REKLAMA

Szwecja. Pracownicy służby zdrowia otrzymali ultimatum: „Zaszczep się, lub daj się zwolnić”

REKLAMA

Pracownicy służby zdrowia w Sztokholmie otrzymali jasną informację. Muszą zaszczepić się przeciwko COVID-19, lub zostaną zwolnieni. Tak oto Szwecja wprowadza „nową normalność”.

Akcja „wyszczepiania” społeczeństw nabiera rozpędu. Okazuje się, iż „dobrowolność” w wielu przypadkach pozostaje jedynie idealistycznym frazesem, co doskonale pokazuje Szwecja. Jak informuje szwedzki Samnytt, pracownicy służby zdrowia w Sztokholmie zostali poinformowani o obowiązku szczepień przeciwko COVID-19. Oczywiście, dla „niepokornych” istnieje alternatywa – jest nią zwolnienie. Obowiązek szczepień dotyczy wszystkich pracowników opieki nad osobami starszymi, w tym lekarzy – czytamy.

„Pracownicy, z którymi rozmawiał NewsVocie, przedstawili obraz różniący się od tego, który ostatnio przekazały szwedzkie gminy i regiony (SKR), że „personel medyczny powinien mieć pierwszeństwo w kolejce szczepień”. Zdaniem zainteresowanych pracowników to coś więcej niż tylko priorytet” – informuje szwedzki portal. Pracownikom służby zdrowia nie tylko zaoferowano pierwszeństwo szczepień, ale postawione zostało ultimatum – „zaszczepić się lub zostać zwolnionym”. Można zatem uznać, iż Szwecja wyjątkowo „wzięła sobie do serca” wyszczepianie obywateli. Według informacji NewsVoice, pracownicy otrzymali tę wiadomość bezpośrednio od swoich przełożonych.

„Wielu pracowników opieki zdrowotnej jest zadowolonych, że traktuje się priorytetowo, zarówno ze względu na ich własną wrażliwość, jak i w kontekście rozprzestrzeniania się infekcji o wysokiej śmiertelności, która wpłynęła na opiekę nad osobami starszymi. Ale są też tacy, którzy martwią się o szczepionki” – czytamy. Głównym powodem nieufności jest pośpiech, w jakim wykonano preparaty.

Przeczytaj również: Niedzielski: 37 niepożądanych odczynów poszczepiennych, 4 poważne

„Zostały one wyprodukowane w rekordowym czasie, a pamięć o skandalu związanym z narkolepsją związaną ze szczepionką przeciwko świńskiej grypie jest wciąż żywa. Mówi się, że gwarantowana odporność uzyskana dzięki szczepionce jest ograniczona do około trzech miesięcy po dwóch dawkach, chociaż istnieje nadzieja, że ​​ochrona będzie trwała dłużej. Obecnie brakuje testów na skutki uboczne powtarzanych szczepień” – wyliczają Szwedzi. Warto przypomnieć, iż Szwecja, która zainwestowała olbrzymie kwoty w nową szczepionkę przeciwko świńskiej grypie była zmuszona wypłacać ogromne odszkodowania, gdy na jaw wyszły skutki uboczne.

Jedynie nieliczni mają być zwolnieni z obowiązku zaszczepienia się. „Według informacji NewsVoice zwolnienia z obowiązkowych szczepień dotyczą tylko kobiet, które są lub planują zajść w ciążę w najbliższej przyszłości oraz pracowników, którzy mają bardzo poważne alergie, zwykła alergia na pyłki nie wystarczy. Wymaga się również, że każdy, kto ma przeszkolenie w zakresie wykonywania zastrzyków, musi uczestniczyć w masowych szczepieniach innego personelu” – informuje szwedzki portal.

SN

REKLAMA

Komentarze