Niemiecka gazeta o Polsce: “Stroi nacjonalistyczne fochy”

Dodano   2  
  Loading
Mateusz Morawiecki i Ursula von der Leyen

Mateusz Morawiecki i Ursula von der Leyen / fot. Francisco Seco

"Było jasne, że Polski nie da się w Brukseli nawrócić na prawo unijne" - czytamy w niemieckiej gazecie Volksstimme, która skomentowała m.in. reformę polskiego sądownictwa czy wyrok Trybunału Konstytucyjnego o wyższości prawa polskiego nad prawem unijnym.
  • Według gazety nie do zaakceptowania jest stanie z boku i patrzenie na stawianie przez Polskę w śmiertelnym niebezpieczeństwie wspólnotę prawa.
  • Dodano również, że reformy sądownictwa w Polsce są ciosem dla “wspólnego porządku prawnego w UE”.
  • Autor artykułu zaznaczył, że Polska “uparcie stroi nacjonalistyczne fochy”.
  • Zobacz także: Prof. Legutko o Parlamencie Europejskim: “Poroniona instytucja”.

Volksstimme o sytuacji Polski

“Reformy sądownictwa w Polsce są poważnym ciosem dla wspólnego porządku prawnego w UE, jego fundamentu który daje pewność prawną i zaufanie do UE” – czytamy w gazecie. Według autora artykułu, każdy, kto kwestionuje wymieniowe wartości, podważa fundament UE. Co więcej, napisał, że robi to właśnie Polska. W artykule pojawił się także wątek Mateusza Morawieckiego. Autor stwierdził, że podczas szczytu w Brukseli Morawiecki “nie wykazał żadnego zrozumienia” i “mówił, że UE szantażuje Polskę”.

Jednocześnie w tekście pojawiło się zapewnienie, że “nikt w Brukseli nie chce, aby Polska czy Węgry opuściły UE”. Jest to dość kontrowersyjny temat, wokół którego rodzi się coraz więcej niedomówień. Ważną kwestią pozostają unijne dotacje, których los nie jest jeszcze do końca przesądzony. Co ciekawe, obrony Polski i dotacji dla niej podjęła się odchodząca kanclerz Niemiec – Angela Merkel. Powiedziała, że najlepszym sposobem na rozwiązywanie konfliktów jest dialog, zaś najgorszym – rozwiązywanie ich na drodze sądowej.

Krytyka Angeli Merkel

“Ta kanclerz okazała się w dużej mierze pozbawiona wizji. Fakty zamiast patosu. Tym samym przy stole Rady nigdy nie użyto jednego z jej wyrażeń: bez alternatywy. UE z trudem by tak funkcjonowała” – czytamy dalej w tekście. Autor przywołał różnicę pomiędzy “Merkel – politykiem krajowym” a ” Merkel – politykiem spraw zagranicznych”. komentując zachowanie kanclerz od strony polityki krajowej, stwierdził, że ta coraz częściej przejawiała cechy prezydenckie. Oceniając ją zaś pod kątem polityka zagranicznego, powiedział, że “wykorzystywała potęgę gospodarczą Niemiec jako dyplomatyczną przynętę, jednak bez upokarzania swoich rozmówców”.

Głosy krytyki w stronę Angeli Merkel pojawiły się również w kontekście zbyt łagodnego podejścia do Polski i Węgier.

UE musi wreszcie zająć jasne stanowisko. Ci, którzy naruszają praworządność, nie powinni dostawać więcej pieniędzy niż Bruksela.

Napisano w Volksstimme.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

fronda.pl

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
JakubW
Gość
JakubW
24 października 2021 15:11

Dobrze, że to nie jest niemiecki nacjonalizm

hens
Gość
hens
24 października 2021 17:25

Cy wielkość tych “pieniędzy” zależy od humoru dziennikarzyny, czy też jest określona jasnymi regułami?

Wg traktatu akcesyjnego polscy rolnicy mieli od 2013 roku otrzymywać dopłaty równe niemieckim i francuskim. Z jakiegoś powodu TUSEk z nich zrezygnował, a BUSEk pozalewał kopalnie. I tak to trwa aż do teraz, kiedy MENGELEwiecki zamyka Turów, rozwala nową elektrownię za kilka miliardów, A KGHM wpychany jest w wątpliwe atomowe inwestycje po to, żeby splajtował i polską miedź przejął ktoś cwańszy.

Kto to może być?

POLECAMY