REKLAMA

Zielony Ład: PGE przedstawia program neutralizacji klimatycznej

Zielony Ład: PGE przedstawia program neutralizacji klimatycznej

Co raz więcej państwowych spółek przedstawia plany przeobrażenia swoich branż w przedsiębiorstwa emitujące niski poziom zanieczyszczeń powietrza. PGE dołączyło do rządowego i europejskiego programu „Zielony Ład”. Do 2050 roku Polska ma stać się jednym z krajów o przyjaznej dla środowiska naturalnego gospodarce.

REKLAMA

Dzisiaj m.in. do Orlenu dołączyło PGE, które również przedstawiło plan przeobrażenia swojej spółki w przyjazne dla środowiska naturalnego przedsiębiorstwo. W tym celu prezes zarządu Wojciech Dąbrowski przedstawił dzisiaj na konferencji prasowej szeroki plan działań, którego końcowy etap przewidywany jest na 2050 rok. Program zakłada, że do tego czasu pozyskiwanie energii opierać się będzie wyłącznie poprzez Odnawialne Źródła Energii.

Polska Grupa Energetyczna zamierza wytwarzać do 2030 roku blisko 2,5 GW energii elektrycznej pozyskanej z farm wiatrowych wybudowanych na Morzu Bałtyckim. Kolejne 3 GW spółka chce pozyskiwać z energii słonecznej oraz 1 GW z lądowych elektrowni wiatrowych. Tym inwestycjom towarzyszyć również będzie budowa nowoczesnego magazynu do składowania energii elektrycznej o mocy 0,8 GW.

Zobacz także: Polska liderem wzrastającego poziomu inflacji w UE!

„W horyzoncie 2030 roku utrzymanie pozycji lidera wytwarzania zamierzamy oprzeć na wzmocnieniu portfela odnawialnych źródeł wytwórczych oraz konwersji paliwa węglowego na gazowe w ciepłownictwie systemowym” – powiedział Wojciech Dąbrowski, co wyraźnie podkreśla plany rządu co do kopalni węglowych.

Prezes PGE od początku podkreślał w swojej wypowiedzi, że to klienci oczekują dekarbonizacji polskiej energetyki, w zamian za odnawialne źródła energii.

W ciągu 10 lat Polska ma całkowicie pozbyć się pozyskiwania energii z konwencjonalnych źródeł tj. z postaci spalania węgla, a w ciągu kolejnych 20 lat ma zostać zlikwidowanie pozyskiwanie energii z gazu ziemnego.

Podczas konferencji Wojciech Dąbrowski zahaczył również o problem w zatrudnieniu jakie spowoduje przebranżowienie się polskiej energetyki. Podkreślił on, iż w przyszłości zmniejszy się wielokrotnie zatrudnienie w przedsiębiorstwach energetycznych. Związane będzie to z cyfryzacją i automatyzacją sektora.

Wspomniał również, że budżet inwestycyjny będzie też pochodził z zagranicznych pożyczek – „Instytucje finansowe bardziej i chętniej pożyczają przedsiębiorstwom, które pozbywają się zasilania w energię konwencjonalną. Zagraniczni inwestorzy są zdolni pożyczyć nam do 5-6 mld złotych, natomiast szacujemy, że uda się zadłużyć do 35 mld złotych” – powiedział prezes PGE.

PGE/Forsal

REKLAMA

Komentarze