REKLAMA

Wielka Brytania: Ciało turystki wróciło do kraju bez organów

Wielka Brytania: Ciało turystki wróciło do kraju bez organów

Przerażająca sytuacja ma miejsce w Wielkiej Brytanii. Ciało zmarłej turystki wróciło do kraju bez organów. Kobieta nie miała oczu, serca i żołądka.

Sprawa rozpoczęła się od wyjazdu małżeństwa z Wielkiej Brytanii na Dominikanę. Urlop planowano w trakcie świąt bożonarodzeniowych. Niestety w trakcie 54-latka zmarła na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Jeszcze przed wyjazdem kobieta nie skarżyła się na żadne dolegliwości. Dopiero po przylocie zaczęła wymiotować i coraz gorzej się czuć. „Lynne nie poznawała mnie, a zaraz potem mówiła, że nic nie widzi” – relacjonuje mąż 54-latki, Peter Crouch.

Mimo hospitalizacji kobieta zmarła. Lekarze na Dominikanie postawili złą diagnozę – przekonywali małżeństwo, że ciało 54-latki zaatakował pasożyt. Kobieta zmarła po kilku dniach na zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Mąż kobiety chciał jak najszybciej sprowadzić ciało żony do Wielkiej Brytanii. Tuż po przeprowadzeniu sekcji wróciło do kraju. Okazało się jednak, że bez serca i oczu. Po interwencji mężczyzny okazało się, że organy się znalazły. Jednak jak przekonuje mąż – nie należą do jego żony.

„Nie należą do mojej Lynne. To dziwne, że nagle się znalazły, gdy poszedłem do sądu” – informuje Peter Crouch. Według niego organy trafiły na czarny rynek – patolodzy z Dominikany nie wykonali jednak odpowiednich testów DNA, aby potwierdzić słowa męża 54-latka.

Mężczyzna zapowiada dalszą walkę z urzędami. Jak poinformował – czeka na wszczęcie odpowiednich procedur, dzięki czemu będzie można stwierdzić czy dane organy należą do jego żony.

nczas.com
REKLAMA

Komentarze