REKLAMA

Dziambor: Ustawę Lewicy o aborcji trzeba przedyskutować, odrzucić, zapomnieć [WIDEO]

REKLAMA

– Lepiej było wpuścić to pod obrady, przedyskutować, odrzucić, zapomnieć. A nie, żeby to teraz leżało i, żeby przez następne 2,5 roku Lewica mogła przypominać, że oni mają świetną ustawę, która leży w zamrażarce u pani marszałek – stwierdził poseł Konfederacji Artur Dziambor. Chodzi o ustawę Lewicy zawężającą znacznie ochronę życia ludzkiego od poczęcia.

  • Politycy Konfederacji głosowali za procedowaniem projektu Lewicy ws. aborcji. Powody takiego postępowania wyjaśnił poseł Artur Dziambor.
  • Lepiej było wpuścić to pod obrady, przedyskutować, odrzucić, zapomnieć – ocenił.
  • Osobiście zgadzam się z propozycją Prezydenta RP. Natomiast to, co Lewica zaproponowała, to jest depenalizacja aborcji, czyli de facto aborcja na życzenie. Absolutnie nie ma na to zgody – podkreślił.
  • Zobacz także: Amerykański stan wyłamuje się z genderowego frontu. Gubernator podpisała ustawę

– Na tym samym posiedzeniu składałem wniosek formalny, żeby pani marszałek nie wrzucała do tzw. zamrażarki sejmowej, ustawy odszkodowawczej – zauważył Dziambor. – Przez to, że większość sejmowa nie chciała, by ta ustawa była procedowana i np. odrzucona już w pierwszym czytaniu, będziemy mieli sytuację taką, że lewica będzie robiła regularnie konferencje prasowe mówiąc, że PiS boi się wpuścić tę ustawę do Sejmu, ponieważ nie chcą, by dobre rozwiązania były wprowadzone i bla bla i tak dalej – ocenił.

Zdaniem polityka Konfederacji nie ma wątpliwości, że projekt Lewicy zaostrzający z perspektywy dziecka poczętego przepisy aborcyjne, zostałby w Sejmie odrzucony. – Jest gwarancja, ponieważ zarówno PiS, jak i Konfederacja zagłosowałyby przeciwko. Już samo PiS ma wystarczającą większość – podkreślił.

– Osobiście zgadzam się z propozycją Prezydenta RP. Natomiast to, co Lewica zaproponowała, to jest depenalizacja aborcji, czyli de facto aborcja na życzenie. Absolutnie nie ma na to zgody. Jest oczywiste, że nie będziemy nigdy chcieli przegłosować takiego rozwiązania – stwierdził.

– W ogóle nie powinno istnieć coś takiego jak zamrażarka sejmowa i szafa pani marszałek. Powinno być prawo mówiące, że jeżeli jakąś ustawę wprowadza jakikolwiek klub albo Senat, to taka ustawa musi być przeprocedowana np. w ciągu miesiąca albo dwóch – powiedział poseł.

REKLAMA

Komentarze