REKLAMA

Wylęgarnia trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości. „Za czynienie dobra nie wsadzamy”

Wylęgarnia trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości. „Za czynienie dobra nie wsadzamy”

REKLAMA

Jak wykazało dziennikarstwo śledcze, Ministerstwo Sprawiedliwości stoi za farmą trolli oczerniających sędziów.

W sprawę zamieszany jest Łukasz Piebiak, Jakub Iwaniec oraz Zbigniew Ziobro, Szef z Ministerstwa Sprawiedliwości oraz prorządowe media, w tym wymienieni Michał Rachoń i Przemysław Wenerski z TVP.

Dziennikarze dotarli do e-maili oraz kopii tekstów między Piebiak, Iwańcem a „Emilią”, żoną jednego z sędziów neo-KRS, w których omawiają dyskredytowanie sędziów Iustiti z wykorzystaniem tajnych donosów, akcji w mediach społecznościowych i zaprzyjaźnionych mediach reżimowych.

„Emilia” to @malaemiemi, prywatnie żona sędziego Tomasza Szmydta z neo-KRS.

Konwersacje trolli z ministrami

Poniżej fragment konwersacji na komunikatorze między wiceministrem sprawiedliwości i Emilią. We wszystkich cytowanych fragmentach zachowaliśmy oryginalną pisownię. 

Emilia: Dzień dobry Panie Ministrze. Czy informacje są przydatne? I czy cis z nimi robimy?Piebiak: Ja to już kiedyś dostałem ale nie miałem pomysłu jak wykorzystać więc nie wykorzystałem. Jeśli Pani ma to świetnie

Emilia: Pomysł mam taki. Rozesłać to anonimowo do wszystkich oddziałów Iustitii. I do samego zainteresowanego. Gazety odpadają bo brak dowodów. Mam nr do męża kochanki. Jest możliwość skorzystać z bramek internetowych lub z karty sim, ale nie mam jej na kogo zarejestrować. Mogę zagadać z R. [tu pada nazwisko znanego dziennikarza TVP]. Może on pogrzebie ale brak źródła i dowodów, trochę kiepsko. Jakie jest Pana zdanie? I czy ogólnie nam coś to da. Czy nam pomoże?

Piebiak: Myślę, że da i pomoże. Ważne, żeby się przeszło choćby i po Iustitii z kim mamy do czynienia. Ludzie to rozniosą, a Markiewicz przygaśnie wiedząc co na niego jest. Może Kuba [jak wynika z innych wiadomości, które widzieliśmy, chodzi o Jakuba Iwańca, bliskiego współpracownika wicemin. Piebiaka] miałby pomysł jak to rozpowszechnić, nie zostawiając śladów?

REKLAMA

Emilia: Hyyymmm

Piebiak: Dziennikarz i materiał byłby świetny ale nie wiem czy znajdzie się taki odważny

Emilia: Kuba się jakby boi. To chyba koledzy dawni. Ok. Zrobię co mogę.

Piebiak: Dziękuję

Emilia: Pogadam z dziennikarzami i porozsyłam pisma. Anonimowo, mailem. Ale i listami. Jedyny problem to nie mam adresów i maili. Zrobię wszystko tak jak umiem, jak zawsze. Za rezultat nie ręczę ale postaram się. Mam nadzieję, że mnie nie wsadzą.

Piebiak: Za czynienie dobra nie wsadzamy.

Anonimowych maili i listów z plotkami na temat szefa „Iustitii” rozesłanych zostało łącznie ok. 2,5 tys. Jeden z nich trafił pocztą na domowy adres samego oczernianego Krystiana Markiewicza. Emilia dostała ów adres od wiceministra Piebiaka, który bez oporów przekazał kobiecie także dane kontaktowe sędziów z warszawskiego oddziału „Iustitii”.

salon24 / onet.pl

REKLAMA

Komentarze