REKLAMA

Holandia: Prostytutki wyjdą na ulice. Żądają luzowania obostrzeń

REKLAMA

Holenderskie prostytutki są oburzone, że rząd Marka Rutte pominął „najstarszy zawód świata” w ramach ostatniego luzowania obostrzeń. – Prostytutki będą musiały jednak jeszcze trochę poczekać – poinformował premier.

  • Holenderski rząd poinformował o luzowaniu obostrzeń.
  • Od 3 marca do pracy mogą wrócić fryzjerzy, kosmetyczki, instruktorzy nauki jazdy i masażyści, czyli tak zwane zawody „kontaktowe”. Na liście nie znalazł się „najstarszy zawód świata”. Wywołało to niezadowolenie prostytutek i zapowiedź protestu przed holenderskim parlamentem.
  • Prostytutki w Holandii działają legalnie. Ich zajęcie jest traktowane w świetle prawa jako prywatna działalność zarobkowa.
  • Zobacz także: Wesprzyj Niezależne Media. Przekaż 1% na rozwój Mediów Narodowych

„Najstarszy zawód świata” w Holandii jest w pełni legalny. Prostytucja jest traktowana w świetle prawa jako prywatna działalność zarobkowa. Kobiety te płacą podatki, odprowadzają składki na ubezpieczenie społeczne, posiadają również własne organizacje oraz związki zawodowe. Dziennik „De Telagraaf” zwrócił uwagę, że holenderskie prostytutki od roku nie mogą pracować, ale nie otrzymują również żadnej pomocy finansowej od rządu.

W Holandii od 3 marca do pracy mogą wrócić fryzjerzy, kosmetyczki, instruktorzy nauki jazdy i masażyści, czyli tak zwane zawody „kontaktowe”. Na liście nie znalazły się prostytutki, co wywołało ich niezadowolenie i zapowiedź protestu przed holenderskim parlamentem.

Jak wielokrotnie informowały holenderskie media, prostytutki są często zniewolone, gwałcone, zmuszane do aborcji, a nawet przymusowych operacji plastycznych. Zdarza się, że zamiast wypłaty dostają tylko pieniądze na jedzenie.

interia.pl

REKLAMA

Komentarze