REKLAMA

Zamieszki we Francji. Głównie w imigranckich dzielnicach

Zamieszki we Francji. Głównie w imigranckich dzielnicach

W ostatnich dniach doszło do wielu starć z policją na przedmieściach Paryża i Strasburga. Pretekstem do wywołania zamieszek był wypadek z udziałem motocykla i radiowozu sprzed kilku dni. Sytuację wykorzystują dilerzy narkotyków, którzy działają głównie w dzielnicach zamieszkałych przez imigrantów.

Wypadek miał miejsce w nocy z soboty na niedzielę w Villeneuve-la-Garenne. Motocyklista uderzył w otwarte drzwi nieoznakowanego radiowozu stojącego na światłach. Mężczyzna w wyniku wypadku złamał nogę.

REKLAMA

Jeszcze tej samej nocy doszło do bójki protestujących z policjantami. Funkcjonariusze byli oskarżani o błąd, który doprowadził do wypadku. W związku z zajściami władze wszczęły dochodzenie w sprawie „gróźb i zniewag wobec osób sprawujących władzę publiczną”.

Właściciele włoskiego hotelu zdecydowali się pozwać chiński rząd

Wieczorem w poniedziałek znów doszło do zamieszek. Chuligani podpalali sztuczne ognie i samochody, używali też środków pirotechnicznych. Zajścia miały miejsce na kilku podparyskich przedmieściach.

Do podobnych zdarzeń doszło też w Strasburgu. Koktajlami Mołotowa został tam obrzucony komisariat policji. Palono także auta i śmietniki.

Zamieszki miały miejsce głównie w dzielnicach zamieszkałych przez imigrantów. Przemytnicy, głównie narkotyków, doprowadzają do starć z policją, która w czasie epidemii bardziej kontroluje ich przestępcze rewiry.

REKLAMA

Komentarze