Powódź w Chinach. Burza tysiąclecia zniszczyła Zhengzhou

Dodano   0  
  Loading
Ogromna powódź w Chinach

Powódź w Zhengzhou / fot. Twitter

Ogromne opady deszczu trapią nie tylko Europę, ale również Chiny. W centralnej części azjatyckiego mocarstwa z powodu ogromnych ilości deszczu zostały uszkodzone tamy w pobliżu Mongolii generujące ponad 40 milionów ton wody. Ta trafiła do innych regionów, Powódź dotarła również do miasta Zhengzhou. Rwące potoki zabiły w prowincji Henan 18 osób w tym 12 w samej stolicy.
  • Masywne opady deszczu doprowadziły w Chinach do katastrofy w postaci powodzi w kilku prowincjach.
  • Najbardziej ucierpiał region Henan i leżące w pobliżu Żółtej Rzeki 10 milionowe miasto Zhengzhou, gdzie w ciągu 3 dni spadło ponad 600 mm wody.
  • Woda powodziowa sięgała nawet do trzeciego piętra, a z lokalnego metra służby uratowały około 500 uwięzionych pod wodą pasażerów.
  • Do tej pory jedna z największych powodzi w historii tego regionu pochłonęła 18 istot ludzkich, w tym 12 osób w samej stolicy prowincji Henan.
  • Naukowcy z chińskich uczelni utwierdzają społeczeństwo w przekonaniu, że te tragedie są spowodowane globalnym ociepleniem.
  • Zawaleniem grozi tama, znajdująca się w pobliżu miasta, która powstrzymuje miliony ton wody.
  • Zobacz także: Niemcy: Straty po powodziach. „Zbliża się fala bankructw”

Największa burza w dziejach Chin gromadzi ogromne ilości wody deszczowej. Skutek tak nadmiernych opadów może być jeden. Z rzeki Jangcy, Żółtej Rzeki oraz bocznych rzek zaczęła się wylewać woda w kierunku zamieszkałych osad. Do tej pory w prowincji Henan zginęło 18 osób w tym najwięcej, bo 12 w samej jej stolicy Zhangzhou.

Do sieci trafiły przerażające nagrania wideo obrazujące poziom tragedii. Komentatorzy mówią, że wczoraj w tym rejonie spadło około 200 mm wody deszczowej w ciągu zaledwie godziny. Dla porównania, w Niemczech gdzie również doszło do powodzi w ciągu 24 godzin spadło 154 mm wody. Ta skala pokazuje, w jakich tarapatach znaleźli się mieszkańcy 10 milionowego miasta.

Woda dotarła na wysokość mojej klatki piersiowej. Byłem przerażony, ale najstraszniejsza nie była woda, tylko wyczerpujące się zapasy powietrza w wagonie

– powiedział przerażony mężczyzna, który został ocalony przez służby ratownicze z wagonu zatopionego metra, gdzie ocalono 500 osób.

Od soboty do wtorku w mieście spadło 617 mm deszczu, niewiele mniej niż wynosi tam roczna średnia opadów – 640 mm. We wtorek w Zhengzhou odnotowano największe opady zarówno dobowe, jak i godzinowe, od dziesięcioleci.

W pobliskim mieście Gongyi, również leżącym nad Żółtą Rzeką waliły się budynki oraz osuwała się ziemia. Z tego powodu zginęły co najmniej cztery osoby. Okoliczne wsie na 24 godziny zostały bez dostaw prądu. Do mediów wyciekło natomiast nagranie z pływającymi rybami na chodniku, wśród idących ludzi.

Wspólnym mianownikiem jest wyraźnie globalne ocieplenie. Takie ekstremalne zdarzenia pogodowe będą zapewne w przyszłości częstsze. Potrzeba, aby władze (miast, prowincji i kraju) opracowały strategie, by się do takich zmian przystosować

– ocenił sytuację profesor nauk o atmosferze z Uniwersytetu Hongkońskiego Johnny Chan.

forsal.pl

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze

POLECAMY