REKLAMA

Dochód podstawowy zje większość polskiego budżetu. Polacy tego chcą!

REKLAMA

Od kilku lat w przestrzeni publicznej zaczyna funkcjonować przeświadczenie o zagwarantowaniu przez państwo zarobku. Dochód podstawowy miałby zagwarantować dorosłym Polakom comiesięczne wpłaty na konto. Rząd, aby spełnić taką obietnicę musiałby przeznaczyć większość polskiego budżetu to jest ponad 350 miliardów złotych rocznie.

Zdaniem raportu wykonanego na zlecenie Polskiego Instytutu Ekonomicznego Polacy, zwłaszcza młodzież i osoby w średnim wieku chciałaby, aby Państwo gwarantowało stały zarobek. Równocześnie większość ankietowanych, nie zamierza przy tym rezygnować z własnej pracy.

Zobacz także: Iran chce, aby UE była mediatorem w negocjacjach nuklearnych z USA

Choć dochód podstawowy utrwala się w szerokiej dyskusji publicznej, jego wprowadzenie nadal jest czystą fantazją. Obecnie żadne państwo nie postanowiło wprowadzić takiej gwarancji finansowego utrzymania dla swoich obywateli. W założeniu każdy dorosły miałby bez względu na swój status otrzymywać co miesiąc pieniądze od państwa.

„Choć obecnie nie realizuje go żadne państwo na świecie (w latach 2017-2018 pilotażowo wprowadziła Finlandia), coraz częściej dyskutuje się o nim w kontekście wyzwań współczesnego państwa opiekuńczego” – czytamy w raporcie PIE zatytułowanego „Bezwarunkowy Dochód Podstawowy. Nowy pomysł na państwo opiekuńcze?”.

Dochód podstawowy wielkim obciążeniem dla budżetu

Z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, iż 87 procent ankietowanych Polaków nie zna szczegółów funkcjonowania bezwarunkowego dochodu podstawowego. Większości z nich po zapoznaniu z założeniami pragnie jego wprowadzenia – „Po ich poznaniu, większość z nich popiera jego wprowadzenie, o ile nie wiązałoby się to ze wzrostem podatków, zadłużenia czy też obniżenia świadczeń socjalnych” – podkreślono.

Eksperci bezwzględnie przywracają na ziemię przygniatając faktami w postaci wysokości obecnych składek emerytalnych oraz innych świadczeń socjalnych. Tylko w 2018 roku koszt systemu zabezpieczenia i pomocy społecznej wyniósł 343 miliardy złotych, z czego 114 miliardów przeznaczono na różne narzędzia pomocy społecznej, a pozostałą kwotę na świadczenia emerytalne.

W porównaniu do tego budżet wyłącznie na zagwarantowanie świadczenia dochodu podstawowego wyniósłby rocznie nawet do 376 miliardów złotych. Na taki wynik składa się zagwarantowanie comiesięcznych wpływów 1200 złotych dla każdego Polaka w wieku produkcyjnym oraz 600 złotych dla dzieci. Zdaniem ekspertów w takim przypadku należałoby podwyższyć podatki lub zrezygnować z części innych świadczeń socjalnych.

Co istotne, tylko 30 procent ankietowany popierałaby to rozwiązanie, gdyby oznaczało wzrost podatków. 28 procent zaakceptowałoby dochód gwarantowany zmniejszający zakres usług i świadczeń socjalnych. 24 procent Polaków popierałby takie rozwiązanie, gdyby wymagało ono wzrost zadłużenia kraju.

Paula Kukołowicz z PIE zwraca uwagę na aspekt ograniczenia aktywności zawodowej, który jest głównym argumentem zwolenników dochodu podstawowego – „Jego zwolennicy wierzą, że zniesienie jakichkolwiek warunków otrzymywania takiego świadczenia daje poczucie bezpieczeństwa i może zachęcić osoby nieaktywne zawodowo do podjęcia pracy” – powiedziała.

Z badania PIE wynika, że 48 procent osób aktywnych zawodowo i 44 procent emerytów akceptuje gwarantowane świadczenie od państwa. Z kolei 73 procent pracujących Polaków zadeklarowało kontynuację pracy w przypadku otrzymania dochodu gwarantowanego, a 22 procent uważa, że tak samo zrobiliby inni pracujący.

buisnessinsider.com.pl

REKLAMA

Komentarze