Spalono ciężarówkę pro-life w Warszawie. Niewygodne hasła?

Dodano   0  
  Loading
Straż Pożarna

/ Fot. Pixabay

W nocy doszło do podpalenia samochodu działaczy pro-life. Pojazd znajdował się przy szpitalu na Bielanach w Warszawie. To nie pierwszy przypadek, gdy spalono w Polsce ciężarówkę z hasłami pro-life.

Pojazd fundacji pro-life Pro – Prawo do Życia, stał w pobliżu ulicy Marymonckiej. Do płonącego samochodu wezwano straż pożarną. Pomimo akcji strażaków, ciężarówkę pro-life spalono doszczętnie. Na aucie zawieszono banery z hasłami antyaborcyjnymi: „W Szpitalu Bielańskim w 2017 r. aborterzy zabili 131 dzieci”. Ponadto widniał na nich wizerunek zabitego dziecka i szpitala.

Podobny incydent miał miejsce w Nowej Hucie w Krakowie. W nocy z 17 na 18 kwietnia podpalono pojazd Fundacji Pro – Prawo do Życia. Funkcjonariusze policji nadal ustalają okoliczności wydarzenia. Z kolei we Wrocławiu w czasie zbierania podpisów pod petycją antyaborcyjną doszło do innych ataków. Serwis stronazycia.pl poinformował o agresywnym odbiorze akcji. “Młoda kobieta ubrana na czarno oblała kawą stolik z podpisami pod projektem. Chwilę wcześniej specjalnie po to kupiła ten napój w sklepie obok, a ataku dokonała na oczach funkcjonariuszy policji! Została szybko zatrzymana i awanturowała się jeszcze w trakcie interwencji policjantów” – informuje serwis.

Fundacja Pro-Prawo do Życia poinformowała na Facebooku o skierowaniu sprawy do sądu. „Przeszkadzanie w zbiórce podpisów pod inicjatywą ustawodawczą jest przestępstwem, za które grozi nawet kara więzienia” – brzmi treść wpisu. Inna sprawa podana na stronazycia.pl dotyczy zniszczenia petycji przeciwdziałającej aborcji. Osoba zaangażowana w zbieranie podpisów poinformowała policję, która przejęła sprawcę.

dorzeczy.pl

POLECAMY