Fiasko negocjacji w sprawie Turowa. “Strona czeska zaczęła zachowywać się w sposób irracjonalny”

Dodano   2  
  Loading
Elektrownia w Turowie

Elektrownia w Turowie / Fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK

"Największym przegranym dzisiejszej decyzji o odrzuceniu oferty jest lokalna społeczność po obu stronach granicy"- podkreślił minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.

17. runda negocjacji ws.Turowa zakończona niepowodzeniem

Strony polska i czeska nie ustaliły między sobą ostatecznie porozumienia ws. Turowa. Sporna kwestia dotyczy kopalni oraz pozwu, jaki Czesi złożyli do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Czeskie władze uznały, że ewentualne wycofanie pozwu o wstrzymanie pracy kopalni mogłoby zmniejszyć presję na Polskę, która mogłaby nie wypełnić uzgodnienia. Czesi swoją decyzję motywują tym, że w minionych latach Praga nie była w stanie skłonić polskich władz do podjęcia rozmów o ograniczeniu skutków wydobycia węgla brunatnego dla środowiska.

– Przyjechaliśmy do Pragi z bardzo dobrą ofertą, która zawierała konkretne kwoty i rozwiązania dla mieszkańców Kraju Libereckiego. Pozwoliłyby one na długofalowe zażegnanie sporu z naszymi południowymi sąsiadami, a także wzmocniłyby bezpieczeństwo ekologiczne w tym regionie. Nasza racjonalna propozycja spotkała się z eskalacją żądań strony czeskiej

– skomentował decyzję Czechów minister Michał Kurtyka

Chcesz być na bieżąco? Czytaj codziennie MediaNarodowe.com

“Oferta spotkała się z eskalacją żądań strony czeskiej”

Czesi zajęli w sprawie Turowa pryncypialne stanowisko. Domagali się bowiem daleko idących gwarancji. Jedna z ich propozycji zakłada, że jeśli Polska przez cztery miesiące nie wypełniałaby umowy, musiałaby zapłacić aż 500 mln euro kary. Inna propozycja stanowi, że porozumienie obowiązuje 30 lat (w odniesieniu do części zapisów nawet 40 lat) bez możliwości jego renegocjacji. Polskiej delegacji udało się tu jednak wydrzeć pewne ustępstwa.

W środę negocjacje trwały w Pradze do pierwszej nad ranem, w czwartek były kontynuowane cały dzień. Rokowania ostatecznie rozbiły się w nocy z czwartku na piątek z powodu sporu o gwarancje wykonania umowy, jakich domagali się Czesi.

energetyka24.com, rp.pl, pap.pl

Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
Wojciech
Gość
Wojciech
1 października 2021 23:30

Od dawna powtarzam, że Czesi nie będą w stanie rozmawiać dopóki nad granicą nie stanie polska dywizja pancerna. To załatwi sprawę na najbliższe kilkadziesią lat.

Last edited 23 dni temu by Wojciech
rob
Gość
rob
4 października 2021 12:06

Nie ma jak wyszehrad. Coraz bardziej jest to już Plintenburg. Więc pracując na 3morzem warto wziąć pod uwagę czeską piątą kolumnę.

To taki bezczelny kraik, który sądzi, że jeśli z powodzeniem ukradł nam polkę, to może próbować dalej, bo małego szczyla nikt w pysk nie strzeli.

POLECAMY