REKLAMA

Arabia Saudyjska: Chcą zbudować miasto bez ulic

REKLAMA

„The Line” to nowy projekt, którego rozpoczęcie zapowiedziano w Arabii Saudyjskiej. Ma to być nowoczesne miasto rozciągające się na długości ponad 100 mil – w przeliczeniu około 161 km. Nazwa jest nieprzypadkowa, bo plan urbanistyczny ma kształt linii o właśnie takiej długości. Co ciekawe ma być ono bez ulic.

Jak zapowiada saudyjski książę Mohammed bin Salman, będzie miało „zero samochodów, zero ulic i zero emisji dwutlenku węgla” oraz będzie mogło pomieścić milion mieszkańców z całego świata. Jak ma zostać zorganizowany transport w mieście bez ulic? Saudyjczycy zapowiadają nowoczesny, ultraszybki rodzaj transportu podziemnego, z wykorzystaniem sztucznej inteligencji AI. Nazwano go „The Spine”, czyli kręgosłup.

Proponowane miasto będzie pierwszym przedsięwzięciem NEOM, wartej pół biliona dolarów strefy biznesowej zielonej energii w północno-zachodniej Arabii Saudyjskiej, która została utworzona w celu zakończenia ekonomicznej zależności Arabii Saudyjskiej od eksportu ropy. – Wszystko w The Line będzie „w odległości pięciu minut spacerem od domu” – mówi książę bin Salman. Nadal nie jest jasne, w jaki sposób zostanie to rozwiązane w mieście o długości około 160 km, ale bin Salman ocenia, że przejście z jednego końca metropolii na drugi zajmie zaledwie 20 minut.

Zobacz także: Xiaomi zbanowane przez Trumpa. Podzieli los innych chińskich firm?

Zdaniem księcia, w najbardziej zaawansowanych miastach świata ludzie „spędzają lata na dojazdach do pracy”. Jak ocenia, wiele osób z tego powodu umrze przez zanieczyszczenia. Budowa ma się rozpocząć już wkrótce, jeszcze na początku 2021 roku i ma przynieść 48 miliardów dolarów lokalnej gospodarce oraz 38 000 miejsc pracy.

Nie wszyscy jednak są zachwyceni projektem miasta bez ulic. „Wygląda na to, że wszystko w NEOM zostało wymyślone przez saudyjskiego urzędnika, który obejrzał film science-fiction około 4 nad ranem i powiedział„ to wygląda fajnie, dorzućmy na to 100 miliardów dolarów ”” – stwierdził reporter The Economist Gregg Carlstrom.

futurism.com

REKLAMA

Komentarze