REKLAMA

Izrael ostrzelał nocą Syrię, zginęły 23 osoby. „Rutynowe naloty”

REKLAMA

Jak informuje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, Izrael wielokrotnie ostrzeliwał cele w pobliżu granicy syryjsko-irackiej. W ostatnim ataku zginęły 23 osoby.

Izrael miał przeprowadzić nocne naloty na skład broni oraz pozycje wojskowe we wschodniej Syrii. W atakach zginęło co najmniej siedmiu syryjskich żołnierzy oraz 16 sprzymierzonych bojowników milicji, których narodowości nie są znane – informuje Al Jazeera. Naloty uznano za „najbardziej śmiercionośne” od 2018 roku.

Izraelskie siły powietrzne miały przeprowadzić ponad 18 ataków na wiele strategicznych celów. Ostrzeliwany obszar rozciągał się od miasta Deir Az Zor na wschodzie po pustynię al-Bukamal na granicy Syrii z Irakiem – podaje Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Według niego, w okolicy mają działać paramilitarne oddziały należące do libańskiego Hezbollahu oraz Brygada Fatymidów, składająca się z „proirańskich bojowników afgańskich”.

Przeczytaj również: Twitter usunął wpis Chameneiego o szczepionkach. Naruszył ich zasady

Izraelskie naloty raniły co najmniej 28 żołnierzy i milicjantów. Z kolei The Associated Press podaje, iż „starszy urzędnik wywiadu USA”, który wiedział o ataku, przekazał iż naloty przeprowadzono przy użyciu technologii dostarczonej przez Stany Zjednoczone. Jego zdaniem, ostrzał skierowany był na kilka syryjskich magazynów, które wykorzystywano do przechowywania irańskich towarów, w tym broni. Amerykański urzędnik miał dodać, iż magazyny „służyły również jako schronienie dla komponentów wspierających irański program nuklearny”.

Izrael z kolei zwleka z wyjaśnieniami. Syryjska państwowa agencja informacyjna (SANA) poinformowała o atakach, jako o kolejnej fali agresji, jakiej dopuściło się państwo spod znaku gwiazdy Dawida. „O godzinie 1:10 izraelski wróg dokonał nalotu na miasto Deir Ezzor i region Al Bukamal” – poinformowała SANA, powołując się na wojskowe źródła. „Skutki agresji są obecnie weryfikowane”. Lokalne media podały z kolei, iż zniszczone zostały magazyny i schrony należące przede wszystkim do pro-irańskiej milicji. „Spalili irańskie pozycje w Deir Ezzor” – informowało DeirEzzor24.

Atak, który przeprowadził Izrael był już drugim w ciągu niecałego tygodnia. Ostatnie naloty miały bowiem miejsce 7 stycznia. Wówczas celem izraelskich rakiet były pozycje na południu Syrii. Według arabskich mediów, państwo regularnie przeprowadza „rutynowe naloty”, obierając sobie za cel pozycje pro-irańskich bojowników. Według rocznych raportów, tylko w 2020 roku Izrael ostrzelał aż 50 celów znajdujących się w Syrii.

Al Jazeera

REKLAMA

Komentarze