REKLAMA

Zabiegi polskich władz o zwiększenie obecności amerykańskich wojsk prowadzone w ramach NATO

Szef BBN Paweł Soloch przekonuje, że zabiegi o stały pobyt amerykańskich wojsk są skoordynowane w ramach NATO – Dzisiejsze rozmowy z sekretarzem generalnym NATO były konsekwencją wrześniowych konsultacji prezydentów Andrzeja Dudy oraz Donalda Trumpa, poświęconych zwiększeniu obecności wojsk USA w Polsce.

Szef MSZ stwierdził natomiast, że zwiększenie liczby obcych wojsk to polska odpowiedź na działania Rosji. Czaputowicz przekonuje także, że Moskwa nie musi się obawiać amerykańskich żołnierzy, ponieważ Polska będzie informować na bieżąco swoich partnerów w NATO o wynikach rozmów.

W marcu o powiększeniu wojsk USA w Polsce mówił Mariusz Błaszczak. Szef MON już wtedy przyznał, że wszystko wskazuje na to, iż w Polsce będzie więcej wojsk USA. Miał rozmawiać o tym z amerykańskim sekretarzem obrony.

Co do polityki zagranicznej nic się nie zmieni. Bardzo się cieszę, że polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych jest właśnie tak aktywna, że Stany Zjednoczone zwiększają swoją obecność również na wschodniej flance NATO – przekonywał szef MON. Dodał także, że temat współpracy wojskowej toczą się przede wszystkim z Pentagonem, a nie z Departamentem Stanu.

Czytaj więcej: Zamiast brygady będzie w Polsce dywizja wojsk USA? Kaczyński: “Jest szansa”

Lider PiS starał się przekonać, że rozmieszczenie obcych wojsk to dobra decyzja – Zastąpienie brygady dywizją to znaczące wzmocnienie naszego bezpieczeństwa. Dzisiejsza obecność żołnierzy amerykańskich jest politycznym komunikatem dla Rosji – uderzenie w Polskę jest równoznaczne z uderzeniem w USA.

Przypominamy, że pododdziały amerykańskie zaczęły stacjonować w Polsce w 2012 r. w ramach tzw. Aviation Detachment. Do tej pory mamy w Polsce 1100 żołnierzy z wielonarodowej batalionowej grupy bojowej NATO, której trzon stanowią jednak wojska USA. Oddział stacjonuje w Bemowie Piskim i współpracuje z 15 Giżycką Brygadą Zmechanizowaną.

defence24/medianarodowe

 

REKLAMA

Komentarze