REKLAMA

Godzina policyjna w Kenii! Kto nie zdąży do domu, nocuje w samochodzie [WIDEO]

REKLAMA

Godzina policyjna związana z COVID-19 została wprowadzona również w Kenii, wywołując kompletny chaos. Osoby, które nie zdążą dotrzeć do domu przed jej wybiciem, są zmuszone do nocowania w samochodach.

  • Prezydent Kenii zdecydował o wprowadzeniu godziny policyjnej
  • Policja w Nairobi zablokowała główne drogi miasta, ogłaszając, iż ten kto nie zdążył dotrzeć do domu, musi przenocować w samochodzie na ulicy
  • Decyzje władz wywołały kompletny chaos oraz opóźnienia m.in. w pracy karetek pogotowia
  • Przeczytaj również: Spłonął samochód z antyaborcyjnymi hasłami. Lewacki terror pozostaje bezkarny

W Kenii została wprowadzona godzina policyjna pomiędzy godziną 20:00 a 4:00 nad ranem. Miejscowa policja wzięła sobie do serca nowe obostrzenia, blokując drogi prowadzące do stolicy, Nairobi. Ruch ten miał za zadanie ograniczyć rozprzestrzenianie się COVID-19, jednak jego następstwa okazały się tragiczne. Jak zauważają Internauci, działanie władz spowodowało chaos i dezorientację. Do mediów społecznościowych trafiły nagrania, obrazujące sytuację, w której znalazła się Kenia.

Prezydent kraju, Uhuru Kenyatta, zdecydował się na wprowadzenie restrykcji by walczyć z epidemią COVID-19. Póki co jednak wydaje się, iż decyzja wywołała jedynie chaos i zamęt wśród mieszkańców. Po zablokowaniu głównych dróg biegnących przez stolicę, policja zaapelowała by ci, którzy nie zdążyli wrócić do domu, spędzili noc w swoich samochodach. Absurdalne i nieprzemyślane wezwanie szybko przyniosło negatywne rezultaty.

Karetki pogotowia oraz inne pojazdy służb utknęły na kilka godzin w gigantycznych korkach, nie mogąc dotrzeć do celu na czas. Do sieci trafiły również filmy ukazujące policję rozpalającą ogniska, by ogrzać zmarzniętych podróżnych, ponieważ ci nie mieli jak się ogrzać. Pośród chaosu nie jest jasne, kto wydał rozkaz zablokowania dróg. Jak pisze BBC, działanie władz, w tym godzina policyjna, spotkały się z ostrą krytyką społeczeństwa.

BBC

REKLAMA

Komentarze