REKLAMA

Co złego w Afryce, to kolonializm! „To on przyniósł nietolerancję wobec osób LGBT+”

REKLAMA

„Nietolerancję wobec osób LGBT+ przyniósł Afryce kolonializm” – głosi Krytyka Polityczna, publikując artykuł z Open Democracy. Zdaniem autora tekstu, niechęć wobec LGBT+ w krajach Czarnego Kontynentu importowano z Zachodu.

  • Obarczanie białych ludzi Zachodu za wszelkie zło tego świata trwa w najlepsze.
  • Autor artykułu z Open Democracy, zamieszczonego przez Krytykę Polityczną twierdzi wręcz, iż to biali są winni „homofobii” wobec LGBT+ w Afryce.
  • Jego zdaniem, to kolonializm przyniósł do Afryki niechęć wobec mniejszości seksualnych, które przedtem rzekomo nie miały problemów z akceptacją środowiska.
  • Przeczytaj również: [OPINIA] Zgierski: Gdula objaśnia Polakom marksizm kulturowy. Czyli to nie teoria spiskowa?

Zdaniem autora, wszelka niechęć wobec LGBT+, jaką można obserwować w Afryce, jest, rzecz jasna, winą białego kolonializmu. Tytuł artykułu „Nietolerancję wobec osób LGBT+ przyniósł Afryce kolonializm” jasno wskazuje na clue sprawy. Okazuje się bowiem, iż biali Europejczycy nie tylko zniewalali czarnoskórych, ale i nieśli ze sobą ziarno nietolerancji wobec wszelakich mniejszości seksualnych. „Istniejące w krajach Afryki zakazy wymierzone w osoby LGBTQ+ zostały zaimportowane z Zachodu” – czytamy już na wstępie.

Po cóż kolonizatorzy „zaimportowali” Afryce owe zakazy? Otóż, miały one rzekomo „unieważnić rdzenne formy kultury”. „Posłużyły kolonizatorom do unieważnienia rdzennych form kultu, sposobu zawierania małżeństw, systemów rodzinnych i innych elementów afrykańskich kultur” – stwierdza autor. Cóż jednak rozpoczęło cały temat? Otóż okazuje się, iż w Ghanie ma narastać homofobia. Objawiła się ona zaś po raz pierwszy w ten sposób, iż Narodowa Koalicja na rzecz Praw Seksualnych Człowieka i Wartości Rodzinnych odrzuciła propozycję edukacji seksualnej w szkołach. „Od kilku tygodni media w Ghanie wypełnia homofobiczna retoryka” – stwierdza autor z widocznym niepokojem.

„Pojawiła się w reakcji na to, że w styczniu tego roku społeczność LGBT+ w Ghanie otworzyła nowe biuro i zorganizowała zbiórkę pieniędzy oraz porady prawne. Przygrywką do tej sytuacji był rok 2019, kiedy to Narodowa Koalicja na rzecz Praw Seksualnych Człowieka i Wartości Rodzinnych (w skład której wchodzą m.in. rada chrześcijan, plemienni przywódcy, konferencja Episkopatu, rada zielonoświątkowa i charyzmatyczna, Atta-Mills Institute i Koalicja Organizacji Muzułmańskich w Ghanie) sprzeciwiła się propozycjom wprowadzenia kompleksowej edukacji seksualnej do programu nauczania w szkołach, twierdząc, że jest to próba propagowania praw osób LGBT+ w Ghanie” – czytamy.

„Rząd ugiął się pod presją i odrzucił ten pomysł, jednak skala niezgodnych z prawdą przekonań i nieporozumień, które rozprzestrzeniły się na skutek tamtych wydarzeń i które są w dalszym ciągu rozpowszechniane, wskazuje na palącą potrzebę edukacji seksualnej” – przekonuje autor, pewien, iż co jak co, ale akurat edukacja seksualna jest Afryce, a szczególnie Ghanie, niezbędnie potrzebna.

Dalej autor stara się udowodnić, iż LGBT+ jest niemal „stare jak świat”, a zatem rdzenni mieszkańcy powinni je uszanować i zezwolić na edukację seksualną dzieci. „Część komentarzy bazuje na starym jak świat stwierdzeniu, że wszystko, co wykracza poza stosunki heteroseksualne i binaryzm płciowy, jest „niezgodne z naturą”. Całkowicie ignorują przy tym liczne dowody na to, że relacje homoseksualne i interseksualność są czymś naturalnym od zarania dziejów” – żali się, by za moment podać jako argument za akceptacją LGBT+ fakt, iż przecież „wyznawcy wielkich religii kłamią, kradną i zdradzają”. „Inni zaklinają się, że społeczność LGBT+ jest wrogiem chrześcijaństwa, islamu i innych religii, nie bacząc na to, że ich wyznawcy cudzołożą, kłamią, zdradzają, kradną i dopuszczają się wszystkich grzesznych czynów, których zabrania im ich wiara” – twierdzi autor. Dodaje on, iż Afryce brakuje akceptacji dla LGBT+ z winy… białych kolonizatorów.

„To, że w styczniowym wydarzeniu brali udział ambasadorowie Australii, Unii Europejskiej i Danii, przedstawia się jako wyraźny sygnał, że bogate i wpływowe państwa Zachodu usiłują narzucić Ghanie ideologię LGBT+. Tymczasem to właśnie zakazy wymierzone w związki jednopłciowe zostały zaimportowane z Zachodu, gdy brytyjscy kolonizatorzy wprowadzili prawo zakazujące „sodomii” w ówczesnym Złotym Wybrzeżu” – przekonuje. Dowodzi również, iż źle się dzieje mniejszościom seksualnym w Afryce.

„24 lutego policja zrobiła nalot na biuro organizacji LGBT+, dokonując jego zamknięcia, po czym prezydent Ghany Nana Akufo-Addo publicznie zdeklarował się jako przeciwnik legalizacji małżeństw jednopłciowych” – czytamy. Artykuł kończy się jednak „pozytywnym przesłaniem”, iż ostatecznie, „mimo to pochód ku pełni praw dla osób LGBT+ właśnie się rozpoczął”. „I ostatecznie zwycięży, tak jak idea równości płci i ras, zniesienie niewolnictwa i inne postulaty, które kiedyś uważano za niemożliwe do zrealizowania” – przekonuje autor tekstu.

Krytyka Polityczna

REKLAMA

Komentarze