całość. Również te objawy w postaci zwiększonego stężenia tlenu i zwiększonego pH wody 

– zaznaczyła Mazur-Marzec.

Zaznaczyła, że z góry odrzuciła pierwsze podejrzenia, które mówiły, że przyczyną śmierci ryb mogą być toksyny sinicowe. Jak wskazała, one nie spowodowałyby ostrego zatrucia takiej ilości ryb.

Druga opcja była taka, że mogą być to bruzdnice, ale według mojej wiedzy toksyczne gatunki tych mikroglonów występują tylko w morzach, nie w rzekach

– dodała.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

rmf24.pl

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY