REKLAMA

Dramat McDonald’s: „Zbyt mało kobiet i mniejszości na stanowiskach kierowniczych”

REKLAMA

McDonald’s obniży premie swoim własnym kierownikom, jeśli nie awansują oni „większej ilości kobiet i osób z niedostatecznie reprezentowanych mniejszości” na… stanowiska kierownicze.

  • Polityczna poprawność zapukała do sieci restauracji McDonald’s.
  • Okazuje się, iż korporacja zajmująca się produkcją frytek i burgerów posiada zbyt mało kobiet oraz osób z mniejszości na stanowiskach kierowniczych.
  • Problem jest faktycznie istotny. Jeśli kadra kierownicza nie awansuje „wystarczającej liczby kobiet i osób z mniejszości” na wyższe stanowiska kierownicze, spotka się z obniżkami własnych premii.
  • Ruch korporacji ma związek m.in. z ruchem Black Lives Matter, który uzyskał milionowe wsparcie od McDonald’s.

Kadra kierownicza McDonald’s stanęła w obliczu wyjątkowo nieciekawej sytuacji. Premie zarządców gigantycznej sieci fast foodów zostaną obcięte, jeśli nie zwiększy ona „reprezentacji kobiet i osób z mniejszości” w kadrach. Według komunikatu prasowego, sieć zamierza „zwiększyć reprezentację historycznie niedostatecznie reprezentowanych grup w Stanach Zjednoczonych na stanowiskach kierowniczych (starszy dyrektor i powyżej) do 35%” do 2025 r.

Wszystko po to, aby McDonald’s stał się politycznie poprawny i mógł się pochwalić osiągnięciem „parytetu płci”. „Deadline” ustanowiono w tej kwestii na rok 2030, kiedy to, docelowo, „reprezentacja ilości kobiet na stanowiskach kierowniczych na całym świecie (od starszego dyrektora wzwyż) sięgnie 45%”.

Gra jest warta świeczki. Jeśli kadry zawiodą i nie dotrzymają terminu, skutki odczują na własnej skórze – a raczej portfelu. „Dyrektorzy będą oceniani na podstawie ich „inkluzywności” za pomocą „wskaźnika włączenia”, a piętnaście procent premii wiceprezesów wyższego szczebla będzie zależało od ich wyników zgodnie z „ilościowymi wskaźnikami związanymi z zarządzaniem kapitałem ludzkim” – czytamy w komunikacie. „Dotyczy to nawet CEO McDonald’s Chrisa Kempczinskiego” – informuje Big League Politics.

W zeszłym roku McDonald’s przekazał miliony dolarów ruchowi Black Lives Matter, aby pokazać jak bardzo angażuje się w „różnorodność, równość i integrację”. Teraz najwyraźniej przyszedł czas, aby zrobić miejsce wspieranym grupom we własnych szeregach, udostępniając im kierownicze stanowiska. Nie wiadomo jeszcze, w jaki sposób sieć chce osiagnąć swój cel „różnorodności” – tworząc dodatkowe stanowiska dla kobiet i „mniejszości”, czy może zwalniając dotychczasowych, białych kierowników?

Big League Politics

REKLAMA

Komentarze