REKLAMA

Czarnek w mocnych słowach o podpaleniu kościoła w Lublinie!

REKLAMA

Minister Edukacji Narodowej Przemysław Czarnek w wywiadzie dla TVP3 w bardzo mocnych słowach potępił podpalenie kościoła w Lublinie. Jego zdaniem był to przejaw antypolskości, skierowany przeciwko naszemu narodowi. Upatruje przyczynę tego aktu w łagodnym traktowaniu antynarodowych postaw.

Kilka dni temu w Lublinie doszło do celowego podpalenia kościoła należącego do parafii p.w. Świętego Krzyża przy ulicy Krańcowej. Spaleniu uległa kotara wisząca przy głównym wejściu oraz częściowemu nadpaleniu uległa leżąca przy drzwiach wycieraczka.

Zgodnie z ustaleniami policyjnych techników pożar nie wybuchł w wyniku awarii przewodów elektrycznych w kościele, lecz doszło do celowego podpalenia. Ta teoria znalazła również swoje potwierdzenie w nagraniach z monitoringu, który został zainstalowany w świątyni. Doskonale na nich widać jak kobieta podpala kotarę i ucieka z miejsca przestępstwa.

„Nie doszło do zwarcia instalacji elektrycznej, nie było tam innych źródeł ognia, dlatego to jest to prawdopodobna przyczyna” – wyjaśnił st. kpt. Andrzej Szacoń z miejskiej straży pożarnej.

Minister Czarnek krytykuje antynarodowe postawy

Spytany w wywiadzie dla regionalnego oddziału TVP3 co sądzi o podpaleniu kościoła w Lublinie, Minister Edukacji Narodowej stanowczo stwierdził, że to wynik upadku obyczajów. Przyczynę widzi w zbyt łagodnym traktowaniu antypolskich postaw.

„Ale obyczaje upadają nie same. One upadają przez to, że niestety tolerujemy dzikie zachowania, antypolskie, antykościelne, antynarodowe, wymierzone w polskie tradycje, w polskie zwyczaje, polskie obyczaje i w polskie świętości. Wszyscy jesteśmy niejako za to odpowiedzialni, bo tolerujemy tego rodzaju zachowania” – podkreślił Przemysław Czarnek.

Jego zdaniem, chrystianofobia w Europie Zachodniej posunęła się bardzo daleko w swojej postawie. Uderza ona również w nasz kraj, gdzie od czasu do czasu występują radykalne przejawy antykościelnych zachowań i brutalnych ekscesów.

W programie „To nas dotyczy” MEN poprosił Polaków o zachowanie czujności w swoim otoczeniu – „Z takimi dzikimi zachowaniami nie mieliśmy do czynienia nawet w okresie PRL-u. Zwracajmy uwagę na to, co się dzieje w naszym sąsiedztwie, w naszych rodzinach, bo to niestety gdzieś się wymyka spod kontroli” – powiedział.

wp.pl

REKLAMA

Komentarze