REKLAMA

Eksplozja na jemeńskim lotnisku. Terroryści zaatakowali rządowy samolot

REKLAMA

Dziś rano na jemeńskim lotnisku doszło do ataku terrorystycznego. Eksplozja materiału wybuchowego pochłonęła 16 osób, a blisko 60 osób zostało rannych. Celem terrorystów byli członkowie rządu na czele z premierem Main Abd al-Malik Saidem.

Do wybuchu niebezpiecznego materiału doszło dziś nad ranem w Adenie na południu Jemenu. Członkowie gabinetu wraz z premierem Main Abd al-Malikiem Saidem, którzy byli celem ataku terrorystycznego oraz ambasador Arabii Saudyjskiej Mohammed Said el-Dżaber zostali bezpiecznie eskortowani do pałacu prezydenckiego ulokowanego w centrum miasta.

Zobacz także: Policja prześladuje za dbanie o zdrowie? Właściciel siłowni ukarany

Miejscowe służby bezpieczeństwa, na które powołuje się Reuters, poinformowały że w hali lotniska wybuchły trzy pociski moździerzowe. Saudyjska telewizja państwowa Ekhbaria pokazywała zniszczone pojazdy, rozbite szkło i smugi białego dymu, unoszące się nad lotniskiem.

Eksplozja na lotnisku w Adenie

Atak moździerzowy na lotnisko w Adenie spowodował śmierć 16 osób, a w wyniku skutków eksplozji i odłamków ucierpiało blisko 60 osób. Terroryści podjęli próbę zamachu na życie członków nowo powstałego rządu. Premier nazwał to tchórzliwym aktem terrorystycznym, który zdaniem al-Malika Saida zdeterminuje rząd do dalszej walki.

Należy przypomnieć, że 18 grudnia pod pieczą Arabii Saudyjskiej w Jemenie powstał rząd jedności narodowej. W skład gabinetu weszli zwolennicy prezydenta Abd Rabbuha Mansura Hadiego, a także członkowie separatystów z Południowej Rady Przejściowej. Zawarty sojusz ma wyeliminować zagrożenie terrorystyczne w postaci organizacji Huti.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, gdy społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska. Jemeński konflikt zbrojny jest przez wielu postrzegany jako wojna zastępcza, prowadzona przez szyicki Iran i sunnicką Arabię Saudyjską, o dominującą pozycję w regionie.

Polsat News

REKLAMA

Komentarze