Kanały publikujące maile Dworczyka na Telegramie usunięte. Była interwencja rządu

Dodano   3  
  Loading
Michał Dworczyk

Michał Dworczyk / fot. flickr.com

Dzięki działaniom polskiego rządu oraz pomocy jednego z krajów NATO, udało się usunąć z komunikatora Telegram dwa kanały. To na nich od kilku tygodni umieszczano materiały pochodzące ze skrzynki mailowej szefa KPRM Michała Dworczyka.
  • Dwa kanały, które po wycieku danych z maila Michała Dworczyka publikowały ich zawartość w serwisie Telegram zostały usunięte.
  • W sprawie ich usunięcia działania podęła Kancelaria Prezesa Rady Ministrów oraz jedno z państw NATO. Po nałożeniu nacisków na serwis przez oba środowiska, kanały publikujące rzeczone treści zostały usunięte.
  • Michał Dworczyk w rozmowie z Wirtualną Polską przyznał, że w dniu wycieku danych wyraził gotowość do złożenia dymisji. Jednak premier Morawiecki nie zamierzał zwalniać szefa KPRM.
  • Zobacz także: Były szef PO tego się nie spodziewał. Góral przyszedł na konferencje i powiedział mu TO w twarz

Dwa kanały publikujące maile pochodzące ze skrzynki pocztowej ministra Michała Dworczyka, zostały usunięte. Przyczynić się do tego miała interwencja polskiego rządu. Departamenty Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, jak poinformował w czwartek portal Wirtualna Polska, kontaktowały się z samym Telegramem oraz z mogącymi mieć na niego wpływ instytucjami. 

“Można powiedzieć, że w pewnym momencie Telegram został uświadomiony, że dalsze utrzymywanie tych dwóch kanałów może zagrozić istnieniu samego Telegrama, a KPRM dysponuje instrumentami, które pomogą to wyegzekwować” – donosi Wirtualna Polska.

Kanały publikujące maile Dworczyka usunięte przy pomocy sił międzynarodowych

Do usunięcia dwóch kanałów miała się również przyczynić interwencja jednego z państw NATO, na terenie którego znajduje się część serwerów i infrastruktury Telegrama. Takie działania miały wywrzeć presję na firmę i doprowadzić do zamknięcia kanałów. 

Według Wirtualnej Polski, pomoc dla Polski nadeszła na poziomie międzynarodowym. Rząd Morawieckiego wsparli w tej kwestii Amerykanie, którzy mieli naciskać na Telegram za pośrednictwem Apple.

“Polakom pomagało też Google – w tym przypadku również chodziło o presję dotyczącą wycofania aplikacji ze sklepu Google” – czytamy.

“W dniu ujawnienia ataku hakerskiego przekazałem premierowi gotowość rezygnacji z zajmowanego przeze mnie stanowiska” – mówił Dworczyk.

Jak dodał, premier zapewnił go jednak, że “nie utracił zaufania”.

“Przekazał, że tego rodzaju działania byłby wpisaniem się w scenariusz atakujących” – powiedział w poniedziałek szef KPRM.

Zdaniem Dworczyka, nie tylko w Polsce rozmowy partyjne prowadzone są z prywatnych skrzynek.

polsatnews.pl

Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najpopularniejsze
Inline Feedbacks
Przeglądaj wszystkie komentarze
Grzegorz
Gość
Grzegorz
16 lipca 2021 16:50

Chyba jednak akcja usuwania kompromitujących materiałów niezupełnie się udała: https://niebezpiecznik.pl/post/kprm-wymusilo-na-telegramie-usuniecie-kanalu-osmieszajacego-ministra-dworczyka-ale-kanal-po-chwili-zmartwychwstal/

Jak raz coś umieścisz w Internecie, pozostaje tam na zawsze. Zapomnijcie o prywatności w Internecie, zwłaszcza jeżeli pełnicie eksponowane stanowisko.

Swoją drogą sam fakt, że do służbowej korespondencji używali darmową pocztę, między innymi Google, sam w sobie całkowicie ich kompromituje. Prościej byłoby wysyłać Amerykanom i kilku innym rządom nagrania wszystkich rozmów. Żeby chociaż używali bezpiecznej poczty… Żenada!

zdzicho
Gość
zdzicho
17 lipca 2021 15:46

Zamknąć usta hakerom się nie udało.

Zamknąć usta mediom niezależnym w ‘polsce’ mogą w każdej chwili. W końcu guglem rządzi ciocia MENGELE-wieckiego, c’nie?

A ‘polski prezydent’ osobiście pofatygował się do jej biurowej kanciapy.

Jaruzelski też wiedział kogo ma całować po rękach i pielgrzymował w to samo miejsce, do rotschilda.

A któż to stoi obok pana Dworaczka?
Gość
A któż to stoi obok pana Dworaczka?
17 lipca 2021 18:15
Reply to  zdzicho

A stoi tam pani Emilewicz, z domku Szyler. Dziadzia nazywał się Chaim Schuler a mame z d. była Reiser.

To i nic dziwnego, że POLSKA CHMURA INTERNETOWA trafiła w łapy googla. Za friko. Bo tak!

POLECAMY