REKLAMA

Fogiel tonuje nastroje społeczne? Tłumaczy słowa Niedzielskiego

REKLAMA

Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości podjął się dzisiaj zadania uspokajania nastrojów społecznych po wczorajszej konferencji Ministra Zdrowia. Radosław Fogiel w odmienny sposób podchodzi do rządowych zapowiedzi i tłumaczy słowa Adama Niedzielskiego o kwarantannie.

Adam Niedzielski podczas wczorajszej konferencji prasowej w imieniu rządu poinformował polskich obywateli o wprowadzeniu tzw. narodowej kwarantanny, która będzie trwała od 28. grudnia do 17. stycznia 2021 roku. Argumentacją Ministra Zdrowia jest brak szczepień na koronawirusa oraz obawa przed trzecią falą zakażeń.

Zobacz także: Zakaz przemieszczania się na terenie całej Polski! Rząd podał nowe obostrzenia

Na ten komunikat zareagował wicerzecznik PiS Radosław Fogiel, którego odesłano do gaszenia „pożaru” wywołanego zamknięciem ludzi w domach podczas nocy sylwestrowej. Tłumaczył on, że minister w nawale obowiązków nadużył zwrotu „narodowa kwarantanna”, który jego zdaniem jest nieadekwatny do zapowiedzi.

„Być może pan minister w nawale pracy użył tego sformułowania 'narodowa kwarantanna'. Pan premier mówi o rozszerzonym etapie odpowiedzialności. To jest jednak bardziej precyzyjne. Narodowa kwarantanna jest bliższa lockdownowi, a to nie jest sytuacja w Polsce. Lockdown jest w Niemczech, Holandii, Litwie, Grecji, ale nie w Polsce” – zaznaczył.

Fogiel zaprzecza słowom Niedzielskiego

Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości zakomunikował, że rząd nie planuje wprowadzać tzw. narodowej kwarantanny, a decyzyjnym zdaniem w tej kwestii posługuje się Premier Mateusz Morawiecki – „Nie wchodzimy w etap narodowej kwarantanny. Proszę kierować się słowami premiera. Premier pisał o tym swoich mediach społecznościowych. Być może brak odpowiedniej, brak komunikacyjny, ale to jest rzecz absolutnie drobna” -powiedział.

Skrytykował również media za wyolbrzymianie słów Ministra Zdrowia. Dziennikarze oraz redakcje stosują jego zdaniem chwytliwe tytuły dla swoich wiadomości – „Rozumiem, że można to wybić na pasku i cały dzień o tym mówić, ale to jest kwestia wyłącznie jakiejś niespójności komunikacyjnej” – jeszcze raz podkreślił.

DoRzeczy

REKLAMA

Komentarze