REKLAMA

Biden zapomniał nazwiska swojego Sekretarza Obrony? „Facet, który tam jest szefem”

REKLAMA

Amerykanie są zaniepokojeni zachowaniem prezydenta. Podczas przemówienia, Joe Biden wydawał się zapomnieć, jak nazywa się jego Sekretarz Obrony.

  • Wiek i stan zdrowia nowego prezydenta ponownie zostały podniesione w debacie publicznej.
  • Prezydent Joe Biden w swoim ostatnim przemówieniu zdawał się bowiem zapomnieć nazwiska swojego Sekretarza Obrony.
  • Głowa państwa mówiła o „człowieku, który jest szefem”, w ogóle nie podając jego danych.
  • Amerykanie są przekonani, iż Biden po prostu zapomniał jego nazwiska.
  • Przeczytaj również: Biden zdecydował o całkowitym otwarciu granic. Skutki są tragiczne

Prezydent Joe Biden wydawał się zapomnieć nazwiska swojego Sekretarza Obrony. Incydent miał miejsce pod koniec przemówienia, w którym prezydent ogłosił nominację dwóch generałów. Gen. Jacqueline D. Van Ovost i Gen. Laura J. Richardson na wyższe stanowiska w Siłach Powietrznych i Armii. Słowa prezydenta wywołały niepokój i falę domysłów.

„Chcę tylko podziękować wam obojgu. I chcę podziękować drugiemu, byłemu generałowi. Nazywam go generałem. Mój, mój, uh, facet, który tam jest szefem” – mówił Biden, jakby szukając w pamięci personaliów człowieka, o którym wspominał. „Uh, chcę się upewnić, że dziękujemy Sekretarzowi za wszystko, co zrobił, aby wdrożyć to, o czym przed chwilą rozmawialiśmy, i za polecenie tych dwóch kobiet do awansu. Dziękuję wam za wszystko. Niech Bóg was wszystkich błogosławi i niech Bóg strzeże naszych żołnierzy” – kontynuował przemówienie prezydent. Jego słowa ponownie skłoniły Amerykanów do debaty.

W pierwszym tygodniu marca na nowo rozgorzały pytania, dotyczące stanu zdrowia i zdolności umysłowych prezydenta. Podnoszono, iż Biden nie jest w stanie zapamiętać pewnych kwestii m.in. ze względu na wiek, co jest co najmniej niepokojące, gdy mówi się o głowie mocarstwa. Media podkreślają fakt, iż Biały Dom przerwał transmisję na żywo na wirtualnym spotkaniu z Demokratami. Stało się to natychmiast po tym, jak prezydent powiedział, że „z przyjemnością odpowie na pytania”.

Post Millennial

REKLAMA

Komentarze