REKLAMA

Zadziwiające słowa Jadwigi Emilewicz: Nie straszmy dużych firm wzrostem składek na ZUS

Zadziwiające słowa Jadwigi Emilewicz: Nie straszmy dużych firm wzrostem składek na ZUS

Zadziwiające słowa użyła minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz. Na zarzuty Gazety Wyborczej, że rząd planuje utrudnić funkcjonowanie firm proporcjonalnymi składkami ZUS odpowiedziała, że nie będzie to dotyczyć dużych przedsiębiorstw. Internauci wprost mówią, iż rząd chce zniszczyć małych i średnich przedsiębiorców.

Gazeta Wyborcza w swoim artykule zamieściła przykład, w którym to wyjaśniać miała na czym będzie polegać reforma proporcjonalności składek do ZUS – „Przedsiębiorca zarabiający 200 tys. zł rocznie zamiast 16 tys. zł będzie musiał oddać w przyszłym roku do ZUS ponad trzy razy więcej, czyli ok. 55 tys. Tak PiS chce zdobyć pieniądze na wydatki socjalne” – napisano we wspomnianym artykule.

Czytaj więcej: Kidawa-Błońska o homoadopcji: „Jeszcze nie czas”

Do artykuły odniosła się minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Na Twitterze umieściła taki wpis – „Chciałabym uspokoić przedsiębiorców ➡️ Zapowiedziana przez @MorawieckiM proporcjonalność składek na ZUS ma dotyczyć tylko najmniejszych firm. Nie straszmy więc tych dużych gwałtownym wzrostem składek” – zadziwiające słowa mogą mieć negatywne skutki dla Prawa i Sprawiedliwości.

Pod tym wpisem Jadwigi Emilewicz wybuchło poruszenie. Internauci komentują, iż obecny rząd zamierza zniszczyć małe i średnie przedsiębiorstwa. Stwierdzono także, że Prawo i Sprawiedliwość faworyzuje duże, przeważnie zagraniczne firmy.

„Pani @JEmilewicz czyli nam maluczkim oprócz wymuszonej pensji minimalnej wzrosną też ogromnie opłaty ZUS? Chce nam Pani właśnie przekazać aby zamykać małe polskie firmy i przejść do molochów na etat?” – napisał jeden z użytkowników.

Kolejny napisał w podobnym tonie – „No wspaniałe pocieszenie! Bogatsi znowu zaoszczędzą, a biedniejsi, których same koszty prowadzenia działalności wyniszczają, będą bankrutować. Pocieszające!”

Twitter

REKLAMA

Komentarze