- Aleksander Kwaśniewski odniósł się w TVN24 do afery Pegasusa, w której mieli być inwigilowani mec. Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek i senator Krzysztof Brejza
- Były prezydent uważa, że sprawą powinna zająć się komisja śledcza
- Zdaniem Kwaśniewskiego, rządzący bagatelizują doniesienia i mogą nie chcieć powołania takiej komisji
“Władza, która ma czyste sumienie, nie powinna się obawiać komisji śledczej”
– powiedział o sprawie Pegasusa były prezydent Aleksander Kwaśniewski podczas rozmowy w TVN24.
Kwaśniewski: To gruba sprawa i grube oskarżenie
Według informacji agencji Associated Press przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku telefony mecenasa Romana Giertycha, prokurator Ewy Wrzosek i senatora Koalicji Obywatelskiej Krzysztofa Brejzy miały zostać poddane inwigilacji przez kontrowersyjny system Pegasus.
“Ze strony władzy jest takie stwierdzenie, że ci, którzy mają czyste sumienie, nie powinni obawiać się podsłuchów. Powiedziałbym tak: władza, która ma czyste sumienie, nie powinna się obawiać komisji śledczej”
– stwierdził Kwaśniewski.
Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com
“Jeśli nie macie nic na sumieniu, komisja śledcza jest najlepszym, też niedoskonałym, instrumentem, żeby rzecz wyjaśnić”
– zwrócił się Kwaśniewski do rządzących.
Polityk dodał następnie, że charakter afery nie pozwala na ujawnienie do wiadomości opinii publicznej wrażliwych informacji o działaniach służb. W opinii byłej głowy państwa obrady przyszłej komisji należałoby chociaż częściowo utajnić.
“W demokratycznym państwie tak gruba sprawa i tak grube oskarżenie powinno być wyjaśniane właśnie w ten sposób. Jeżeli to nie będzie wyjaśniane w Polsce przez komisję śledczą, to oznacza, że z demokracją mamy coraz mniej wspólnego”
– przekonywał Kwaśniewski.
Do Rzeczy
Telewizja MN
Zaloguj
1 