Scholz w ogniu krytyki. Niemieckie gazety nie dają mu spokoju

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Ambasador Ukrainy

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz / fot. PAP/EPA/FILIP SINGER Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018 – 2030

Niemieckie media ujawniają kolejne wątki afery podatkowej cum-ex. Z kolei kanclerz Olaf Scholz odbija oskarżenia niemieckiej opozycji, podkreślając, że nie jest powiązany z aferą.
  • Niemiecka opozycja domaga się wyjaśnień ws. afery podatkowej wokół banku Warburg.
  • We wrześniu 2021 r. służby na polecenie prokuratury przeszukało mieszkanie byłego posłą SPD Johannesa Kahrsa.
  • W jego skrytce depozytowej odnaleziono 200 tys. euro co miałoby wskazywać na lobbowanie na rzecz rzeczonego banku.
  • Według części opozycji, jeżeli kanclerz Olaf Scholz nie wyjaśni tej sprawy to może być również powiązany z aferą.
  • Zobacz także: Fotoradary w Polsce. Skutki nowego taryfikatora

Dziennik Bild poinformował w sobotę o kolejnych wątkach afery podatkowej cum-ex wokół banku Warburg, która doprowadziła do miliardowych strat niemieckiego skarbu państwa. W operacjach cum-ex chodziło o taki obrót akcjami w dniu wypłaty dywidendy, żeby uzyskać wielokrotny zwrot podatku od zysków kapitałowych. 

Według tabloidu we wrześniu 2021 roku prokuratorzy dokonali nalotu na dom byłego posła SPD Johannesa Kahrsa. Weszli wówczas do jego mieszkania i zabrali dokumenty, kiedy polityk przebywał w innym miejscu. 

Śledczy w skrytce depozytowej należącej do Kahrsa znaleźli ponad 200 tys. euro w gotówce w różnych banknotach. Według prokuratury może to wskazywać, że Kahrs mógł lobbować na rzecz banku Warburg, by uchronić go przed milionowymi podatkami. Wstępny zarzut to podejrzenie o pomocnictwo w uchylaniu się od płacenia podatków. 

Niemiecka opozycja żąda wyjaśnień

Bild zwraca uwagę, że samo posiadanie takiej sumy nie jest nielegalne. Sprawy nie skomentował sam Kahrs; ponieważ toczy się wobec niego śledztwo, skorzystał z prawa do odmowy zeznań. 

Nie wiadomo, skąd Kahrs dostał pieniądze i w jakim stopniu socjaldemokraci w Hamburgu skorzystali na tych transakcjach

– powiedział lider CDU w Hamburgu Christoph Ploss.

Federalna SPD jest również zobowiązana do ostatecznego wyjaśnienia sprawy. Olaf Scholz i burmistrz Hamburga Peter Tschentscher muszą przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Obaj nie mogą już nabierać wody w usta

– dodał niemiecki polityk.

Były poseł Lewicy Fabio De Masi również nalega na rozwiązanie sprawy oczekując wyjaśnień.

Albo Kahrs udowodni pochodzenie pieniędzy, albo powoła się na prawo do milczenia ze względu na prowadzone przeciwko niemu dochodzenie cum-ex

– powiedział Fabio De Masi.

Czytaj więcej: Prezes Fundacji „Rolnik handluje”: Widzimy słabnącą pozycję rolnika, czyli polskiego producenta w łańcuchu dostaw

Kanclerz Scholz w ogniu krytyki

Stacja przypomina, że ewentualny wpływ czołowych polityków SPD na decyzje podatkowe banku Warburg ma zbadać komisja śledcza. Chodzi m.in. o spotkania w latach 2016-2017 Olafa Scholza, który był wtedy burmistrzem Hamburga, z udziałowcami banku – Christianem Oleariusem i Maxem Warburgiem. Scholz zeznał, że nie pamięta tych spotkań, kategorycznie wykluczył jednak jakiekolwiek wpływy polityczne.

Najnowsze doniesienia Bilda ws. afery cum-ex skomentował rzecznik niemieckiego kanclerza. Stwierdził, że Scholz nic wiedział o dużej sumie gotówki w posiadaniu Kahrsa. Kanclerz ma za kilka dni odpowiadać w tej sprawie przed komisją śledczą.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

tvp.info, dw.com

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY