REKLAMA

Krystyna Skarbek, czyli Polka w brytyjskim wywiadzie

REKLAMA

 

Krystyna Skarbek, a właściwie Maria Krystyna Skarbek-Giżycka, uważana jest przez wielu za najwybitniejszą kobietę-szpiega czasów II wojny światowej. Choć była Polką z krwi i kości, służyła dla brytyjskiego wywiadu SOE, a sam Winston Churchill określił ją mianem swej ulubionej tajnej agentki. Jej postać była pierwowzorem Vesper Lynd, czyli kochanki kultowego Jamesa Bonda ze słynnej powieści Iana Fleminga Casino Royal.

Krystyna Skarbek urodziła się 1 maja 1908 roku w Trzepnicy. Jej ojcem był zubożały arystokrata, a matka pochodziła z bogatej żydowskiej rodziny bankierów. W młodości, przyszła pani szpieg sprawiała rodzicom wiele kłopotów, łamała wszelkie konwenanse przez co m.in. w wieku 15 lat została wyrzucona ze szkoły w Jazłowcu (dzisiejsza Ukraina). Bardzo interesująca wydaje się przyczyna tej, wydawałoby się surowej, decyzji – Krystyna podpaliła księdzu sutannę podczas mszy, ponieważ była ciekawa czy ten ją przez to przerwie. Wydarzenie to nie spowodowało jednak zakończenia edukacji Krystyny, ponieważ młoda szlachcianka potrafiła otworzyć przed sobą wszelkie drzwi. Miała wielki talent do języków. Ponadto w dzieciństwie największą jej pasją była jazda konna. To szczególne upodobanie odziedziczyła po swym ojcu; zawdzięczała mu również umiejętność biegłego posługiwania się bronią.

Sielanka zakończyła się w 1926 roku w wyniku bankructwa banku rodziny matki. Nie najlepszą już sytuację 4 lata później pogorszyła śmierć ojca, po której Krystyna musiała zamieszkać w Warszawie. Nowe środowisko pozytywnie wpłynęło na jej rozwój osobisty. Piękna arystokratka bardzo dobrze odnalazła się w warszawskim środowisku artystów i pisarzy. Jej wyczyny często opisywane były w plotkarskich rubrykach, a do grona swoich znajomych mogła zaliczyć nawet Witolda Gombrowicza. Popularność zawdzięczała nie tylko ponadprzeciętnej inteligencji, ale także wielkiej urodzie o czym świadczyć może chociażby udział Krystyny w konkursie Miss Polonia, podczas którego doszła do finału.

W 1933 roku Krystyna Skarbek wyszła za Gustawa Gettlicha, przedsiębiorcę z Pabianic. Małżeństwo to przetrwało zaledwie 6 miesięcy (aż tyle – pomimo tego, że Gustaw ignorował liczne romanse młodej żony). Po raz kolejny w związek małżeński weszła w roku 1938, a jej wybrankiem był dyplomata i podróżnik – Jerzy Giżycki. Małżonek Krystyny w tym samym roku otrzymał pracę w konsulacie w Addis Abebie (dawna Abisynia, dziś Etiopia), jednak ze względu na wojnę włosko-abisyńską nowożeńcy tymczasowo zamieszkali w Kenii. Tam też zastał ich wybuch II wojny światowej, niestety małżonkowie już wtedy znajdowali się w separacji. Na wieść o wojnie wspólnie wyjechali do Francji, po czym Krystyna sama przedostała się do Wielkiej Brytanii.

Natychmiast po przyjeździe do Londynu Krystyna zgłosiła się do SOE, czyli brytyjskiej tajnej agencji rządowej powołanej przez Winstona Churchilla. Głównym celem tej organizacji było prowadzenie dywersji i działań propagandowych na terenie okupowanym przez Niemców, a także wspieranie lokalnych ruchów oporu. Arcytrudne szkolenie dla tajnych agentów Krystyna Skarbek ukończyła z wyróżnieniem, w dodatku była pierwszą kobietą, której udała się ta sztuka. Odtąd znana była pod pseudonimem Christine Giżycka. Brytyjczycy po ukończonym kursie postanowili skierować ją na Węgry. Pracowała tam jako dziennikarka, współpracując z innym tajnym agentem (potem kochankiem), Andrzejem Kowerskim. Organizowała wraz z nim ucieczki polskich żołnierzy internowanych w węgierskich obozach. Jednocześnie zbierała również materiały wywiadowcze dotyczące działań III Rzeszy.

Trzykrotnie Krystyna jako kurier przeprawiała się przez Tatry do Polski. Przy pierwszym przejściu jej przewodnikiem był słynny przedwojenny skoczek i biegacz narciarski Jan Marusarz, brat innego znanego sportowca – Stanisława. W Warszawie nawiązała kontakt z grupą zwaną Muszkieterami. Zespół ten prowadził działalność wywiadowczą niezależnie od Polskiego Państwa Podziemnego w związku z czym oskarżani byli często o kolaborację z Niemcami. Tym samym również Krystyna ściągnęła na siebie te podejrzenia i w Polsce groziła jej śmierć ze strony rodaków. Pomimo ryzyka kontynuowała współpracę z Muszkieterami, dzięki której m.in. Brytyjczycy dowiedzieli się o planowanym ataku Niemców na ZSRR o kryptonimie Barbarossa.

