REKLAMA

Napięcie między Rosją a Ukrainą rośnie. Brytyjskie okręty popłyną na Morze Czarne

REKLAMA

Wobec rosnącego napięcia na linii Rosja-Ukraina, brytyjskie okręty wojenne mają zostać skierowane w maju na Morze Czarne. Dodatkowo w gotowości na HMS Queen Elizabeth mają być odrzutowce RAF F-35B Lightning i śmigłowce Merlin.

  • Rozmieszczenie okrętów u wybrzeży Ukrainy ma na celu pokazanie solidarności z Kijowem i sojusznikami NATO
  • RAF F-35B Lightning i Merlin mają wesprzeć okręty na Morzu Czarnym w przypadku zagrożenia ze strony rosyjskich okrętów lub samolotów
  • W czwartek rosyjskie i ukraińskie okręty były zaangażowane w starcie w pobliżu wybrzeża Krymu
  • Zobacz także: Czechy wydaliły 18 rosyjskich dyplomatów. Polskie MSZ poparło tę decyzję

Jak pisze brytyjska gazeta, rozmieszczenie okrętów u wybrzeży Ukrainy ma na celu pokazanie solidarności z Kijowem i sojusznikami NATO. Zwłaszcza po tym, jak prezydent USA Joe Biden zdecydował się odwołać skierowanie dwóch amerykańskich jednostek na Morze Czarne. Było to związane z obawą przed dalszą eskalacją kryzysu wywołanego masowym napływem rosyjskich wojsk.

Według wysokich rangą źródeł w Royal Navy, na które powołuje się „The Sunday Times” okręty odłączą się od grupy zadaniowej lotniskowca HMS Queen Elizabeth na Morzu Śródziemnym i przez cieśninę Bosfor skierują się na Morze Czarne. Jest to jeden niszczyciel typu 45 wyposażony w pociski przeciwlotnicze i jedna fregata typu 23 przeznaczona do zwalczania łodzi podwodnych.

Dodatkowo w gotowości na lotniskowcu HMS Queen Elizabeth mają być odrzutowce RAF F-35B Lightning i śmigłowce Merlin do zwalczania okrętów podwodnych. Mają one wesprzeć okręty na Morzu Czarnym w przypadku zagrożenia ze strony rosyjskich okrętów lub samolotów. Sam HMS Queen Elizabeth musi pozostać na Morzu Śródziemnym. Wszystko ze względu na międzynarodowy traktat, który zabrania lotniskowcom wpływania na Morze Czarne.

Royal Navy ogłosiła w lutym, przed obecnym kryzysem, że wspierające lotniskowiec okręty wojenne i samoloty będą wykonywać misje na Morzu Czarnym. Brytyjskie ministerstwo obrony potwierdziło w piątek, że misja będzie kontynuowana pomimo decyzji USA o trzymaniu swoich okrętów wojennych poza strefą kryzysu.


Osiem misji zwiadowczych nad Ukrainą

Napięcie między Ukrainą a Rosją rośnie od czasu, gdy Moskwa zarządziła pod koniec marca koncentrację wojsk przy wschodniej granicy Ukrainy. W czwartek rosyjskie i ukraińskie okręty były zaangażowane w starcie w pobliżu wybrzeża Krymu.

Według „The Sunday Times”, od początku kwietnia samoloty zwiadowcze RAF RC-135 Rivet Joint wykonały osiem misji nad Ukrainą. Wszystko w celu monitorowania rosyjskiej komunikacji wojskowej. W nadchodzącym tygodniu cztery odrzutowce RAF Typhoon polecą z bazy RAF Lossiemouth do Rumunii. Chcą wziąć udział w NATO-wskich patrolach powietrznych nad Morzem Czarnym. Latem zaś setki brytyjskich żołnierzy udadzą się na Ukrainę na wspólne ćwiczenia z siłami straży granicznej tego kraju.

wydarzenia.interia.pl

REKLAMA

Komentarze