REKLAMA

Włosi zapomnieli o koronawirusie? Zbiorowe szaleństwo i imprezy w weekend

Włosi zapomnieli o koronawirusie? Zbiorowe szaleństwo i imprezy w weekend

Po zniesieniu niektórych restrykcji we Włoszech miało miejsce istne zbiorowe szaleństwo. Policja wypisała w nocy z soboty na niedzielę setki mandatów dla młodzieży za brak maseczek i zachowywania bezpiecznej odległości między sobą. Taka sytuacja pociągnęła za sobą odpowiednią reakcję władz miejskich.

Po ponad dwóch miesiącach kwarantanny, we Włoszech rząd postanowił odblokować niektóre fragmenty życia społecznego i gospodarczego. Ponownie otwarto lokale gastronomiczne, restauracje i bary dla lokalnej społeczności. Takiego ruchu jak to miało miejsce w nocy z soboty na niedzielę władze się nie spodziewały. Z takiej okazji skorzystało tysiące młodych Włochów.

REKLAMA

Zobacz także: Lewica nie wytrzymuje! Chce odebrać głos Bosakowi. „Pora mówić kim jest”

Istne, zbiorowe szaleństwo dotyczyło zwłaszcza miejscowości nadmorskich, gdzie usytuowane są liczne lokale rozrywkowe, z których korzysta miejscowa młodzież podczas normalnego okresu, sprzed pandemii koronawirusa.

W Neapolu powstawały olbrzymie skupiska ludzi, nie zachowujących odpowiednich odległości między sobą oraz notowano liczne przypadki braku maseczek na twarzy. Pomimo, że restauracje były otwarte do 23. to i tak dla młodzieży nie stanowiło to przeszkody by przesiadywać i imprezować do czwartej nad ranem. Zagrożono nawet reporterowi z Agencji Ansa, który chciał zrobić zdjęcia z zastanej sytuacji.

Zagrożenie ponownym zamknięciem lokali

Burmistrz Mediolanu, w którym również dochodziło do licznych uchybień w przestrzeganiu restrykcji związanych z zachowaniem bezpiecznej odległości i maseczek był zbulwersowany sytuacją. Zagroził nawet, że jeżeli będzie dochodziło w dalszym stopniu do takiego poluźnienia w społeczeństwie ponownie zostaną zamknięte lokale i restauracje.

Natomiast w Barii straż miejska wypisała mnóstwo kar w wysokości 400 dolarów za nieprzestrzeganie zasad sanitarnych. W Rzymie tłumy ludzi wyszły na plażę w Ostii, a w Rimini ukarano 65 osób za brak maseczek i nieprzestrzeganie bezpiecznej odległości.

interia/pap

REKLAMA

Komentarze