Przy czwartej próbie dostania się do Polski Krystyna i Kowerski zostali aresztowani przez Słowaków. Mimo udanej ucieczki byli spaleni na Węgrzech, w skonfiskowanych bagażach znajdowały się tajne dokumenty. W styczniu 1941 roku kochankowie zostali zatrzymani przez Gestapo w Budapeszcie. Wówczas to Krystyna dokonała rzeczy niebywałej. Podczas przesłuchania zaczęła symulować złe samopoczucie, po czym ugryzła się do krwi w język i opluła nią gestapowców. Następnie powiedziała im, że choruje na ciężką odmianę gruźlicy i w zasadzie jest umierająca. Na badaniach lekarskich okazało się, że faktycznie ma jakieś ślady na płucach. Lekarze nie zauważyli jednak, że owe ślady powstały w wyniku niegroźnej choroby przebytej w młodości. Dzięki temu zabiegowi, Krystyna została wypuszczona do domu wraz z Kowerskim, ponieważ gestapowcy przypuszczali, że on także jest zarażony.

Krystyna we Francji zajęła się pracą kuriera. Po za tym pomagała przygotowywać i koordynować akcje sabotażowe, a w niektórych sama uczestniczyła. Przywódcą siatki szpiegowskiej, z którą współpracowała, był Francis Cammaerts. Między nim a Krystyną szybko nawiązała się nić porozumienia i zostali kochankami. Francuz zawdzięczał polskiej arystokratce życie – został pojmany przez Gestapo razem z dwoma innymi towarzyszami, Polka zdołała jednak przekonać groźbami i wysoką łapówką oficera SS do wypuszczenia szpiegów.Po tym wydarzeniu Krystyna przyjęła nowy pseudonim – Christine Granville. Została także przeniesiona przez Brytyjczyków na Bałkany. Po zajęciu przez Niemców Jugosławii, Polka razem z Kowerskim przeniosła się do Kairu, aby następnie udać się do Aleppo przy granicy z Turcją.  W tamtym rejonie działała w latach 1942-1943. Wiele wskazuje na to, że miała w owym czasie romans z synem króla Afganistanu. W sierpniu 1943 roku, w Izraelu, przeszła szkolenie  obsługi radiotelegrafu, a także nauczyła się skakać ze spadochronem. Prawie rok później, bo w lipcu 1944 roku, została zrzucona we Francji, jako Pauline Armand.

W sierpniu 1944 roku Krystyna powróciła do Londynu. Prosiła o przerzucenie jej do ogarniętej powstaniem Warszawy. Brytyjczycy pozostali jednak niewzruszeni i odrzucali wszystkie jej prośby. Pod koniec roku pojawiło się światełko w tunelu, jednak od razu zgasło – Churchill zakazał lotów do Polski. Krystyna przeniosła się do Kairu i tam w kwietniu 1945 r. została zdemobilizowana po otrzymaniu 100 funtów odprawy. Przestała być potrzebna Brytyjczykom…

Po wojnie Krystyna podejmowała wiele prac. Była pokojówką w hotelu, telefonistką, sprzedawczynią i pod koniec życia stewardessą na statku rejsowym. Jeszcze w Wielkiej Brytanii poznała Iana Fleminga, z którym łączył ją roczny romans. Wszystko wskazuje na to, że jej historia wpłynęła na twórczość Iana Fleminga i to jej postać była pierwowzorem Vesper Lynd, czyli kochanki Jamesa Bonda.

Krystyna Skarbek nie doczekała się nigdy godnego upamiętnienia w wolnej Polsce. Znana jest niestety jedynie w wąskim gronie pasjonatów historii. Niewątpliwie postać ta to niedościgniony przykład kobiety z polską, ułańską fantazją. Całym swym życiem dała świadectwo wielkiego patriotyzmu. Historia, którą przeżyła, jest także idealnym odzwierciedleniem sytuacji Polski w tamtym okresie – poświęciła swe życie na walkę z Niemcami i w obronie państw alianckich, po czym  została odrzucona i zdradzona przez swych zachodnich przyjaciół. Podczas jednego z rejsów poznała innego stewarda – Dennisa Muldowneya. Przeżyli krótkotrwały romans, po czym Krystyna porzuciła obsesyjnie zakochanego w niej mężczyznę. Jak się potem okazało, stał się on przyczyną jej zguby. 15 czerwca 1952 r. spotkali się przypadkowo w hotelu. Gdy Muldowney dowiedział się, że jego ukochana chce wyjechać z Anglii na co najmniej dwa lata, przyparł ją do ściany i ugodził nożem w serce. Krystyna Skarbek zmarła na miejscu. Jak morderca stwierdził po fakcie – zabił ją z miłości. Został skazany na śmierć przez powieszenie, a wyrok wykonano 30 czerwca 1952 roku.

 

źródło:

wMeritum.pl
Polub fanpage wMeritum.pl na Facebooku
REKLAMA

Komentarze