REKLAMA

Sławomir Nowak nie przyznaje się do winy. Były minister zaprzecza, że brał udział w działaniach o znamionach korupcyjnych

REKLAMA

Sławomir Nowak były minister w rządzie PO- PSL nie przyznaje się do winy. Po jego stronie stanął dziś m.in. były szef MSWiA Bartłomiej Sienkiewicz. Warto dodać, że to już nie pierwsza afera wokół kontrowersyjnego przedsiębiorcy. Mężczyzna jest także autorem skandalu dotyczącego niewpisania zegarka do poselskiego oświadczenia. Media ochrzciły ten incydent mianem” afery zegarkowej”.

Sławomir Nowak został zatrzymany, w związku z możliwością popełnienia przestępstwa. Sam zainteresowany, w krótkim sformułowaniu odpiera ciążące na nim zarzuty.

Nowak stanowcza zaprzecza podejrzeniom.

Były polityk i autor' afery zegarkowej” zaprzeczył podejrzeniom. Sławomir Nowak utrzymuje, iż jest całkowicie niewinny. W dobitny sposób zaznaczył to pytany, o całą sprawę przez reportera TVN 24:- Oczywiście, że nie- podkreślił Nowak.

Sławomir Nowak to były minister transportu w rządzie PO- PSL. Odszedł on ze stanowiska po tzw” aferze zegarkowej”. Okazuje się, że po kilku latach kontrowersje wokół postaci przedsiębiorcy stale narastają. Zarzuty wobec byłego polityka są niezwykle poważne. Jeśli się potwierdzą Sławomira Nowka czeka wiele lat pozbawienia wolności.

Były polityk został zatrzymany w poniedziałek rano. Według informacji jakie zgromadziło Centralne Biuro Antykorupcyjne postępowanie ma dotyczyć przede wszystkim domniemanych korupcyjnych działań oraz uczestnictwa w zorganizowanej grupie przestępczej.

Wedle najświeższych informacji na Sławomirze Nowaku ciąży bardzo wiele prokuratorskich zarzutów. Jest on oskarżony, o m.in. przyjmowanie i legalizowanie łapówek w zamian za przedłużenie remontu dróg. Warto dodać, że uwikłane w całą akcję mogą być ukraińskie firmy oraz znajomi przedsiębiorcy.

Według danych jakie zgromadziła redakcja RMF FM Sławomir Nowak nie będzie dzisiaj zmuszony udzielać odpowiedzi na ewentualne zarzuty. Zostanie on prawdopodobnie przewieziony do Warszawy. Tam też spędzić ma noc w izbie zatrzymań. We wtorek zostaną podjęte wobec niego kolejne niezbędne kroki.

Cała ta sprawa przywodzi na myśl niedawne wystąpienie posła Artura Dziambora. Poseł z ramienia Konfederacji apelował do Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry o rozliczenie polityków PO. Czyżby lider Solidarnej Polski wziął sobie te słowa do serca?

Wirtualna Polska

Czytaj także: Trwa batalia o Polskie interesy w obrębie UE

Czytaj także: Pawłowicz wygrała proces z Tomaszem Lisem

Czytaj także: Najnowszy sondaż. PIS poniżej 40%.

REKLAMA

Komentarze