REKLAMA

Władze Ukrainy opracowały „listę śmierci” Węgrów żyjących na Zakarpaciu

Władze Ukrainy opracowały „listę śmierci” Węgrów żyjących na Zakarpaciu

REKLAMA

Konflikt dyplomatyczny między Węgrami i Ukrainą zaostrzył się w tym tygodniu, kiedy wiceminister spraw zagranicznych Levente Magyar ogłosił, że władze Ukrainy opracowały „listę śmierci” Węgrów żyjących na Zakarpaciu.

Magyar zaznaczył, że na ankiecie na stronie ukraińskiego parlamentu ludzie opowiadają się za masową deportacją etnicznych Węgrów z podwójnym obywatelstwem. Co więcej, minister ostrzegł, że Ukraina przygotowuje się do wzmocnienia oddziałów armii w pobliżu granicy z Węgrami. Faktycznie kilka tygodni temu generałowie ukraińscy publicznie zapowiadali takie ruchy.

Antywęgierska polityka Ukrainy osiągnęła nowy poziom – stwierdziło Węgierskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, kiedy wezwali ukraińskiego ambasadora w Budapeszcie.

Kilka dni temu wydalono konsula z miasta Berehowo (Beregszász), które jest zamieszkane głównie przez mniejszość węgierską, po tym jak dowiedziano się, że wydaje węgierskie paszporty obywatelom Ukrainy, którzy są narodowości węgierskiej.

REKLAMA

Magyar twierdzi, iż władze w Kijowie zamierzają wykorzystać listę opublikowaną przez nacjonalistyczną ukraińską stronę internetową Myrotworec, która zawiera około 313 osób z węgierskim obywatelstwem a które są „wrogami narodu ukraińskiego”. Twórcy Myrotworca mają bliskie powiązania z obecnym ukraińskim rządem. Założyciel – Heorhij Tuka pełni funkcję wiceministra w Ministerstwie ds. Tymczasowo Okupowanych Terytoriów. Jak przekonuje wiceminister Magyar, wkrótce po tym jak dziennikarz Oles Buzina i parlamentarzysta Oleg Kałasznikow zostali dodani do listy, obaj zostali zamordowani.

Węgierski polityk dodał że konflikt nie leży w interesie ani Węgier, ani Ukrainy.

Wzywamy sojuszników Węgier w UE i NATO, którzy w ostatnim czasie wyrażali zaniepokojenie sytuacją co do stanu praw człowieka na Węgrzech, by przerwali milczenie i dokładnie zbadali, co się dzieje na Ukrainie – oznajmił Magyar

DZIENNIKNARODOWY/ HUNGARIANFREEPRESS

REKLAMA

Komentarze