REKLAMA

„Zegar tyka”. Iran chce, aby UE była mediatorem w negocjacjach nuklearnych z USA

REKLAMA

Irański MZ, Mohamad Dżawad Zarif zwrócił się do UE o podjęcie się mediacji pomiędzy Iranem, a Stanami Zjednoczonymi. Państwo stara się bowiem uratować porozumienie nuklearne z 2015 roku.

Minister Spraw Zagranicznych Iranu, Mohamad Dżawad Zarif zwrócił się w poniedziałek do Unii Europejskiej z prośbą o przeprowadzenie mediacji. Iran chciałby uratować porozumienie nuklearne z 2015 roku, które za swojej prezydentury odrzucił w 2018 roku Donald Trump. Porozumienie, podpisane przez największe mocarstwa świata, w tym Chiny, Rosję, Niemcy i Wielką Brytanię, miało uniemożliwić Iranowi tworzenie broni atomowej. Program nuklearny kraju miał zostać pokojowy, a w zamian na Iran miano nie nakładać żadnych sankcji gospodarczych. Państwo zdaje sobie sprawę, iż bez pomocy z zewnątrz przekonanie Stanów Zjednoczonych do przychylnego pochylenia się nad kwestią może być wyjątkowo trudne.

„Powinien istnieć mechanizm, który zsynchronizuje powrót tych dwóch krajów do porozumienia. Koordynacja to kierunek, który należy przyjąć” – powiedział Zarif w rozmowie dla CNN. Szef dyplomacji UE, Josep Borrel może, jego zdaniem, „stać się koordynatorem wspólnej komisji”, monitorującej porozumienie z 2015 roku i „opracować strategię działań, które muszą podjąć Stany Zjednoczone oraz Iran”. Nowy prezydent, Joe Biden, wyraził już chęć ponownego rozpatrzenia kwestii porozumienia nuklearnego. Warunkiem jest jednak ograniczenie działań nuklearnych kraju. Iran z kolei domaga się wpierw zniesienia nałożonych nań, licznych sankcji.

„Stany Zjednoczone muszą zaakceptować to, na co się umówiliśmy” – powiedział Zarif w wywiadzie. „Postanowiliśmy nie zgadzać się na pewne sprawy, nie dlatego, że je zaniedbaliśmy, ale dlatego, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy nie byli przygotowani na to, co było konieczne”.

Przeczytaj również: Prokuratorzy zablokują działania Bidena? „Naszym obowiązkiem będzie podjęcie działań”

Sekretarz Stanu USA, Antony Blinken zdradził w wywiadzie dla NBC, iż Iran potrzebuje „trochę czasu”, by wstrzymać swoje działania nuklearne. Dodał również, iż „trochę czasu potrzebują też USA na dotrzymanie swoich zobowiązań”. Zarif przekonywał zaś, iż „czas nie jest problemem”. Według niego, wprowadzenie pewnych ograniczeń w irańskim programie to kwestia „mniej, niż jednego dnia”. „Inne mogą zająć kilka dni lub tygodni” – stwierdził Zarif, jasno wyrażając chęć współpracy. Jednocześnie podkreślił, iż czas USA na decyzję nie jest nieograniczony, a „zegar tyka”.

„Czas na powrót Stanów Zjednoczonych do porozumienia nuklearnego nie jest nieograniczony” – powiedział. „Stany Zjednoczone mają ograniczone okno możliwości, ponieważ prezydent Biden nie chce przedstawiać siebie jako próbującego wykorzystać nieudaną politykę byłej administracji Trumpa”. Wskazał również, iż „Gdybyśmy chcieli zbudować broń nuklearną, moglibyśmy to zrobić jakiś czas temu”.

CNN

REKLAMA

Komentarze