Podczas apelu pamięci nie obeszło się bez prowokacji [+FOTO]

skandal
Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!
Apel pamięci

Apel pamięci / fot. YouTube

Za zgodą urzędników Miasta Stołecznego Warszawy jeden z wieńców miał barwy symbolizujące dewiacje i niemoralne czyny.
  • W niedzielę 31 lipca wieczorem, w przeddzień 78. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego przed pomnikiem Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich sprawowana była Msza święta.
  • Odbył się także apel pamięci. Podczas uroczystości głos zabrali m.in. prezydent Andrzej Duda i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
  • Nie obeszło się bez prowokacji ze strony promotorów LGBT.
  • Zobacz też: Marsz Powstania Warszawskiego. Ziobro interweniuje

W niedzielę 31 lipca wieczorem, w przeddzień 78. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego przed pomnikiem Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich sprawowana była Msza święta. Odbył się także apel pamięci. Podczas uroczystości głos zabrali m.in. prezydent Andrzej Duda i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Nie obeszło się bez prowokacji ze strony promotorów LGBT.

Prezydent Rafał Trzaskowski powiedział:

Mówimy o wspólnocie, bo ona jest niesłychanie istotna. Mówił o tym pan prezydent, ja też o tym zawsze przypominam. Bo dzięki wam spotykamy się razem, niezależnie od swoich poglądów, niezależnie od swoich przekonań i wspominamy Powstanie. I jesteśmy razem.

Prowokacja

Za zgodą urzędników Miasta Stołecznego Warszawy jeden z wieńców miał barwy symbolizujące dewiacje i niemoralne czyny.

Źródło: Facebook

Kobieta nosząca plecak z taką samą symboliką nie została wyproszona z miejsca wydarzenia.

Prezydent Andrzej Duda powiedział:

Polacy co roku spotykają się tutaj, by oddać cześć i chwałę poległym, szacunek bohaterom wolnej Polski, która wstała z ich krwi.

Nie wszyscy jednak uszanowali poległych.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

Facebook, Wprost

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY