REKLAMA

Twitch promuje „Womxn”, ponieważ słowo „kobieta” jest „nieinkluzywne dla osób trans i niebinarnych”

REKLAMA

Platforma Twitch zdecydowała się na promowanie Miesiąca Historii Kobiet idąc krok dalej, niż ktokolwiek przypuszczał i promując „inkluzywne” słowo „Womxn”. Same kobiety nie były zachwycone.

  • Na Zachodzie można wręcz zaobserwować wyścig o bycie bardziej „postępowym” i „inkluzywnym”.
  • Z okazji Miesiąca Historii Kobiet, Twitch udostępnił grafikę z napisem „Womxn”.
  • Określenie ma być bardziej „inkluzywne”, niż „Women”, a zatem nie będzie wykluczać „osób trans i niebinarnych”.
  • Platforma „przedobrzyła”, a używanie nowego słowa skrytykowała nawet społeczność LGBT.

Platforma Twitch próbowała zachwycić swoich użytkowników lewicową nowomową. Ogłaszając „Miesiąc Historii Womxn”, chciano podobno wyrazić głęboko „inkluzywne” podejście. Najwyraźniej, sam Miesiąc Historii Kobiet nie był już wystarczająco poprawny politycznie. „Marzec to Miesiąc Historii Womxn” – napisano na Twitterze. „Dołącz do nas, by celebrować i wspierać wszystkie Womxn w tworzeniu własnych światów, budowaniu społeczności i przewodzeniu na Twitchu”.

Dziwaczne słowo zostało następnie wyjaśnione. Konto firmy wyjaśniło jej wysiłki mające na celu promowanie „Womxn” na platformie, tłumacząc, że używa nowego terminu, ponieważ „wszystkie kobiety są kobietami, ale używamy Womxn, aby bronić intersekcyjnego feminizmu”. Jak podaje z kolei dictionary.com, „Womxn” oznacza „kobiety (stosowane, zwłaszcza w międzysektorowym feminizmie jako alternatywna pisownia, aby uniknąć sugestii seksizmu, postrzegania w kategoriach człowieka i mężczyzny, a uwzględniając kobiety trans i niebinarne)”. Jako przykładowy sposób użycia podano zdanie: „Demonstranci domagali się równego traktowania womxn i mężczyzn”.

Twitch wyjaśnił, iż termin ma wykluczać „seksistowskie, biologiczne podziały” i być otwartym „dla wszystkich”. Dlaczego „woman” jest seksistowskim określeniem? Ano, ponieważ rzekomo powstało ono „w wyniku błędnego przekonania, iż „woman” wywodzi się od „man”, jest „żoną mężczyzny”. Tak przynajmniej uważa lewica. Co interesujące, wpis spotkał się z ogromnym sprzeciwem zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Wyrazili oni opinię, iż termin powinno się porzucić, ponieważ ciężko jest się z nim utożsamić, brzmi dziwnie a jeszcze ciężej jest go wymówić. Nie byli sami. Przemówili również transpłciowi użytkownicy, nazywając termin „Womxn”… dehumanizującym.

„Hej Twitch, może jednak rozważ używanie „kobiety” zamiast „womxn”” – piszą Internauci. „To stworzone niedawno przez dziwaków słowo, dla których świat nigdy nie będzie wystarczająco nowoczesny i inkluzywny” – stwierdzają na Twitterze. „Cholera, to jest idiotyczne!”. Historia kończy się tym, iż Twitch usunął wpis i obiecał używać terminu „kobiety” w przyszłości. „Chociaż początkowo chcieliśmy użyć słowa, które podkreśla wady języka binarnego pod względem płci, po otrzymaniu wiadomości bezpośrednio od Ciebie, w tym członków społeczności LGBTQIA + na Twitchu, będziemy używać pisowni „kobiety””.

Zastrzeżono jednak: „Chcemy Cię zapewnić, że współpracowaliśmy i będziemy kontynuować współpracę ze społecznością LGBTQIA +. Ciągle się uczymy. Nasze dobre intencje nie zawsze są równoznaczne z pozytywnym odbiorem, ale jesteśmy zaangażowani w rozwijanie się na podstawie tych doświadczeń, osiąganie lepszych wyników i zapewnianie, że jesteśmy dostępni dla wszystkich” – napisano. Na stronie jednak pozostawiono nieszczęsne „Womxn”.

Post Millennial

REKLAMA

Komentarze