REKLAMA

Szczepionki na koronawirusa spowodują niepłodność? Genetyk ostrzega

REKLAMA

Genetyk, prof. Roman Zieliński wskazuje na możliwe zagrożenia związane ze szczepionkami na koronawirusa. – Zbadanie wpływu tegoż konstruktu na płodność kobiet i mężczyzn powinna być obowiązkowa przed jakimkolwiek wprowadzeniem tegoż produktu na rynek – pisze naukowiec.

– Czym, jak nie eksperymentem medycznym jest próba zmuszania nas do przyjmowania niesprawdzonego produktu leczniczego – zastanawia się genetyk. – Co gorsza, ten eksperyment jest prowadzony za nasze pieniądze! Kilka miliardów złotych, które mogłyby wspomóc szpitale, uczelnie zostanie przelane na konta międzynarodowych koncernów bez naszej zgody. Zgodą nie jest Narodowy Plan pogoni za społeczeństwem z igłą i strzykawką – wskazuje, odnosząc się do rządowych planów dobrowolnych szczepień na koronawirusa.

– Przecież proponowana technologia mRNA nigdy nie była stosowana u ludzi. Nie znamy skutków ubocznych, które mogą pojawić się po wielu miesiącach – podkreśla. Prof. Zieliński pisze o „rządowych pseudoekspertach”. – Zapewniają, że produkt jest bezpieczny, ale żadnego dowodu nie dostarczają. Natomiast producent został zwolniony z odpowiedzialności za działania uboczne. Czyli wyprodukował coś, czego nie jest pewny – zauważa.

Szczepionka na koronawirusa negatywnie wpłynie na płodność?

– W ulotce producenta preparatu przeciwko C19 jest jasno napisane, że nie badano wpływu tego produktu na płodność. Czyli nie wiemy czy mogą być skutki uboczne czy nie – zwraca uwagę profesor. – Niemieccy lekarze, wskazują na fakt, że białko wirusa, które ma być produkowane przez nasz organizm jest podobne do syncytyny 1, białka, które jest niezbędne w zagnieżdżeniu płodu. Podobieństwo to stwarza ryzyko, że wytworzone przeciwciała mogą również atakować syncytynę i w ten sposób wpływać na płodność – podkreśla. – Ponieważ nie prowadzono badań w tym kierunku, takiej możliwości nie można ani potwierdzić, ani wykluczyć. Być może dlatego producent nie zaleca podawania konstruktu mRNA kobietom w ciąży, a uczestniczki badań klinicznych instruowano aby przez kolejne dwa miesiące nie zachodziły w ciążę – ocenia.

Zobacz także: PILNE! Media Narodowe mogą przestać istnieć! Wesprzyj nas!

Prof. Zieliński zwraca uwagę, że „problem utrzymania ciąży nie jest jedynym związanym z podobieństwem pomiędzy białkiem produkowanym przez konstrukt mRNA przeciwko C19 a syncytyną”. – Syncytyna 1 jest nie tylko istotna dla zagnieżdżenia zarodka, ale również dla prawidłowego funkcjonowania plemników – wskazuje. – Zbadanie wpływu tegoż konstruktu na płodność kobiet i mężczyzn powinna być obowiązkowa przed jakimkolwiek wprowadzeniem tegoż produktu na rynek – pisze naukowiec.

REKLAMA

Komentarze