REKLAMA

Zoofilskie usługi matrymonialne? Śmierć klienta oraz areszt właściciela psa

REKLAMA

Od końca ubiegłego roku w internecie widniało ogłoszenie oferujące zoofilskie usługi z psem rasy amfstaff. Pod koniec stycznia na ofertę odpowiedział 50-letni mężczyzna. W trakcie stosunku z czworonogiem zemdlał oraz zmarł po zatrzymaniu akcji serca. Właściciel amstaffa został aresztowany. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności za znęcanie się nad psem.

W powiecie rybnickim doszło do niemoralnych usług z wykorzystaniem psa rasy amstaff. 37-letni mieszkaniec zamieścił pod koniec ubiegłego roku na internecie ogłoszenie zawierające zoofilskie usługi matrymonialne. Ponad tydzień temu na ofertę odpowiedział 50-letni mężczyzna z województwa śląskiego.

Zobacz także: Teksas: Złożono wniosek o referendum ws. secesji z USA

„Mężczyzna umówił się z właścicielem psa na wykonanie czynności seksualnej z udziałem psa” – powiedział rzecznik prasowy rybnickiej policji. Niestety dla 50-latka gwałt na czworonogu okazał się być ostatnią czynnością w życiu.

W czasie spotkania 50-latek źle się poczuł, krótko potem stracił przytomność. Obecny na miejscu właściciel psa próbował reanimować mężczyznę, na miejsce wezwano również pogotowie. Ostatecznie mężczyzny nie udało się jednak uratować. Ratownicy o zdarzeniu powiadomili policję. 

Zoofilskie maltretowanie psa

Właściciel psa rasy amstaff został zatrzymany przez policję za zoofilskie oferty matrymonialne. Jak się później okazało 37-latek sam wielokrotnie wykorzystywał psa seksualnie.

„Właścicielowi psa postawiono zarzuty udostępniania psa celem wykonywania czynności seksualnych oraz zarzut znęcania się nad psem przez obcowanie z nim płciowo” – przekazała Prokuratura Rejonowa w Rybniku, która zajmuje się teraz tą sprawą.

Śledczy analizują również, co było faktyczną przyczyną zgonu 50-latka, który zmarł w trakcie stosunku seksualnego ze zwierzęciem – „Zleciliśmy wykonanie dodatkowych badań histopatologicznych, pobrano też krew na zawartość alkoholu oraz zleciliśmy badanie pod kątem ewentualnych chorób tego mężczyzny” – powiedziała Malwina Pawela-Szendzielorz, zastępca prokuratora rejonowego w Rybniku.  

Zwierzę trafiło pod opiekę innych osób. Właściciel psa został objęty policyjnym dozorem. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

interia

REKLAMA

Komentarze