REKLAMA

Rząd już nie chce walczyć z niepłodnością? Finansowanie zniknęło z wykazu

REKLAMA

Z wykazu celów operacyjnych Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025 zniknęło finansowanie leczenia niepłodności. To zaskakująca zmiana, biorąc pod uwagę pogarszającą się sytuację demograficzną w Polsce, czy dotychczasowe nastawienie rządu do tego programu.

  • W opublikowanym jakiś czas temu projekcie rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025 zabrakło punktu dotyczącego finansowania leczenia niepłodności.
  • Dokument jest na razie na etapie konsultacji, więc wszystko może się zmienić. Jednak mimo wszystko brak tego punktu można uznać za spore zaskoczenie.
  • Krytycy rządowego programu leczenia niepłodności zarzucali mu nieefektywność.
  • Zobacz także: K. Godek: Krzyczące feministki to nie jest powód do tego, żebyśmy zaczęli akceptować zabijanie dzieci

Finansowanie leczenia niepłodności, po dojściu do władzy PiS-u w 2015 roku zastąpiło wsparcie państwa dla zapłodnienia in vitro. Politycy argumentowali, że in vitro, w przeciwieństwie do zaproponowanych rozwiązań, niczego nie leczy.

Obecny program leczenia niepłodności, który zakończył się w 2020 roku, „zakładał finansowanie badań przeprowadzanych na przykład przez poradnie funkcjonujące przy klinikach endokrynologii ginekologicznej. Finansował zatem badania, które pozwalały znaleźć źródło niepłodności, na przykład u mężczyzn wykonywano badania nasienia, a u kobiet drożności jajowodów. W ramach tego programu można było również wykonać laparoskopię diagnostyczną”.

Tymczasem w opublikowanym jakiś czas temu projekcie rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie Narodowego Programu Zdrowia na lata 2021-2025 zabrakło punktu dotyczącego finansowania leczenia niepłodności. Dokument jest na razie na etapie konsultacji, więc wszystko może się zmienić. Zniknięcie finansowania programu zauważył jednak już m.in. Klub Jagielloński.

Krytycy rządowego programu leczenia niepłodności zarzucali mu nieefektywność. Rząd unika chwalenia się statystykami w tej sprawie. – Oczywiście, można zrozumieć, że rząd wycofuje się z programu, który okazał się nieefektywny. Nie można jednak zrozumieć, dlaczego nie zaproponował innego rozwiązania, dzięki któremu osoby z niepłodnością nie zostałyby pozostawione same sobie. Tymczasem problem niepłodności istnieje, ma bardzo duże rozmiary i bardzo doniosłe konsekwencje dla polskiej demografii – wskazał Kamil Sikora z Klubu Jagiellońskiego.

klubjagiellonski.pl

REKLAMA

Komentarze