REKLAMA

UE: Europejczycy coraz liczniej protestują przeciwko restrykcjom

REKLAMA

Protesty przeciwko COVID-owym restrykcjom rozlały się po całej Europie. Demonstracje mają miejsce w coraz większej ilości stolic UE.

Europejczycy coraz liczniej buntują się przeciwko restrykcjom. Okazuje się, iż w całej UE narasta społeczne niezadowolenie, spowodowane surowymi obostrzeniami i drakońskimi karami za ich łamanie. Pandemia koronawirusa dała się mieszkańcom we znaki. Protesty wybuchły m.in. w Brukseli. Demonstranci mają być „wściekli” na koronawirusowe restrykcje. Protesty wybuchły kilka dni po demonstracjach w Holandii, podczas których obywatele sprzeciwiali się wprowadzeniu godziny policyjnej.

W samym sercu UE, w Brukseli, belgijska policja dokonała licznych aresztowań podczas niedzielnych demonstracji. Zebrani protestowali przeciwko środkom „mającym na celu zwalczanie rozprzestrzeniania się COVID-19, w tym nocnej godzinie policyjnej oraz zamykaniu barów i restauracji”. Według oficjalnych statystyk, Belgia miała zarejestrować jeden z najwyższych wskaźników śmiertelności na świecie. Spadek liczby zakażeń miały spowodować ograniczenia wprowadzone w październiku.

Przeczytaj również: Aborcjoniści zaatakowali podczas manifestacji reportera Radia Poznań

Anty-covidowe demonstracje miały miejsce również na Węgrzech. W stolicy, Budapeszcie, policjanci rozproszyli demonstrujący, niezadowolony z obostrzeń tłum. Zgromadzeni przedstawiciele branży hotelarskiej zażądali ponownego przemyślenia ograniczeń związanych z lockdownem. Premier Węgier, Viktor Orban oznajmił, iż może rozpocząć łagodzenie restrykcji tylko wtedy, gdy liczba nowych zakażeń gwałtownie spadnie, lub jeśli znaczna ilość społeczeństwa zostanie zaszczepiona.

Protesty wybuchły również w Austrii. W Wiedniu protestujący zmierzyli się z policją. Władze zdelegalizowały zaplanowane na weekend protesty, w tym demonstrację prawicowej Partii Wolności w niedzielę, uzasadniając to tym, że protestujący „generalnie nie przestrzegali przepisów dotyczących dystansu społecznego i często nie nosili masek na twarzach”.

AJ

REKLAMA

Komentarze