REKLAMA

Milionowe zarobki polskich aborcjonistów. Żerują na niewiedzy kobiet

REKLAMA

Jak poinformowała Fundacja Pro – Prawo do Życia, przez rok aborcjoniści z „Aborcyjnego Dream Teamu” mogli zarobić nawet 2 mln zł. Sporą część z tego stanowią zyski ze sprzedaży pigułek aborcyjnych, które pozyskują z Azji, sprzedając zainteresowanym kobietom po zawyżonej opłacie.

Oficjalnie „Aborcyjny Dream Team” działa z potrzeby pomocy kobietom. Pomocy w zabiciu ich nienarodzonego dziecka. Okazuje się jednak, że jest to świetny biznes.

Aborcjoniści sprowadzają z Azji tabletki poronne. Później oferują je kobietom w Polsce. Kosz zestawy to 75 euro. Pieniądze oficjalnie są przekazywane jako darowizna, żeby ominąć odpowiedzialność karną za nielegalny handel środkami poronnymi. Jak ujawniła fundacja Pro – Prawo do życia, koszt takiego samego zestawu w Indiach kosztuje w przeliczeniu około 15-25 zł. Do tego trzeba oczywiście doliczyć koszty przesyłki. Kwota ta jednak jest znacznie mniejsza niż koszt samego śmiercionośnego zestawu.

Zobacz także: Roty Niepodległości wspierają walczącego o życie chłopca. Ruszyła zbiórka!

Według oficjalnych deklaracji aborcjonistów, w ciągu ostatniego roku naciągnęli około 2 tys. polskich kobiet. Oznacza to dla „Aborcyjnego Dream Teamu” czysty zysk w wysokości ponad pół miliona złotych.

Milionowe zarobki aborcjonistów

To jednak nie jedyne źródło zarobków „Aborcyjnego Dream Teamu”. Kolejne około półtora miliona złotych zebrał za pośrednictwem portalu zrzutka.pl. Rocznie zarobki wyniosły więc około 2 milionów złotych. Tak intratny biznes wyjaśnia, dlaczego aborcjoniści tak zaciekle walczą o „prawa kobiet” do mordowania.

„Aborcyjny Dream Team” nie tylko dystrybuuje pigułki śmierci. W przypadku zaawansowanej ciąży organizuje wyjazdy do aborcyjnych ośrodków zagranicą. Jak ujawniła aborcjonistka Natalia Broniarczyk w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, to dla nich roczny koszt w wysokości około 120 tysięcy złotych. To niewielka inwestycja w porównaniu z milionowymi zarobkami.

stronazycia.pl

REKLAMA

Komentarze