Syryjski dowódca Al-Kaidy zlikwidowany przez siły USA

Dodano   2  
  Loading
żołnierz na pustyni

żołnierz na pustyni / fot. pixabay.com

Atak na Abdula Hamida al-Matara nastąpił w piątek wieczorem w pobliżu miasta Tall Abjad przy granicy z Turcją. Syryjski dżihadysta nie żyje. O sytuacji powiadomił rzecznik Dowództwa Centralnego (CENTCOM), major John Rigsbee.
  • Siły USA w piątek pozbawiły życia syryjskiego dowódcę Al-Kaidy – Abdula Hamida al-Matara. Atak na dżihadystę przeprowadzono z drona.
  • Atak lotnictwa USA w północno-zachodniej Syrii pozbawił życia wyższego dowódcę Al-Kaidy – poinformował major Rigsbee.
  • Nie ma doniesień wskazujących na ofiary śmiertelne i rannych wśród ludności cywilnej.
  • Zobacz także: Robert Bąkiewicz na proteście w Luksemburgu przed TSUE. [FOTORELACJA].

Likwidacja dowódcy Al-Kaidy

Rzecznik Dowództwa Centralnego (CENTCOM) przekazał, że Abdul Hamid al-Matar pozbawiono życia w wyniku przeprowadzonego ataku sił USA. Wiadomo, że zginął w ataku drona. Co więcej, nie ma żadnych doniesień o innych ofiarach śmiertelnych czy poszkodowanej ludności cywilnej.

W oświadczeniu CENTCOM odnośnie tej sprawy zaznaczono, że Al-Kaida wykorzystuje Syrię “jak bezpieczną zatokę pozwalającą na odbudowę potencjału zbrojnego”. Pentagon ocenił natomiast, że “wraz likwidacją wysokiego dowódcy Al-Kaidy znacząco osłabła możliwość planowania napaści, które zagrażałyby obywatelom USA, partnerom Stanów Zjednoczonych i niewinnym obywatelom”.

Al-Kaida wykorzystuje Syrię jak bezpieczną zatokę pozwalającą na odbudowę potencjału zbrojnego, koordynację działań z innymi grupami i planowanie nowych akcji. Dodatkowo północna Syria jest miejscem wypadowym w atakach prowadzonych w Iraku i innych krajach regionu.

Napisano w oświadczeniu CENTCOM.

Odwet za atak na bazę w al-Tanf?

Jak donosi Agence France Presse, atak na dżihadystę nastąpił dwa dni po ataku na bazę w al-Tanf. Agencja podaje, że w środowy wieczór doszło do ataku na koszary, w których znajdują się wojska specjalne USA. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka, do przeprowadzenia ataku użyto dwóch dronów i kilku niewielkich pocisków rakietowych. Nie odnotowano jednak ofiar w ludziach ani większych strat. Wiadomo natomiast, że jeden dron uderzył w część koszar zajmowaną przez wojska specjalne USA, a drugi w część, gdzie stacjonują wojska syryjskiej opozycji.

W Syrii znajduje się ok. 900 amerykańskich żołnierzy szkolących wojskowe siły opozycji. Swoją bazę mają w al-Tanf, gdzie w środę wieczorem doszło do ataku. Abdul Hamid al-Matar nie jest jedyną ofiarą spośród dżihadystów i przywódców Al-Kaidy. We wrześniu amerykańskie siły zlikwidowały Salima Abou-Ahmada, który odpowiadał za logistykę grupy terrorystycznej Al-Kaidy.

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

wydarzenia.interia.pl

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
Wojciech
Gość
Wojciech
23 października 2021 20:31

I taka jest różnica pomiędzy naszą cywilizacją łacińską a cywilizacją protestancką. My nawet za okupacji musieliśmy wydać wyrok sądowy na niemieckiego zbrodniarza zanim wykonano wyrok. U nich zabija bezimienny urzędnik na podstawie nieznanych przesłanek a społeczeństwa nie mają nic przeciwko temu, bo tak je wychowano od setek lat.

Joanna
Gość
Joanna
24 października 2021 22:09
Reply to  Wojciech

Pełna zgoda.

POLECAMY