REKLAMA

Wiceminister: nie było potrzeby kierowania Konwencji Stambulskiej do TK

Wiceminister: nie było potrzeby kierowania Konwencji Stambulskiej do TK

Brak wypowiedzenia Konwencji Stambulskiej to zaniedbanie Zjednoczonej Prawicy, niepotrzebnie przesuwane w czasie – mówi wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości Marcin Romanowski. Dodaje, że w ocenie Zbigniewa Ziobry niepotrzebne było też skierowanie Konwencji przez Mateusza Morawieckiego do Trybunału Konstytucyjnego.

REKLAMA

W opublikowanym w środę na łamach „Dziennika Gazety Prawnej” wywiadzie, polityk Solidarnej Polski krytykował tzw. konwencję stambulską. Jak stwierdzał, jest to „napisany kiepskim językiem neomarksistowski manifest, który nie tylko jest sprzeczny z polską konstytucją, ale narzuca styl życia nieakceptowalny dla większości Polaków”.

„Przede wszystkim Konwencja błędnie identyfikuje przyczyny przemocy. Nie doszukuje się ich w alkoholizmie, narkomanii czy rozpadzie więzi rodzinnych, ale w tradycyjnych rolach męskich, kobiecych, w rodzinie i tradycji. Konwencja błędnie diagnozuje problem, a zła diagnoza oznacza niewłaściwe leczenie. W tym przypadku jest to realizowane przez promowanie, wręcz narzucanie genderowej ideologii” – powiedział Romanowski.

Przywołał również art. 80 Konwencji, który głosi, iż: „Każda Strona może w dowolnym czasie wypowiedzieć niniejszą Konwencję w drodze notyfikacji skierowanej do Sekretarza Generalnego Rady Europy”. I właśnie z tego przepisu chcemy skorzystać – zaznaczył.

Czas najwyższy na zdecydowane kroki

„To zaniedbanie Zjednoczonej Prawicy. Stale słyszę ten zarzut, spotykając się z mieszkańcami w moim regionie, w Biłgoraju, Białej Podlaskiej. Nie można ciągle powtarzać, że są ku temu złe warunki, że trzeba poczekać. Już nie można dłużej czekać” – podkreślił wiceszef MS.

Romanowskiemu zwrócono uwagę, że dokument ten został ratyfikowany przez Polskę w 2015 roku, tymczasem Zjednoczona Prawica u władzy jest już piąty rok. „Wypowiedzenie konwencji niepotrzebnie przesuwano w czasie od 2016 roku. W 2014 i 2015 roku środowiska obecnej koalicji stanowczo protestowały i głosowały przeciwko jej ratyfikacji” – wskazał.

Pytany, po co zatem premier Morawiecki skierował Konwencję do Trybunału Konstytucyjnego, Romanowski odparł, że w ocenie ministra sprawiedliwości nie było takiej potrzeby. „Chcemy ją wypowiedzieć nie tylko dlatego, że jest sprzeczna z konstytucją. Jest sprzeczna z fundamentalnym celem, jaki realizujemy: wspieraniem rodziny” – dodał.

źródło: rmf24.pl/DGP/PAP

Zobacz także: Sukces działaczy pro-life w Meksyku! Sąd Najwyższy przeciw dekryminalizacji aborcji

REKLAMA

Komentarze